Bacalar i Chetumal – poradnik po Meksyku cz. 10

Zapraszamy Was na ostatni post w formie poradnika po Meksyku. Dzisiaj udamy się do pięknych i niesamowicie malowniczych turkusowych wód laguny Bacalar, gdzie trochę popływamy kajakami i zrelaksujemy się. Ten post to również pożegnanie ze zwiedzaniem Meksyku, nasz przewodnik zakończymy w Chetumal – największym mieście w regionie i przy okazji w porcie, z którego popłynęliśmy na rajskie Caye Caulker.

widok na lagune Bacalar - Meksyk

Informacje na temat Jeziora Bacalar

Laguna ma w najszerszym miejscu 4 km, jej długość to z kolei około 40 km. Ma powierzchnię 42 km2 czyli jest 2,5 razy mniejsza od mazurskich Mamr (104km2). Nie ma ona żadnego kontaktu z wodą morską jest typowym zamkniętym zbiornikiem ze słodką wodą. Największą zaletą jeziora jest to, że możecie tu podziwiać wodę aż w 7 kolorach, które przenikają się nawzajem. Robi to duże wrażenie.

Z tego co udało mi się zauważyć z samochodu i od strony wody, dostęp do laguny jest tylko od strony hoteli. Także jeśli będzie chcieli się zatrzymać w Bacalar, sprawdźcie czy na pewno Wasze lokum ma dostęp do tej przepięknej laguny. Nie nastawiajcie się tutaj na plażowanie na piasku, słowo Bakhalal oznacza otoczony trzcinami i dokładnie tak to wygląda w przypadku jeziora. Nie mówię, że nigdzie nie znajdziecie piaszczystej plaży, ja takiej nie widziałem, nasz hotel miał wybetonowany pomost, na którym mogło się położyć maks z 10 osób. Okoliczne hotele, z tego co widziałem, też nie dysponowały klasyczną plażą.

hotel laguna beach w bacalar

O samym mieście Bacalar za wiele Wam nie powiem. Był to ostatni wspólny wieczór całej ekipy, woleliśmy go spędzić na pogaduchach w hotelu niż na 3 km spacerze w jedną stronę do centrum miejscowości. Ciężko mi powiedzieć, jak wygląda tam życie nocne, jednak przejeżdżając przez miejscowość w ciągu dnia wydawała się ona bardzo spokojna.

kajaki w bacalar

kajaki w bacalar Meksyk

Artur na kajaku w Bacalar

Jeśli planujecie leżeć do góry brzuchem na piaszczystej plaży, lubicie jak waszą twarz pieści bryza morska, to nie zostawajcie w Bacalar na kilkudniowy chillout. Spędziliśmy w tym miejscu jeden dzień, jeszcze jeden mógłby być ok, ale dłużej sobie nie wyobrażam. W Bacalar największe wrażenie robi woda w różnych kolorach. Ja bym tam nie wypoczął tak jak w innych miejscach Riviera Maya. Nie zmienia to faktu, że moim zdaniem warto zobaczyć malownicze Bacalar.

Popularne atrakcje w Bacalar:

  • Kompleks Cocalitos
    dobra miejscówka na chillout, plażowanie, kemping. W tym miejscu bardzo dobrze widać łączenia kolorów. Znajdziesz tu popularne huśtawki w wodzie, na których wszyscy robią sobie sweet foty 🙂 Na miejscu jest knajpka ze snackami oraz toaleta z prysznicami. Powiem prawdę, żałuję, że dam nie dotarliśmy, a wam szczególnie rekomenduję.

Bacalar Huśtawki

  • Tyrolki w Tirolesa
    Bacalar ma też swoje zip-line’y. Są znacznie mniejsze od tych w Belize ale widokowo dają radę, bo zjeżdżając na linach masz pełen widok na błękit laguny. My nie dotarliśmy w to miejsce, ale z opinii osób na TripAdvisor wynika, że warto tu zabłądzić. Odkryłem oficjalną stronę obiektu (niestety tylko po hiszpańsku) na której są podane godziny i lokalizacja – może będziesz chciał skorzystać 🙂 https://tirolesaskankinbacalar.com/

zipline w bacalar

  • Rejsy motorówką/katamaranem lub kajaki
    Niemal w każdym hotelu masz możliwość zapisać się na wycieczkę wybraną łodzią lub wypożyczyć kajak i samodzielnie powiosłować. Nie trzeba robić dużych rezerwacji w przód. My wybraliśmy kajaki, była to super tania opcja i dla nas wystarczająca, chociaż nie ukrywam zakwasy rano były 🙂 Oczywiście znacznie więcej zobaczycie wybierając opcję katamaran lub motorówkę, bo tam macie do dyspozycji przewodników, którzy podpływają do ciekawych miejsc Laguny i opowiadają historię miejsca. Warto mieć na taką wyprawę ok. 3h, często w trakcie wycieczki jest podawany lunch.
rejsy w Bacalar
Zdjęcie pobrane z TripAdvisor

Koszty są bardzo różne, uzależnione od miejsca w którym się zapisuje na wycieczkę. Dla przykładu, nam przy hotelu jeden z przewodników robiących tour po całej Lagunie, krzyknął 200 pesos od osoby za 1h wycieczkę dla 8 os. ale nie skorzystaliśmy.

