Szwajcaria – górskie wycieczki na szczyty Alp

Szwajcaria od zawsze kojarzyła nam się niesamowitą przyrodą, w której dominują GÓRY! To zdecydowanie raj dla wspinaczy i trekkingowych zapaleńców, choć znajdą się też szczyty dla tych, co nie przepadają za sportem, bo sporo gór ma doprowadzone kolejki, przez co każdy może nacieszyć swoje oczy. Dziś mamy dla Was 3 nietypowe szczyty, na które wjedziecie jak szlachta, bez potu i łez 🙂 wsiadajcie do wagonu i jedziemy …

Czasem sobie myślę, że Szwajcaria powinna nazywać się Land der Berge. Kraj ten w 60% położony jest w Alpach, a w 10% w górach Jura => czytaj gdzie nie spojrzysz góry 🙂 A to oznacza, że w kraju można spędzić bardzo dużo czasu i nie będziecie się nudzić, gór i jezior Wam nie zabraknie.

Ponieważ nasz wywczas był bardzo krótkim wypadem, musieliśmy podjąć męską decyzję i wybrać 3 szczyty, które będziemy w stanie „zdobyć” w bardzo krótkim czasie. Padło na: Jungfraujoch, Schilthorn i Stanserhorn.

Zapraszamy na szczyt Europy – Jungfraujoch

Zabieramy Was na przepiękną przełęcz, na której juz od 100 lat funkcjonuje najwyższa stacja kolejkowa w Europie! (albo grubo albo wcale) wybudowana na wysokości 3454 m n.p.m. Jungfrau jest 3 najwyższym szczytem w Alpach Berneńskich.

Jungfraujoch - przełęcz
zima w lecie? Czemu nie

Bardzo dużo osób rekomendowało nam dotarcie na na Jungfraujoch, choć my podchodziliśmy do podróży z dystansem. Mając w głowie czas podróży na szczyt ponad 2h zastanawialiśmy się, czy jest to warte dla paru widoków. Nic bardziej mylnego, bo na górze czekała nas masa atrakcji i dziś z ręką na sercu muszę powiedzieć, że na tę wycieczkę potrzebujecie całego dnia.

Jak dojechać na Jungfraujoch i kiedy najlepiej się tam udać?

Zdecydowanie najlepiej jest (oszukać przeznaczenie i część turystów) i udać się pierwszą możliwą kolejką. Dodatkowo, poranne bilety są tańsze, ale o tym będzie później. Dojazd na szczyt złożony jest z paru etapów (w zależności od tego, gdzie spędzasz noc) i zazwyczaj podróż zaczynamy w Lauterbrunnen. Tam kupujemy bilet i wsiadamy w pociąg jadący w kierunku Wengen, a następnie Grindelwald i na szczyt.

Jungfraujoch kolejka

Hint od nas: Jeśli będziesz mieć możliwość nocowania w Wengen – zrób to! Zaoszczędzisz sobie trochę czasu i skrócić podróż na szczyt o parę przystanków.

Co czeka Cię na szczycie Europy?

Gdy po 2-godzinnej drodze (i paru przesiadkach) dojedziecie na szczyt, poczujecie się na początku trochę jak w dużym garażu albo na stacji metra, gdzie trzeba podążać za wskazówkami, by dotrzeć do różnych atrakcji.

My zaczęliśmy od tarasu widokowego, by móc popatrzeć na lodowce i sąsiadujące szczyty Jungfrau, Finsteraarhorn i Monch. Taras jest częścią obserwatorium astronomicznego Spinx, a w nim najwyższe laboratorium znajduje się na 3580 m n.p.m.

Następnie wyszliśmy na zewnątrz, by pochodzić po śniegu. Znajdziecie tu fajną trasę spacerową po śnieżnej dolinie. Nam niestety zabrakło czasu, więc rzuciliśmy szybko okiem i poszliśmy zwiedzać dalej.

trasa spacerowa na Jungfraujoch

Na tym samym piętrze czeka Was jeszcze pięknie podświetlona wystawa, która opowiada trochę historii jak powstawało to miejsce. Dalej idąc korytarzami odnajdziecie lodowy pałac z wielkimi tunelami i rzeźbami z lodu. Ubierzcie się ciepło, to było miejsce gdzie było nam najchłodniej.

Dla łakomczuchów jest też sklep z czekoladkami Lindt, gdzie czeka na ciebie interaktywna wystawa, na której dowiesz się jak powstają słynne czekoladki.

