Białowieża na weekend – atrakcje, których nie wolno przegapić

Białowieża to miejsce, do którego od lat ciągnęło królów, carów oraz szlachtę, a to wszystko za sprawą Puszczy, na terenie której znajduje się największa populacja wolnego żubra na Świecie! Dziś rejony puszczy Białowieskiej to temat sporny między zwolennikami wycinki drzew, a tymi, którzy swą piersią zasłaniają lasy. Niezależnie od tego, do której grupy należysz, warto przyjechać do Białowieży, nie tylko w poszukiwaniu zwierząt ale też, by poznać historię miejsca, a jest co wspominać.

Zapraszamy Was na naszą produkcję filmową:


Na Białowieżę i okolice przeznaczyliśmy sobie 2 dni z 4 dniowej wycieczki po Podlasiu. Uważam, że dwa dni w zupełności wystarczą, by udać się na kilka pieszych wędrówek i zaspokoić swoją ciekawość. Poniżej znajdziecie 5 atrakcji, które według nas są obowiązkowe:

1. Stara trasa kolejowa Białowieża – Hajnówka

Historia zabytkowych dworców, zaczęła się od Pałacu Carskiego, którego budowę zlecił Car Aleksander III w 1889 roku. Było to wielkie przedsięwzięcie, pałac miał służyć jako reprezentacyjny dwór goszczący znakomitych gości, którzy przyjeżdżali na zaproszenie władcy w celu wspólnego polowania.

Do Pałacu trzeba było jakoś dojechać więc dobudowano stacje: Białowieża Pałac oraz Białowieża Towarowa, o których zaraz powiemy trochę więcej.

Niestety budynek nie przetrwał do czasów obecnych. Po wycofaniu się rosyjskich wojsk w 1915, zabrano z pałacu wszystkie wartościowe rzeczy i budynek pozostał opuszczony. Pałac pełnił później jeszcze inne funkcje. Stanowił punkt administracyjny, funkcjonował jako biblioteka, szkoła dla Leśniczych czy prywatny apartament prezydenta Ignacego Mościckiego. W trakcie II wojny Światowej budynek pełnił funkcję szpitala wojennego. Niestety w 1961 podjęto decyzje o rozbiórce Pałacu, a w jego miejsce wybudowano budynek, w którym znajduje się dyrekcja Białowieskiego Parku Narodowego, muzeum przyrodnicze, restauracja i hotel.

Na szczęście inny los spotkał dedykowane stacje kolejowe, które do dziś cieszą oko turystów.

Stacja Białowieża Pałac

Była to stacja reprezentacyjna. To tu prezentowano dwór i witano zapraszanych gości, z tej okazji stacja była przystrajana w kwiaty i zwiewne dekoracje. Ciekawostką jest to, że stacja powstała bardzo szybko, bo w niecałe 4 miesiące, dla porównania jedna stacja metra w Warszawie budowana jest w 1,5 roku. Białowieża Pałac była głównym przystankiem do czasu wybudowania Białowieży Towarowej. Niestety nie obyło się bez zniszczeń podczas II Wojny Światowej, jednak drewniany pawilon został odbudowany, a w 2015 przeszedł gruntowny remont.

Obecna rekonstrukcja nie jest wierną kopią pierwszej stacji, jednak stylem nawiązuje do tamtych czasów. Na terenie obiektu powstał edukacyjny Park Wiedzy i Zabawy ze ścieżką dydaktyczną oraz ogród angielski (100 gatunków roślin) z Aleją Gwiazd Puszczy Białowieskiej. Fajna rozrywka dla dzieciaków.

Stacja Białowieża Towarowa

Drewniana stacja, która powstała w 1903 roku, w celu odciążenia funkcjonującej stacji Pałac. Stacja wyglądem przypomina zwykłą drewnianą chatę z zielonymi framugami, jednak w środku skrywa sporo ciekawych atrakcji.  Dziś znajdziesz tu nietypowy hotel, który w swojej ofercie ma pokoje w wagonach oraz starej dróżnicy. Wszystkie piękne odrestaurowane. Jeśli lubisz dobrze zjeść, koniecznie skorzystaj z oferty restauracji, w której króluje dziczyzna i potrawy regionalne podane w przepiękny sposób. Znajdzie się też coś dla wegetarian, polecam kaszankę z fasoli, smakuje jak ta prawdziwa 🙂

2. Wyprawa drezynami do Miejsca MOCY

Lubimy atrakcje, które wymagają trochę aktywności sportowej, dlatego, drezyny, były pierwszym punktem naszego planu zwiedzenia. Drezyna to w dużym uproszczeniu wózek kolejowy, który jest napędzany ręcznie, to oznacza, że aby dostać się z punktu A do punktu B, trzeba się trochę napocić. Punkt startowy każdej trasy zaczyna się zawsze w tym samym miejscu – na wspomnianej już wcześniej, stacji Białowieża Towarowa.