Laguna Bacalar – malownicze miejsce, ale hotel słaby

Pomysł, żeby udać się w ten rejon był chyba mój, po tym, jak na kilku zagranicznych blogach zobaczyłem powalające zdjęcia jeziora w kilku odcieniach niebieskości. Jednak największy problem sprawiło nam znalezienie noclegu w Bacalar, chyba męczyliśmy się najbardziej ze wszystkich lokalizacji. Większość hoteli była droga i miała słabe oceny, podobnie jak ten, który finalnie wybraliśmy – Hotel Laguna Bacalar. Hotel jest w kiepskim stanie technicznym. Widać, że przeszły przez niego tłumy gości, a lata swojej świetności są już dawno za nim, także uważajcie i najlepiej wybierzcie coś innego.

hotel laguna beach w bacalar

hotel laguna beach w bacalar

Jedynym plusem hotelu jest to, że jest nad samą laguną, a dokładniej w miejscu gdzie woda zmienia kolory. Zorganizowane wycieczki pływają specjalnie w ten rejon jeziora, nam różne kolory wody „jadły z ręki”. Największą zaletą hotelu jest to, że można było wypożyczyć w nim kajaki, za 40 pesos na godzinę i podpłynąć do najbardziej atrakcyjnego miejsca całej laguny. Kajaki były takim odpowiednikiem 25-letniego Poloneza, najważniejsze, że utrzymywały się na wodzie.

bacalar - widoki na lagunę

Chetumal – początek/koniec Meksyku

Nadszedł ten dzień, rozstaliśmy się z naszą ekipą. Wspólnie z Bobrem udaliśmy się do Belize, reszta ekipy obrała azymut na Playa del Carmen. Martin podwiózł nas do portu, kupiliśmy bilety na prom do Caye Caulker i udaliśmy się do centrum na zwiedzanie miasta, mieliśmy jakieś 5h, o jakieś 3h za dużo.

Chetumal-granica-port

droga-do-portu-chetumal

Historia miasta Chetumal

Sięga jeszcze historii Majów, lat od 320 do 946. Podobno to właśnie w Chetumal przed przybyciem Hiszpanów główną siedzibę mieli Majańscy wodzowie. Obecnie Chetumal jest stolicą regionu Quintana Roo, przez co w mieście jest stosunkowo dużo urzędów Państwowych. Miasto w 2010 roku zamieszkiwało ponad 150.000 osób.

Chetumal-witamy-w-Meksyku

Chetumal-wieża

Co robić w Chetumal? (w oczekiwaniu na prom)

Właśnie przed takim pytaniem stanęliśmy rano, p kilku godzinnym oczekiwaniu na prom. Na początku naszego pobytu przeszliśmy się nadmorską promenadą, fajnie utrzymaną, praktycznie bez turystów. Potem zbliżyliśmy do centrum miasta, które było wyludnione, jak całe miasto. Udało nam się znaleźć bardzo niepozorną knajpę Cafe Del Puero – w której siedzieli wszyscy Ci, którzy normalnie przemieszczają się po Chetumal. Jedzenie było dobre, internet szybki, także chwilę tam zostaliśmy.

zegar-chetumal

spacer-chetumal

spacer-chetumal

Jednak po pewnym czasie trzeba było się ruszyć i wyjść na gorąc. Sprawdziliśmy, że miejscem, które może być ciekawe, będzie miało klimę i jest w zasięgu „walking distance” bez brania taksówki i zbytniego oddalania się od portu jest:

Museo de la Cultura Maya w Chetumal:

Piękne i nowoczesne Muzeum, położone na 3 poziomach, na których znajdują się różnego rodzaju posągi, pozostałości kultury Majów oraz makiety. Nam najbardziej podobały się makiety piramid – wszystkie w tej samej skali. Zobaczyliśmy o ile większa jest piramida w Tikal od wszystkich pozostałych. Naprawdę to robiła wielkie wrażenie. Koszt wejścia to 64 pesos. Do dzisiaj mówimy, że były to dobrze wydane pieniądze.

muzeum-majów-chetumal

eksponaty-muzeum-majow

totem-majow-chetumal

muzeum-majow-chetumal

makieta-piramidy-chetumal

posąg-majów

Z atrakcji w mieście jest jeszcze do zobaczenia ogród zoologiczny, Muzeum Miasta Chetumal i promenada, którą się przeszliśmy. Jeśli chcecie poplażować to na pewno nie w Chetumal, nie widziałem tutaj żadnej plaży, całe nabrzeże jest betonowe i nie wyglądało jakby można było z niego wejść do wody.

To co nas zaskoczyło, to pływający delfin tuż przy naszym portowym terminalu. Darmowa atrakcja, która troszkę urozmaiciła nam oczekiwanie na water taxi. Ponoć przy promenadzie można spotkać tez inne, bardziej niebezpieczne zwierzęta, ale my nic nie zauważyliśmy.

krokodyle-meksyk

zwiedzanie-muzeum-chetumal

Bacalar i Chetumal czy warto?

Szczerze mówiąc sam właśnie zacząłem się zastanawiać nad tym pytaniem. Kolory wody w Bacalar robią niesamowite wrażenie, którą są malownicze i zapadają w pamięć. Spędziliśmy tu jednak za mało czasu lub spędziliśmy go zbyt leniwie, by odkryć prawdziwy potencjał tego miejsca. Chetumal to bardziej miasto portowe, w którym jest jedno fajne Muzeum Majów, warto je zobaczyć. Odpowiem zatem dyplomatycznie jeśli w Waszych dalszych planach jest Belize to na pewno warto przyjechać do tego regionu. Tym postem kończymy już nasze opisywanie Meksyku w formie poradnikowej, zapraszamy Was do Belize.

(Visited 191 times, 1 visits today)