Jak się przygotować: zdecydowanie zabierzcie ze sobą ciepłe ubrania i buty na zimę z grubą podeszwą (nie adidaski jak Bober). Jeśli trafi Wam się słoneczna pogoda bez okularów ani rusz – śnieg Was oślepi 😛 Zachęcamy też do zabrania jakiś przekąsek: orzechy, batonik jakiś owoc. Podróż jest dość długa więc na pewno zgłodniejecie.

Ile kosztują bilety – Jungfraujoch?

stacja końcowa na Jungfraujoch
tak wygląda stacja końcowa na Jungfraujoch

Niestety muszę to powiedzieć, że jest to jedna z najdroższych wycieczek w Szwajcarii, ale biorąc pod uwagę inwestycję w wybudowanie tunelu i całej trasy kolejowej nas to nie dziwi. Cena jest uzależniona od paru czynników:

Pora dnia: poranne wjazdy są troszkę tańsze niż popołudniowe. Za odcinek Lauterbrunnen – Jungfraujoch trzeba zapłacić 165 CHF (ok 700 zł). Za bilet popołudniowy to już kwota 189 CHF (ok 800 zł).

Zniżka ze Swiss Travel Pass: jeśli posiadacie karnet na pociągi na niektóre odcinki przysługuje Wam zniżka.

Odpowiednie wyprzedzenie: gdy zrobiłam sobie ćwiczenie na różne daty zakupu uzyskiwałam nieco tańsze ceny, gdy planowałam zakup z miesięcznym wyprzedzeniem.

Rezerwacji biletów można dokonać na oficjalnej stronie lub też możecie kupić bilety na pobliskich stacjach i tę opcję rekomendujemy, gdyż pogoda w górach zmienia się jak szalona i warto mieć pewność, że jak już wydacie te miliony monet na wycieczkę to na górze będzie czekało na Was słońce 😉

Tu możecie podejrzeć pogodę na żywo

Hint: Odradzamy korzystania z panoramicznego pociągu, gdyż jest droższy i nie można w nim otworzy okien – co to oznacza? Gdy szyby są brudne (a ludzie uwielbiają je palcować) ciężko jest robić ładne zdjęcia, a będziecie mieli co fotografować (zanim wjedziecie do tunelu).

Ogólne wrażenia – Jungfraujoch

Gdybym była jurorem w plebiscycie gór i atrakcji górskich dałabym „dziewicy” (jungfrau po niemiecku oznacza dziewica) 8/10 punktów. To miejsce było dla nas przepiękne. Do dziś nie mogę się nadziwić, jak Szwajcarzy wybudowali te tunele, by można było wjechać wygodnie kolejką na szczyt – coś niesamowitego. 1 punkt odbieram za komercyjność miejsca (trudno się dziwić, że popyt na zwiedzanie jest ogromny) jednak to przepychanie w pociągu odbiera energii.

Minusem jest też niestety cena, jednak kto powiedział, że podróżowanie to tanie hobby. 😛 Pamiętajcie, że jeśli macie więcej czasu cześć trasy można przejść 😉 Jungfrau można zdobyć ze schronisk: Mönchsjochhütte (3657 m) oferuje nocleg dla 90 os, Rottalhütte (2755 m) oraz Silberhornhütte (2663 m) – niestety nie wiem jak skomplikowana to może być wyprawa 😛

Na koniec to co nas osobiście irytowało to wszechobecne helikoptery wycieczkowe, które nas stresowały i trochę odbierały tej sielankowej atmosfery.

Schilthorn – wbijamy na plan zdjęciowy Jamesa Bonda

Druga góra znajduje się „stosunkowo blisko” Jungfraujoch jednak tu też trzeba przygotować się na wieloetapową podróż. Podobnie jak przy Jungfraujoch na szczycie czeka na Ciebie masa atrakcji, dlatego warto zarezerwować sobie cały dzień aby na spokojnie rozkoszować się widokami, trekkingami i innymi aktywnościami.

Schilthorn - atrakcje

Schilthorn to raj dla paralotniarzy, wiedzieliśmy sporo grup z gigantycznymi plecakami. Paralotniarze raczej nie dojeżdżali na końcową stację także nie martwcie się, że przysłonią Wam widoki 😉

Schilthorn paralotnie
Schilthorn kolejka
Podróż na szczyt składa się z 4 kolejek – bądźcie cierpliwi
Schilthorn zwiedzanie
tak wygląda szczęśliwy turysta w otoczeniu gór 🙂

Fakty i ciekawostki – Schilthorn – Piz Gloria

  1. Schilthorn leży na 2970 metrach.
  2. Kręcono tutaj Bonda w 1968, a zagrał go George Lazenby, którego był to jedyny występ w serii o najsławniejszych tajnym agencie na świecie.
  3. Stacja dostała pozwolenie na komercyjne działanie w 1961, pierwsze kolejki ruszyły w 1965, a na Schilthorn można było dotrzeć od 1967 roku.
  4. Można tutaj przyjechać również na narty, należy jednak mieć na uwadze, że trasy są mocno wymagające i na pewno znajdziecie miejsca w Szwajcarii z większą różnorodnością i liczbą tras (dzienny skipass – 66 CHF).