W zależności od nastroju, kondycji czy czasu jaki posiadasz, masz do wyboru 3 rożne trasy. Każda startuje o innej porze, więc warto sprawdzić w internecie rozkład jazdy. My wybraliśmy tę najbardziej wymagającą i różnorodną, która prowadzi do magicznego miejsca w Puszczy, o równie tajemniczej nazwie „Miejsce Mocy”. Niestety, natura nie była po naszej stronie i po 20 minutach „pompowania” dopadła nas gęsta ulewa i musieliśmy wrócić.

Nie poddaliśmy się tak łatwo, bo do Miejsca Mocy pojechaliśmy samochodem, ale o tym za chwilę. Podsumowując atrakcję przejazdu drezynami => WARTO, ale radziłabym Wam wybrać mimo wszystko krótszą trasę, bo po jakimś czasie zaczyna się nudzić. Nawet ta najkrótsza trasa -Białowieża Towarowa – Białowieża Pałac jest fajną opcja na spędzenie czasu w Białowieży, a dzięki temu oglądasz wszystko z perspektywy bardzo niecodziennej atrakcji.

Koszt atrakcji: 13-35 zł
Czas jaki potrzebujesz: 35 min – 2,5 h

O co chodzi z tą Strefą Mocy?

To miejsce w środku puszczy, gdzie panuje pozytywna energia. Znajdziesz tu dużą tablicę ze znaną marką „Żubr” (trochę nas to rozbawiło), na której wyczytasz taką oto ciekawostkę:

„Jest to obszar o pozytywnym promieniowaniu, tzn. występuje w nim taka forma subtelnej wibracji, która jest najzdrowsza dla człowieka. Dzięki niej w miejscu tym znacznie lepiej czujemy się, szybciej wypoczywamy, łatwiej regenerują się nasze siły witalne, uaktywnia się intuicja. Wszystkie „mocne punkty” Ziemi połączone są ze sobą liniami energetycznymi, oplatając naszą planetę siatką przypominającą strukturę kryształu. Najsilniejsze miejsca mocy znajdują się w punktach krzyżowania się owych linii. Do takich Miejsc Mocy na świecie zaliczają się: piramida w Gizie, Machu Picchu, Świątynia na skale w Jerozolimie, wyrocznia w greckich Delfach czy kaplica na Wawelu.

Spotkaliśmy się też z opiniami, że w Miejscach Mocy spotykali się Prasłowianie, którzy wyznając kult animizmu oddawali cześć zwierzętom, roślinom, a nawet głazom, ziemi czy zjawiskom atmosferycznym.

Dziś na miejscu znajdziecie tablicę informacyjną z „żubrem”, ociosany pień z religijnym przekazem, ambonę leśniczego i najważniejsze – przepiękną i różnorodną puszczę, naturę samą w sobie. Miejsce jest zdecydowanie warte odwiedzenia, nawet jeśli nie wierzysz w jego magiczne wibracje. Zapach i odgłosy puszczy pomogą Ci się odprężyć i wyciszyć.

3. Muzeum Przyrodniczo-Leśne Puszczy Białowieskiej

Dlaczego warto przed spacerem po Białowieskim Parku Narodowym, wejść do Muzeum? A to dlatego, że dowiesz się tu masę ciekawostek na temat puszczy i jej mieszkańców. Puszcza Białowieska to nie tylko Żubr, choć to on dominuje i jest królem zwierząt regionu.

Wycieczka odbywa się pod czujnym okiem przewodnika, który przechodzi z tobą przez całą wystawę i opowiada o zachowaniach zwierząt i historii puszczy. Samo zwiedzanie jest nietypowe, bo przechodzisz po ciemnych korytarzach i nie wiesz co Cię czeka dalej. Podświetlona jest tylko 1 ekspozycja, o której opowiada w danym czasie przewodniczka. To tworzy bardzo fajny klimat i pozwala skoncentrować się na omawianym gatunku, nie rozpraszasz się innymi muzealnymi gablotami, bo widzisz tylko jedną scenerię. Pamiętaj, żeby zdążyć ze zdjęciami!

Ekspozycja jest bardzo duża i składają się na nią zarówno duże zwierzęta, jak i te mikroskopijne, które do celów dydaktycznych zostały powiększone. To oznacza, że możecie natrafić na żuka powiększonego do rozmiarów człowieka! (fujka)

Muzeum ma też części interaktywne, m.in. wystawę z ptakami, które zamieszkują puszczę i których możesz posłuchać wciskając odpowiedni przycisk. Zdziwiłam się, że przewodniczka pozwalała też dotykać eksponaty. Niestety w środku nie można było nagrywać filmu, ale mamy trochę zdjęć. Uważamy, że warto jest posłuchać na temat mieszkańców Puszczy. Nas zaskoczyły takie informacje, jak to, że:

  • W Polsce żyje tylko 700 Żubrów.
  • Na terenie puszczy jest aż 3000 gatunków rożnych grzybów.
  • Łosie to wyborowe nurki.
  • Żubry na tym terenie są od zawsze, miały tylko 10-letnią przerwę.
  • Żubr jako król puszczy był darzony on zawsze wielkim szacunkiem, za polowanie na te wspaniałe zwierzęta nawet w dawnych czasach były bardzo wysokie kary.

