Chefchaouen i trekking w Maroko

Czas na najbardziej charakterystyczne, „instagramowe” niebieskie miasto w Maroko, którego nazwa jest przez większość ludzi nie do przeczytania – Chefchaouen lub po polsku Szawszawan. Jednak nam chyba najbardziej przypadła arabska nazwa – Al Ujun.  Miasto jest przeklimatyczne, jednak dzisiaj nie tylko o nim.

Zabieramy Was na trekking w Maroko. Wiele osób trekkingi robi tylko w Atlasie. Pokażemy Wam, że piękną przyrodę znajdziecie też w innych miejscach.

niebieskie miasto Maroko

Chefchaouen – niebieskie miasto – historia

Al Ujun to miasto położone w górskich terenach na wysokości ponad 550 metrów n.p.m. obecnie żyje w nim ponad 40.000 osób. Miasto powstało w 1471 roku. Był to rok, w którym w tym rejonie świata mocno buszowali Portugalczycy i to właśnie oni odkryli Wyspy Kanaryjskie czy przekroczyli równik w Afryce. W związku z tym miasto powstało, żeby bronić Maroka przed portugalskimi najazdami na ich ziemię.

W 1492 roku w momencie kiedy w Hiszpanii skończyła się ponad 700-letnia rekonkwista (wypędzanie innych wyznań niż chrześcijańskie albo zmuszanie do przyjęcia wiary chrześcijańskiej) do miasta trafiło wielu żydów i muzułmanów. Później w ramach zemsty na wierze chrześcijańskiej przez wiele lat każdy chrześcijanin, który chciał wejść do miasta mógł stracić życie.

Miasto od 1912 do 1956 roku należało do Maroka Hiszpańskiego. Po uzyskaniu niepodległości przez Maroko, stało się częścią obecnego kraju. W okresie przynależności do Państwa Hiszpańskiego, okazało się, że duża część społeczności żydowskiej została w mieście, a na dodatek posługiwała się średniowiecznym językiem kastylijskim (używanym w Hiszpanii – 400 lat wcześniej). To musiał być szok dla Hiszpanów. Ale też rozumiemy czemu akurat tutaj częściej pytali nas czy jesteśmy z Hiszpanii? Albo zagadywali po hiszpańsku.

Podobno w okresie przynależności do Maroka, ale zanim miasto zostało atrakcją turystyczną, było jednym z najbardziej niebezpiecznych w kraju, do którego wiele osób bało się wejść. A handel narkotykami, w Chefchaouen mocno kwitł. Są to rzeczy, o których słyszeliśmy tylko w opowieściach, nie udało nam się ich potwierdzić.

Dlaczego Chefchaouen jest niebieskie?

Uwielbiamy miasta w jednym kolorze, kiedyś mieliśmy już okazję odwiedzić – żółte Izamal w Meksyku. Teorii na to czemu Szawszawan jest niebieski słyszeliśmy kilka, postaramy Wam się zarysować wszystkie, o których wiemy.

1. Kultura Żydowska:

W kulturze żydowskiej niebieski kolor przypomina o Bożej mocy. M.in. dlatego społeczność żydowska używa wielu niebieskich tkanin, maluje rzeczy na niebiesko czy korzysta z niebieskich mat modlitewnych, a pomalowanie domów było po prostu kolejnym etapem. Mówi się o tym, że do 1930 tylko domy żydów były pomalowane na niebiesko pozostałe były białe. Ale w pewnym momencie zwyczaj rozszerzył się na całą Medynę.

2. Komary

Jest grupa zwolenników teorii mówiącej o tym, że odcienie niebieskie odstraszają komary i insekty. Stoi za tym tok rozumowania taki, że owady nie lubią przebywać w wodzie, chociaż żyją w pobliżu wody. Z kolei niebieskie ściany wyglądają prawie jak płynąca woda i to ma powstrzymywać przed atakami komarów.

Byliśmy w Al-Ujun w listopadzie więc ciężko nam powiedzieć na ile ta teoria przekłada się na rzeczywistą liczbę komarów. Część osób łączy tę teorię z 1. Mieszkańcy widzieli mniej komarów w żydowskiej części miasta, dlatego postanowili pomalować także swoje domy na niebiesko.

niebieskie-miasto

3. Powstrzymanie upału

Jest grupa mieszkańców, która twierdzi, że odcienie niebieskiego utrzymują chłód ich domów w cieplejszych miesiącach i stąd wziął się pomysł pomalowania większości miasta na niebiesko.

Należy pamiętać, że niebieski jest kolorem Islamu, który symbolizuje szczęście i optymizm. Jak widzicie teorii na niebieski kolor miasta jest kilka wniosek póki co jest jeden. Nie wiemy skąd się to wzięło, ale efekty wyszedł naprawdę niezły.

maroko-atrakcje

Chefchaouen – atrakcje?

