Mongolia – gdzie znaleźć Konie Przewalskiego?

Dzisiejszy wpis został napisany z myślą o fanach zwierząt, zwłaszcza tych czterokopytnych. Zapraszamy Was do wyjątkowego Parku, gdzie będziemy podążać za bardzo rzadkim gatunkiem zwierząt – Koniem Przewalskiego, który jest uznawany za jedyny dziko żyjący gatunek konia.

Nie ukrywam, że jadąc do Mongolii jednym z moich kluczowych marzeń, było spanie w jurcie, wdrapanie się na szczyt wydmy na Gobi oraz zobaczenie ostatnich dziko żyjących Koni Przewalskiego. Mongolia jest krajem, gdzie tych osobników spotkacie najwięcej. Podobno ostatnie dzikie konie widziano w Mongolii w 1969. Jak to możliwe, że miałam okazje zobaczyć zwierzęta na własne oczy?

konie Przewalskiego - atrakcja Mongolii

W 1990 roku rozpoczęto (z sukcesem) reintrodukcję gatunku na terenach Mongolii, Chin i Kazachstanu, dzięki czemu są jeszcze miejsca, gdzie konie Przewalskiego mogą na wolności, brykać, hasać i przedłużać swój gatunek.

Dobra wiadomość, w Parku, o którym zaraz będziemy pisać w ciągu ostatnich 25 lat populacja koni wzrosła z 16 do 350 🙂

park narodowy Mongolia

Gdzie możecie na żywo podejrzeć stada koni Przewalskiego

2 godziny drogi od Ułan Bator znajduje się Park Narodowy Chustajnn Nuru, gdzie na powierzchni 506 km2 spotkacie różne zwierzęta charakterystyczne dla Mongolskich stepów: mongolskie gazele, dziki, owce, szare wilki, lisy stepowe i nasz bohater główny Koń Przewalskiego.

Park Narodowy Chustajnn Nuru,

Park zwiedzamy własnym autem, jest on tak duży, że ciężko pokonać go o własnych nogach a jeszcze trudniej dogonić stada zwierząt, dlatego polecam opcję przejażdżki samochodowej, która jest też bezpieczniejsza, gdy staniesz oko w oko z wkurzonym zwierzakiem (a tak też się zdarza).

TIP 1: Załóż buty, które zakryją Twoją kostkę. Większość terenów pokrywa dziwna roślina coś jak Oset, tylko bez kwiatów, która niemiłosiernie wbija się w gołą kostkę spodnie i skarpetki

TIP 2: Zaplombuj swój pęcherz. Po drodze nie uświadczysz za dużo toalet, więc nie pij za dużo przed zwiedzaniem.

Wstęp do parku jest płatny, to koszt ok 40 zł

konie Przewalskiego - atrakcja Mongolii

Zwiedzanie rozpoczyna się od krótkiego filmu (dosłownie z lat 90’tych), który opowiada historię parku oraz koni. To było creepy doświadczenie, bo obsługa dziwnie patrzyła, jak wgapialiśmy się w telewizorek. A my mieliśmy wrażenie, że przerwaliśmy komuś imprezkę, bo film oglądaliśmy w stołówce, gdzie ewidentnie parę minut przed było polewane.

Po seansie można udać się do jurt, gdzie znajdziecie sporo przydatnych informacji o mieszkańcach Parku. Tu znaleźliśmy sporo faktów i liczb o koniach, o tym jak wygląda hierarchia stada, co wpływa na ich wyginięcie, ile siły mają w sobie te zwierzęta, by przetrwać w tak surowych warunkach.

Po części teoretycznej wsiadacie do auta i wyruszacie na Mongolskie Safari. Już na wstępie powiem, że łatwo nie będzie, bo zwierzęta nie czekają na Was przy drodze. Trzeba się mocno rozglądać, gdzie poukrywały się stada, tu przyda Wam się lornetka. Do pierwszej gromady musieliśmy podchodzić z 25 minut.

WAŻNE: Są zasady, których nie wolno łamać. Do tych najważniejszych należy zakaz podchodzenia do koni bliżej niż 50 m.

Na zwiedzanie Parku zarezerwujcie sobie cały dzień (w tym dojazd i powrót do Ułan Bator). Pierwotnie chcieliśmy to połączyć z naszą wycieczką na Gobi, ale gdy zobaczyliśmy jakość dróg (nawet tych asfaltowych) zrozumieliśmy, że czas na zwiedzanie Mongolii trzeba podzielić przez 2 :p

drogi w mogolii

Trochę faktów o koniach Przewalskiego

Konie Przewalskiego wyglądem przypominają rysunki z paleolitycznych jaskiń. To niskie i krępe konie z dużą głową i grubą szyją. Charakteryzują się też brązowym umaszczeniem, ze sterczącą czarną grzywą i ciemną pręgą biegnąca wzdłuż grzbietu. Wielkościowo są znacznie mniejsze od koni, które znamy, jednak ich wytrzymałość i siła są nie do opisania.

konie Przewalskiego - atrakcja Mongolii
Koń Przewalskiego (Equus przewalskii) – zdjęcie dinoanimals.pl

Żyjąc w tak trudnych warunkach, musiały przystosować się do mrozów, oraz ubogiej roślinności mongolskich stepów. Konie są bardzo płochliwe, gdy wyczuwają zagrożenie potrafią uciekać z prędkością 60 km na godzinę.

Żyją w mniejszych stadach składających się z 1 ogiera, klaczy i potomstwa. Samce nie lubią dzielić się władzą stąd często dochodzi do krwawych starć między nimi (co też jest często przyczyną śmierci tych pięknych zwierząt #selekcjanaturalna)

konie Przewalskiego - atrakcja Mongolii
konie Przewalskiego - atrakcja Mongolii

Młode konie (klacze i ogiery), które osiągnęły już dojrzałość, są UWAGA wygnane ze stada. Samice wchodzą do innych stad, a samce tworzą kawalerskie grupy, by w przyszłości utworzyć swój harem. To brzmi bardzo brutalnie ale z drugiej strony, jest to naturalne zabezpieczenie przed kazirodztwem.

Koń Przewalskiego nigdy nie został oswojony do jazdy, co też świadczy o jego dzikim charakterze, może dlatego Mongolia tak upodobała sobie te zwierzęta, koń to symbol dziedzictwa Mongolii.

konie Przewalskiego - atrakcja Mongolii

Mimo iż nie udało nam się podejść blisko do zwierząt (i też chcieliśmy uszanować ich zasady) świadomość, że byłam w ich otoczeniu napawała mnie ogromną radością. Podglądanie zwierząt w ich naturalnym środowisku to są moje ulubione punkty każdego wywczasu. Zachęcam do odwiedzenia parku.

Zapraszam Was do kolejnych wpisów z atrakcjami Mongolii, gdzie znajdziecie masę cennych informacji jak się przygotować na zwiedzanie tego surowego i przepięknego kraju. Dajcie znać w komentarzu, jak Wam się podoba taki wywczas? 🙂

(Visited 42 times, 1 visits today)