Główne atrakcje Schilthorn

Ciekawostki filmowe i muzeum Jamesa Bonda. Ostatnia stacja w całości dedykowana jest słynnemu brytyjskiemu agentowi OO7. To właśnie tu pod koniec lat 60-tych powstała jedna z części Bonda zatytułowana „W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości” – miejsce jest całe obrandowane plakatami z filmu wiec na pewno nie przegapisz tego faktu 😛 My niestety nie zdążyliśmy wejść do muzeum (mieliśmy bardzo napięty harmonogram) jednak jeśli jesteście fanami Jamesa, koniecznie to zróbcie.

Obrotowa restauracja Piz Gloria (która również grała w Bondzie), gdzie można zjeść pyszniutki Brunch i podziwiać panoramę gór. Restauracja wykonuje obrót w niecałą godzinę, warto usiąść i skorzystać z oferty lunchowej (zarezerwujcie z wyprzedzeniem) w skład której wchodzą regionalne potrawy, sery, sałaty i prosecco (koszt 35 CHF ok 150 zł).

restauracja Piz Gloria

Walk of fame – czyli deptak na szczycie góry (2970 metrów n.p.m), gdzie znajdziesz opisy i odciski dłoń aktorów grających w filmie. Dla mnie troszkę kiczowate, ale dla fanatyków Bonda na pewno wartościowe.

Główne atrakcje Birg

Birg to przedostatnia stacja przed samym wjazdem na szczyt, naszym zdaniem jest ona super, ponieważ można przeżyć tutaj mały zastrzyk adrenaliny – Thrill Walk (atrakcja darmowa). Chodzicie po chodnikach przymocowanych do ścian, z których widać kilkuset metrową przepaść pod Waszymi nogami. Można tutaj przejść się na linie zawieszonej na kilkuset metrach na ziemią i można z niej nawet spaść…na siatkę zawieszoną 20 cm poniżej liny.

Schilthorn Thrill Walk
Schilthorn

Oprócz tego można sobie tutaj porobić zdjęcia na tle gór na specjalnie przygotowanym do tego tarasie widokowym.

Główne atrakcje – Murren

Murren to kolejna stacja przesiadkowa na szczyt Schilthorn. Jak ktoś wyobraża sobie klasyczne szwajcarskie miasto w górach, to prawdopodobnie ma przed oczami właśnie Murren. Jest tutaj bardzo klimatycznie i co ciekawe w mieście jest całkowity zakaz poruszania się samochodami! Trochę poczuliśmy klimat, ale zdecydowanie za szybko przez nie przebiegliśmy.

Murren miasteczko
alpejskie miasteczko Murren

Dojazd i koszt wjazdu na Schilthorn

My jechaliśmy pociągiem z Interlaken Ost do Lauterbrunnen, a następnie wsiedliśmy w PostBus do stacji Stechelberg. Odjazdy są co 30 minut z Stechelberg, od godziny 7:55 do 15:25.

Koszt: Jeśli zdecyduje się na użycie swoich nóg to wejście jest darmowe 😛 Jeśli jednak wolicie wygodę, to za pełną trasę w 2 strony trzeba zapłacić odpowiednio – dorośli: 105 CHF (ok 450 zł), dzieci: 52,5 CHF (225 zł). Bonus: Jeśli macie Swiss Travel Pass: płacicie tylko 41,10 CHF (177 zł)

Jeśli chcielibyście pojeździć na nartach w tym miejscu to koszt dziennego SkiPassa to ok. 65 Euro.

Schilthorn na szczycie

Dla zdeterminowanych można się tutaj wspiąć z Murren jest to 13 km i do pokonania wysokość 1700 metrów. Jednak widoki podczas wspinaczki są podobno zachwycające, patrząc na to co widzieliśmy z kolejki i po drodze to możemy sobie to wyobrazić.