Szukaliśmy w mieście atrakcji, ale tak naprawdę poza kilkoma meczetami największą atrakcją jest spacer po medinie. Najlepiej dajcie sobie czas i zgubcie się w tym przepięknych niebieskich uliczkach. Jest tutaj trochę sklepów z pamiątkami, knajpek. Usiądźcie napijcie się doskonałego soku pomarańczowego i cieszcie się powolnym zwiedzaniem bo tak powinno się zwiedzić Szawszawan.

Al-Ujun poza starą częścią Medyny nie jest aż takie niebieskie, bardziej białe. Co doskonale będziecie mogli zobaczyć jeśli podjedziecie na jedno wzgórz, z których widać miasto. Mocno Wam rekomendujemy spojrzenie na miasto z perspektywy nawet dróg dojazdowych do miasta.

Chefchaouen

Naszym zdaniem na samo zobaczenie, tego najbardziej klimatycznego miasta w Maroku, spokojnie wystarczy Wam pół dnia. W okolicy jest super miejsce na trekking albo na spokojny spacer i tam Was teraz zabieramy:

Trekking Akchour / Chefchauen

Chodzenie po niebieskim mieście i robienie miliona foteczek ma swój klimat. Nasz plan zwiedzania Maroko opierał się głównie na miastach, jednak chcieliśmy poczuć trochę więcej natury niż Wodospady Ouzoud. Na Atlas z kolei w trakcie 7 dni w Maroko nie starczyło nam czasu. A chcieliśmy gdzieś pochodzić w plenerze.

Padło na Akchour – na wodospady i most Boga. Jak się tutaj dostać? Najlepiej wpiszcie w nawigacje / maps.me Akchour. Nawigacja doprowadzi Was na parking – dojazd zajmie Wam około 30 minut. Dojechaliśmy tutaj przed 9:00 i byliśmy jednym z pierwszych samochodów na parkingu.

To właśnie stąd ruszają ruszają dwie trasy:

  • Do wodospadów – wzdłuż rzeki – dosyć płaska
  • Trekkingowa bardziej wymagająca.

Petit & Grand Cascade D’Akchour

Trasa bardzo mocno rekreacyjna wybierają się na nią ludzie w klapkach, wycieczki szkolne czy rodziny z dziećmi to może Wam uświadomić, że poziom trudności nie jest zbyt skomplikowany.

Spacer może ułatwiać to, że przy trasie jest wiele punktów, w których można się zatrzymać i napić soku, usiąść na krzesełkach zamoczonych w wodzie. Nam dojście do mniejszego wodospadu zajęło około 45 minut, powrót około 30 minut. Do dużego wodospadu nie zdecydowaliśmy się wybrać, ponieważ wcześniej poszliśmy na trekking i brakowało nam trochę czasu.

le-petit-cascade

Dojście do dużego wodospadu to około 3h w dwie strony. Nam mały wodospad wystarczył (duży widzieliśmy w Ouzoud) woda jest tutaj krystalicznie czysta przez co niestety widać jak dużo śmieci wrzucają do niej ludzie.

zwiedzanie-maroko

Poniżej prezentujemy zdjęcie z miejsce na szlak wzdłuż wodospadu, niestety jest on słabo oznaczony. Jak pójdzie w prawo będziecie kierować się na:

Trekking do God’s bridge

To trasa znacznie bardziej wymagająca od spaceru wzdłuż rzeki, szybko pokonujecie sporą wysokość w górę, jest stosunkowo dużo stromych podejść. Z każdym metrem w górę widzicie jak nisko w dole zostaje druga odnoga rzeki. Wybraliśmy się w to miejsce wczesnym rankiem i niestety słońce było tak mocne, że prześwietlało nam zdjęcia. Pewnie w drugiej części dnia jak tak intensywnie nie oświetla ono wąwozu zdjęcia mogłyby wyjść lepiej. Także rekomendujemy Was wybrać się tutaj w 2 połowie dnia, jeśli zależy Wam na nie prześwietlonych zdjęciach.

most-boga

Podejście zajęło nam około 45 minut, zejście około 30 minut. Plus czas na zdjęcia. Fajny trening, most Boga robi wrażenie, chociaż obstawiamy, że zrobiłby na nas większe wrażenie z dołu.

TIP: Polecamy Wam pobrać mapę z maps.me pokazuje ona ścieżki trekkingowego, dzięki czemu mała szansa, że się zgubicie. Niestety trasy do turystyki pieszej w Maroko są słabo oznaczone.

maroko-trekking

Rejon Północnego Maroko

Zarówno niebieskie miasto jak i Anchour bardzo nam się podobały to były chyba jedne ze spokojniejszych dni w Maroko. Niestety mocniej nie udało się zwiedzić tego rejonu, czego żałujemy.

Jeśli macie czas i chcecie uniknąć turystów to polecamy Wam się wybrać do Chafcheaun. W listopadzie, spotkaliśmy tutaj znacznie mnie turystów niż w np. turystycznym Marrakeszu można tutaj wypocząć bardziej aktywnie lub chill out’owo w zależności od Waszego upodobania.