Rosja – 12 ciekawostek

Mówią, że Rosja to stan umysłu. Niby dalsza Europa, a są rzeczy, które nie mieszczą nam się w głowie. Zobaczcie, co zaskoczyło nas w Rosji i  czego możecie się spodziewać w podróży po kraju naszego sąsiada. Oto kilka ciekawostek i tipów, które na pewno pozwolą Wam się lepiej przygotować do oglądania największego kraju Świata.

Rosja była pierwszą częścią naszej 6 miesięcznej wyprawy przez świat. W kraju Dostojewskiego przebywaliśmy przez prawie 3 tygodnie i zwiedziliśmy go bardzo przekrojowo. Nasza podróż zaczęła się od Petersburga, następnie przejechaliśmy do Moskwy, po czym wsiedliśmy do pociągu kolei transsyberyjskiej na blisko 4 dni, po to żeby dotrzeć nad najgłębsze jezioro świata – Bajkał.

Nasze pierwsze kroki po grodzie Piotra stawialiśmy wspólnie z Krzysztofem z bloga PoPetersburgu i tę opcję również Wam rekomendujemy. Spacer z Krzysztofem pozwolił nam pozytywnie nastawić się na zwiedzanie całego kraju. Krzysztof ma ogromną wiedzę o mieście, którą bardzo chętnie się dzieli i przedstawia ją w bardzo przystępny sposób.

  1. Rosjanie lubią Polaków

Nie powiedziałbym, żeby ktoś chodził i przybijał nam piątki poznając nasze polskie pochodzenie, ale nie było żadnych nieprzyjemnych sytuacji, gdy mówiliśmy skąd pochodzimy. Myślę, że większa niechęć jest ze strony Polaków do Rosjan i bałem się, że będzie to odwzajemnione. Trzeba przyznać, że historia narodów jest mocno burzliwa, jednak nasze dzisiejsze podejście do Rosjan jest silnie kreowane przez polityków i media oraz kilku fanatyków sportowców z Rosji. Zwykli Rosjanie nie lubią rozmawiać na tematy polityczne, podobno nie ma żadnych represji za śmianie się z polityków. Car Władimir Putin jest jednak ludzki.

  1. Putin wyskakuje z lodówki ale nie ma go na ulicach

Duch wodza Władimira, jest obecny wszędzie – od matrioszek przez magnesy na lodówki. Jednak porównując propagandę do Sri Lanki, gdzie zdjęcia prezydenta były na autobusach i na bilbordach, można powiedzieć, że Rosjanie są wstrzemięźliwi. Osobiście spodziewałem się więcej Putina, a już na pewno w bardziej dostojnej pozie niż karykaturę z karabinem jadącego na niedźwiedziu. Jak widać nieważne co, ważne by o tobie mówili, każda promocja jest dobra. Z ciekawostek Władimir Władmirowicz najmniejszym poparciem cieszy się w rejonach Sankt Petersburga.

  1. Wysokie bezpieczeństwo dla turystów

Rosjanie wiedzą co znaczy WoM (Word of Mouth), zadowolenie osób przyjeżdżających do ich kraju jest bardzo ważne. Wiedzą, że każdy zadowolony turysta (tak jak my) zrobi promocję, której nie dadzą żadne miliony rubli wydane na kampanie w TV czy na bilbordy. Podróżując po Rosji naprawdę czuliśmy się bezpiecznie. Często w metrze można spotkać lokalnych SOKistów, których obecność ma powodować przestrzeganie porządku.

metro w Moskwie

Jednak mamy obserwację, że bezpieczeństwo było wyższe w Sankt Petersburgu, gdzie na ulicach było mniej zaczepnych bezdomnych. Moskwę odbieramy gorzej w tym aspekcie, dlatego, że zaraz po wyjściu z dworca kolejowego przyczepił się do nas lokalny menelik i przez 5 minut męczył bułę i nie reagował na żadne argumenty. Dopiero jak podeszliśmy w bliską odległość Panów w mundurach to się zreflektował i dał żyć.