Ogólne wrażenia – Schilthorn

Nasza ocena: 9/10
Miejsce mimo, że bardzo komercyjne, to nie spotkaliśmy aż tak dużych tłumów i można było w spokoju pozachwycać się widokami. Bardzo podobały nam się środkowe stacje i te urocze górskie miasteczka – zdecydowanie warto jest opuścić jedną kolejkę i zostać na dłużej na niższych stacjach.

Ostatni szczyt – Stanserhorn z kolejką Cabrio

Wybraliśmy tą atrakcję, gdyż zachwyciła nas nietypowa kolejką górską, która, uwaga, ma taras bez dachu! Pomyśleliśmy, wow ale opcja, trzeba to wypróbować. Nawet nie wiedzieliśmy, że kolejka to dopiero początek niespodzianek, jakie czekały nas na górze, ale wszystko po kolei.

szwajcarski szczyt Stanserhorn

Stanserhorn to jeden ze szczytów górskich znajdujący się na wysokości 1898 m n.p.m w szwajcarskich Alpach Urneńskich. Można na niego wejść lub wjechać niepowtarzalną koleją Cabrio Cable Car, która funkcjonuje od 2012 roku. To pierwsza na świecie dwupiętrowa kolejka linowa, której wyższy poziom pozbawiony jest dachu, co daje super wrażenie, gdy wjeżdżasz na sam szczyt.

cabrio cable car na Stanserhorn
szwajcarski szczyt Stanserhorn - widok z kolejki
kolejka cabrio cable car w Szwajcarii

Kolejka pomieści 90 osób: 30 na górnym pokładzie (bez dachu) oraz 60 na dolnym (zwykła gondolka). Podróż kolejką trwa ok 6 minut. Dla nas było to super doświadczenie, choć początkowo Bober miała stresa (a ona się boi tylko robaków).

Na górze nie było mniej zaskoczeń. Przede wszystkim pierwszy raz zobaczyliśmy lotniarzy w akcji. Miejsce to upodobali sobie „wariaci”, którzy szybowali na lotniach #obłęd.

Stanserhorn nie należy do najwyższych gór jednak jej położenie jest idealne, bo daje przepiękny panoramiczny widok 360 na sąsiadujące góry i jeziora.

szwajcarski szczyt Stanserhorn
górskie atrakcje szwajcarii

Na górze znajdziecie też parę fajnych punktów widokowych na zdjęcie, są miejscach, gdzie można przycupnąć i posilić się kanapką (widzieliśmy sporo osób na takim lunchu w plenerze).

HINT: W lato na samej górze jest sporo dziwnych muszek, które obsiadają Cię z każdej strony. Warto zabrać moskitierę 🙂

My jednak chcieliśmy spróbować regionalnych specjałów. Na szczycie jest też Obrotowa restauracja “Rondorama” oraz Bucher & Durrer Stubli, restauracja samoobsługowa. Zamówiliśmy w niej specjalność: Älplermagronen (makaron serowy z sosem jabłkowym).

Älplermagronen (makaron serowy z sosem jabłkowym)

Jak dojechać i ile kosztuje wjazd na Stanserhorn?

Miejsce to warto odwiedzić, gdy zatrzymacie się w Lucernie. Trasa z Lucerny do Stans (początkowa stacja) trwa 19 minut pociągiem. Jeśli macie Swiss Travel Pass – wjazd będzie darmowy i nie trzeba robić wcześniej rezerwacji. Pojedynczy bilet dla dorosłych w 2 strony ze stacji Stans SthB to 74 CHF (ok 320 zł).

Stanserhorn zabytkowa kolejka
Stanserhorn widoki na inne góry

Nasza ocena: 10/10
ponieważ to było epickie zaskoczenie. Jadąc na górę nie mieliśmy dużych oczekiwań, jednak te panoramy i dźwięki natury rozwaliły nasz system. Gdybyśmy mogli tam wrócić na pewno część trasy (jak nie całą) przeszlibyśmy pieszo. Miejsce super dla rodzin z dziećmi, bo droga na górę nie jest aż tak wieloetapowa, jak w we wcześniejszych przykładach.

Na dziś to tyle, jeśli przetrwaliście do końca tego przydługiego wpisu – DZIĘKUJĘ! Będzie nam miło jeśli zostawicie tu jakiś komentarz poniżej. Zapraszamy Was też do innych artykułów o Szwajcarii.

Bardzo dziękujemy Narodowej Organizacji Turystycznej Szwajcarii za pomoc w organizacji wyjazdu <3 Treść została w pełni przygotowana przez nas i przedstawia nasze obiektywne obserwacje.