Koszt wejścia: 20 zł z przewodnikiem (jest też opcja 15 zł z audiobookiem, ale i tak musisz wejść z grupą) Muzeum w sezonie turystycznym czynne jest codziennie, poza sezonem czynne od wtorku do niedzieli. W oczekiwaniu na grupę warto wjechać windą na wieżę obserwacyjną, z której rozciąga się fajny widok na białowieskie tereny.

Czas zwiedzania: ok 1 godzina

4. Cerkiew Św. Mikołaja

Tuż obok wejścia na teren Puszczy Białowieskiej, po prawej stronie, znajduje się piękna czerwona cerkiew, ufundowana przez tego samego cara Aleksandra III, który stworzył wspomniane wcześniej stacje kolejowe i nieistniejący już dziś pałac. W XIX wieku Puszcza była stale odwiedzana przez carów, zatem świątynia odgrywała rolę carskiej cerkwi.

Budynek cerkwi mocno kontrastuje z obiektami położonymi w pobliżu Puszczy, ponoć czerwona cegła była sprowadzana z Górnego Śląska.

Świątynia przetrwała 2 Wojny Światowe. W trakcie pierwszej ucierpiał jedynie dom psalmisty. W okresie II WŚ budowla odniosła większe straty wewnątrz, jednak szybko została odbudowana, a na jej terenie miały miejsce okropne i brutalne wydarzenia z okresu okupacji niemieckiej. Były to czasy gdy niemieccy okupanci dokonywali publicznych egzekucji, wieszając ludzi na drzewach puszczy, a jedno z miejsc straceń usytuowane było właśnie u wejścia na plac cerkiewny.

Cerkiew można zobaczyć od środka, musisz jedynie wstrzelić się w czas odwiedzin, a jest on dość ograniczony. Czynne:

Od poniedziałku do piątku: 10.00 – 10.30; 13.00 – 13.30; 16.00 – 16.30
Sobota i Niedziela: 12.00 – 12.30; 16.00 – 16.30

Przygotuj się też na dodatkowa opłatę za zwiedzanie, oddzielnie liczone jest wejście do środka, oddzielnie możliwość fotografowania wnętrza. Niestety nie pamiętam dokładnych kwot, była to cena rzędu 10-15 zł. W internecie informacji brak #ifyouknowwhatimean

5. Rezerwat pokazowy Żubra

Ponieważ przechadzając się po Puszczy Białowieskiej, jest mała szansa na zobaczenie na żywo Żubra, powstał rezerwat pokazowy, gdzie możesz w bezpieczny sposób zapoznać się z królem regionu. Rezerwat pokazowy Żubra to super miejsce, które składa się na 3 części.

Cześć pierwsza (w środku budynku) gdzie znajdziesz masę interaktywnych ekspozycji, które dają przekrój informacji na temat żubra. Są tu też zabawy dla najmłodszych, puzzle, gra ruchowa, plansze pokazujące różnice między żubrem a bizonem.

Część druga to zagrody ze zwierzętami. Znajdziesz tu dużo gatunków zwierząt: rysie, wilki, żbiki, łosie, sarny, jelenie, konie polskie i oczywiście żubry. Zwierzęta raczej nie wyglądają na zestresowane czy przemęczone, niektóre chętni podchodzą lub leżą na widoku.

Część trzecia – plac zabaw dla dzieci, gdzie najmłodsi mogą rozładować nadmiar energii, a dorośli odpocząć i zregenerować baterie.

Koszt atrakcji: 10 zł
Czas jaki potrzebujesz: 1-1,5h

Dodatkowo, jeśli starczy Wam czasu, zachęcamy do spaceru trasą o wdzięcznej nazwie „Żebra Żubra”, która jest zaraz obok rezerwatu.

Białowieża to miasto gdzie można odpocząć, gdzie można zbliżyć się do natury i pooddychać świeżym powietrzem. Jeśli na co dzień żyjesz w dużym i zatłoczonym mieście warto raz na jakiś czas przyjechać tu choćby na weekend (póki nie wycieli wszystkich drzew). Dla nas była to wspaniała odskocznia od miejskiej rutyny, sami uwielbiamy kontakt z  przyrodą, więc rejony Podlasia przypadły nam bardzo do gustu. Koniecznie przeczytajcie kolejne relacje z Podlasia, bo jest co tu robić!

(Visited 360 times, 1 visits today)