  1. Nie ważne gdzie mieszkasz, ważne czym jeździsz

Zarówno w Sankt Petersburgu jak i w Moskwie samochody przyprawiają o zawrót głowy. Takiej ilości nowych Mercedesów i BMW chyba nigdzie na Świecie nie wiedziałem. Ich właściciele upodobali sobie przede wszystkim kolor biały i czarny, czyżby skojarzenia z czarną Wołgą, którą miała porywać dzieci?

drogie auta w Moskwie

W dużych miastach oprócz marek premium, jest dużo innych nowych i dobrych samochodów, Moskwa i Petersburg pod tym względem kładą na łopatki największe europejskie miasta. Rozumiemy dlaczego BMW otworzyło w Petersburgu salon, w którym możesz kupić tylko topowe modele marki, w najlepszym wyposażeniu.

Warto też dodać, że Rosjanie uwielbiają duże samochody, najlepiej SUVy lub terenówki, znowu dominuje przekonanie, że im większy tym lepszy. Analizując Petersburskie krawężniki, które mają czasem z 25 cm, coraz bardziej rozumieliśmy wybór terenówek.

  1. Rosja – kraj dużych kontrastów

Kontrasty to chyba rzecz, na którą nie sposób nie zwrócić uwagi będąc w Rosji. Często na ulicy może stać zaparkowany Bentley, a zaraz obok stara Łada. Na ulicach Moskwy możecie zobaczyć po jednej stronie salon Bulgari obok Tiffanyego, w których praktycznie nie ma ludzi, a na przedmieściach miast stoją blokowiska, przy, których wielka płyta w Polsce to luksusowe apartamenty. W dużym mieście praktycznie każdy ma iPhone, nie widziałem tylu salonów Apple nigdzie na świecie (nie byłem w USA), a z kolei poza miastem znalezienie zasięgu bywa sporym wyzwaniem.

  1. Ciężko bez rosyjskiego i znajomości cyrylicy

Podobno w związku z Mistrzostwami Świata w piłce nożnej, w wielu miejscach i tak pojawiły się napisy po angielsku. Jednak cały czas nazwy większości witryn sklepowych czy knajp, nazwy dań czy nawet znaki z dojściem do atrakcji turystycznych pokazywane są tylko po rosyjsku. Najbardziej jednak irytowało nas to w muzeach, gdzie płacąc za wejście liczyliśmy na podpisy po angielsku pod częścią gablot. W większości miejsc mogliśmy liczyć na wydrukowaną kartkę A4 gdzieś w rogu sali muzealnej. Mamy wrażenie, że miało to głównie na celu zachęcenie turystów do zakupu audiobooków.

Najwięcej problemów mamy gdy trzeba się z kimś dogadać, kto mówi tylko po rosyjsku, a np. taką mieliśmy obsługę w hostelu w Petersburgu, więc wspólnymi siłami kminimy o co chodzi, jak nic nie rozumiemy wyciągamy tłumacza, który w wielu momentach pomaga. Oznaczenia na łazienkach też potrafią być cyrylicą żadnego pisma obrazkowego.

Najbardziej rozwaliła nas sytuacja z dwoma skrzynkami pocztowymi w Moskwie, jedna granatowa, druga czerwona. Nie różniły się od siebie niczym poza tym, że na jednej był jakiś napis. Część naszej ekipy w ostatnim słowie dopatrzyła się „Europa” także jasne było do której powinniśmy wrzucić kartki pocztowe, tym bardziej, że było to w mocno turystycznym punkcie przy Placu Czerwonym. Po sprawdzeniu w tłumaczu, okazało się, że są to listy wewnątrz miasta. Jeśli wysyłacie pocztówki wrzućcie je do granatowej skrzynki.

Na dworcu głównym w Petersburgu (Moskiewskim) komunikaty wyświetlane są w 3 językach, dodatkowo po angielsku i chińsku. W pociągu z Petersburga do Moskwy komunikaty są w dwóch językach, co bardzo ułatwia podróżowanie. Jednak na dworcu Jarosławskim, z którego ruszyliśmy koleją Transsyberyjską na Wschód, komunikaty są już tylko po rosyjsku. Z obsługą w pociągu bez rosyjskiego będzie Wam bardzo ciężko, najlepiej jest wtedy gadać po polsku, a nóż co 4 słowo zrozumieją :).

  1. Walka miast St. Petersburg vs. Moskwa

Wydaję się, że to klasyczna przypadłość dwóch bardzo dużych miast w kraju, szczególnie ze strony mniejszego miasta w stronę stolicy. Kraków – Warszawa, cała Francja – Paryż,  Mediolan – Rzym. Miasta konkurują ze sobą pod względem atrakcyjności, piękna czy kultury. Dla nas oba były fantastyczne, choć nasze serce zostało w Petersburgu

  1. Gwizdanie przynosi pecha

Ciekawy „zabobon” tym bardziej, że ma ono przynosić pecha wszystkim, którzy to słyszą. Może dlatego polskim piłkarzom, nie poszło na MŚ w Rosji, pewnie non stop ktoś gwizdał pod ich bazą treningową.

  1. Przygotowania przed Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej 2018

Jak już jesteśmy przy występach naszych rodaków na MŚ, musieliśmy zapytać jak wyglądały przygotowania do tej drugiej po olimpiadzie największej imprezy sportowej na świecie. Okazało się, że np. w związku z Mistrzostwami pojawiły się i zostały do dziś w metrze bramki sprawdzające czy ludzie wchodzący do metra nie wnoszą ze sobą metalu. W momencie przekraczania przez tłum bramek wydobywa się koncert pikania, Tschaikovski byłby dumny. Przy bramkach stoją ochroniarze, którzy mają prawo poprosić kogoś na osobistą kontrolę, zdarzyło się, że wykrywaczem metalu Pan dotknął mój plecak z zewnątrz. Jego działanie chyba miało na celu pokazanie, że nie stoi bezczynnie.

Oprócz wybudowania stadionów, to właśnie na dworcach dokonały się największe zmiany, zostały wypucowane, miały się błyszczeć jak psu jajca na wiosnę, pamiętacie Euro 2012? Brzmi podobnie?

  1. Sprawy urzędowe – istna makabra

Odwiedzaliście ostatnio urząd w Polsce? Ja zauważam naprawdę gigantyczną poprawę kompetencji pracowników względem tego co było widoczne jeszcze kilka lat temu. Załatwianie spraw w urzędach w Rosji, kończy się na tym, że najpierw musicie zapisać się na listę społeczną, która  przed wejściem do urzędu, w urzędzie każdy pobiera numerek według zapisu na listę społeczną, jeśli mu się nie uda to trudno może przyjść następnego dnia i powtórzyć ten cyrk.

  1. Rosjanie nie siedzą, lubią męczyć swoje nogi

Miało być 10 punktów, ale jest specjalny bonus od Ani. Znalezienie ławki zarówno w Petersburgu jak w Moskwie graniczy z cudem. Mieliśmy wrażenie, że Rosjanie muszą cały czas stać i nigdy nie siadają, w rejonie Kremla znalezienie ławki w promieniu kilkuset metrów jest realne jak to, że Władmir kiedyś przestanie się wtrącać do polityki Rosji. Podobnie jest z windami, które praktycznie nie istnieją, ale mają być zamontowane we wszystkich budynkach, które mają co najmniej 4 piętra (czyli rosyjskie 5 pięter)

budynki w petersburgu - windy

  1. LinkedIn nie działa w Rosji

Na sam koniec jeszcze ostatni punkt, jest cenzura jednego z największych portali społecznościowych na Świecie. Wydaję się to trochę dziwne, ponieważ zarówno Instagram jak i Facebook, działają bez problemów. Zdziwiłem się, że nie da się dostać na portal LinkedIn ale to może pewnego rodzaju obrona przed wypływem najlepszych pracowników?

Czy Rosja zaskakuje podróżników?

Rosja to chyba jedno z moich większych zaskoczeń podróżniczych. Spodziewałem się czegoś zupełnie innego, kraju znacznie mniej rozwiniętego, z ludźmi, którzy nie będą przepadali za Polakami. Jednak nasza podróż mocno łamie te stereotypy. Po Moskwie i Sankt Petersburgu, można byłoby pomyśleć nawet, że jest się w jednym z najbogatszych miast na świecie, przy których Londyn czy Berlin to biedniejsi bracia. Z kolei miasta w okolicach Irkucka, to już taka Polska lat 90. Jeśli miałbym podsumować Rosję jednym określenie to byłoby to „Kraj kontrastu”.

Zapraszamy Was na nasze pozostałe posty o Rosji.

(Visited 162 times, 1 visits today)