Walencja – zwiedzanie atrakcji miasta

Dzisiaj zabieramy Was do trzeciego najbardziej zaludnionego miasta Hiszpanii – Walencji. Do miasta podchodziliśmy dosyć sceptycznie, może dlatego, że nie słyszeliśmy wcześniej zachwytów w stylu „byłam w Walencji to cudowne miasto musicie tam pojechać”. A o Barcelonie czy Sewilli takie komentarze zdarzają się praktycznie non-stop. Dzisiaj odpowiemy czy jest sens pojechać do stolicy regionu czy od razu lepiej udać się na zwiedzanie okolicy?

Chciałem zbudować napięcie i odpowiedzieć na to pytanie na koniec posta, ale nie wytrzymam i od razu Wam powiem. Jeśli lubicie zwiedzać miasta to musicie zobaczyć Walencje! Moim zdaniem to chyba jedno z bardziej niedocenionych miast w ogólnej percepcji. Dlatego podpowiemy Ci co warto tu zobaczyć. Czeka na Ciebie piękne, kolorowe miasto o bogatej architekturze i uroczych mieszkańcach.

Jeśli interesują Was również inne atrakcje w regionie Walencji to zajrzyjcie do naszych pozostałych wpisów. Spędziliśmy w rejonie Costa Blanca 4 tygodnie, tak że wierzymy, że możemy podpowiedzieć Wam ciekawe miejsca do zobaczenia podczas pobytu w Hiszpanii.

Chodząc po Walencji doszliśmy do wniosku, że jest to idealne miasto, żeby pomieszkać sobie w nim przez jakiś czas. Jest idealne gabarytowo, jak się człowiek uprze to da radę przemieszczać się po nim pieszo (jest znacznie bardziej płaskie niż Barcelona czy Granada). W Valencii mieszka ponad 800.000 osób, duże miasto, ale nie przytłacza aż tak mocno, że ludzie po sobie chodzą, poza tym, jest tu, to uwielbiamy w wielu miastach, dostęp do morza. Walencja podobała nam się bardzo architektonicznie. A tak na marginesie jest tutaj ponad 300 słonecznych dni w roku.

El Museu de les Ciències Príncipe Felipe
El Museu de les Ciències Príncipe Felipe

Po powrocie do domu zacząłem drążyć temat postrzegania Walencji jako miejsca do mieszkania i UWAGA okazało się, że Walencja wygrała ranking najlepszych miejsc do życia dla ekspatów. Po tym odkryciu dokonałem kolejnego, że znamy co najmniej 5 osób, które były tutaj na wymianie studenckiej – Erasmus. Gratulujemy dobrego wyboru.

Miejsca, które będziemy opisywać możecie znaleźć na poniższej mapie :

10 obowiązkowych atrakcji w Walencji

W Walencji spędziliśmy w sumie dwa dni, mamy wrażenie, że jeszcze sporo rzeczy nam umknęło, ale pokażemy atrakcje, które widzieliśmy i które bez problemu zobaczycie w 48h, a może nawet w ciągu jednego intensywnego dnia. Skupiliśmy się na centralnej części miasta.

1. Mercat Central w Walencji

Uwielbiamy zaczynać zwiedzanie miast od tego typu targów. Lubimy tą magię kolorów, typowo lokalne produkty, sprzedawców przekonanych o tym, że mają najlepsze produkty ze wszystkich stoisk.

Pierwotnie myśleliśmy, że będzie to miejsce w stylu La Boqueria w Barcelonie. Z naszych obserwacji wygląda, że jest znacznie większe i nie jest aż tak nastawione na turystów, np. nie kupicie tutaj truskawek oblanych czekoladą, ale nic nie szkodzi, czekają inne lokalne rarytaski. Nie jesteście głowni? Nic nie szkodzi, warto tu przyjść dla samej konstrukcji bazaru – sami zobaczcie jak majestatycznie prezentuje się dach budynku.

Mercat Central w Walencji

Uczucie mniejszej komercyjności mogło być spowodowane tym, że byliśmy tutaj w trakcie pandemii. Na Instagramie dostawaliśmy informacje, że wiele osób spędziło tutaj bardziej imprezowy czas, tak że może w innym okresie miejsce się trochę różni. Market jest otwarty do 15:30, jednak jak zawsze bywa w takich miejscach lepiej być sporo wcześniej, żeby na spokojnie móc się przejść, powąchać i poczuć produkty.

Czas na trochę historii, miejsce powstało w 1839 roku, ale zostało rozbudowane w 1928. Dzięki tej rozbudowie targ podobno jest największym tego typu obiektem w Europie – liczy ponad 8000 m2.

A stoiska ma tutaj ponad 300 sprzedawców, jak w tego typu miejscach rządzą głównie sprzedawcy owoców i warzyw (koniecznie spróbujcie pomidorów Valenciana, kupiliśmy do tego lokalną Mozzarellę i mieliśmy wyborną ucztę wieczorem), mięsa i ryb. Naszym zdaniem to must see w Walencji. Uwaga, parking pod halą jest jednym z najbardziej komfortowych w całej Hiszpanii, ale też jednym z droższych (lepiej zaparkować auto w innym miejscu).

2. Giełda jedwabiu – Lonja de la Seda

Nam niestety nie udało się dotrzeć, w sumie nie wiemy jak doszło do tego niedopatrzenia, bo miejsce położone bardzo blisko Mercat Central. Musicie pamiętać, że zwiedzaliśmy Walencję w czasach Pandemii więc sporo obiektów miało nieregularne godziny otwarcia i pewnie na takie trafiliśmy. No trudno, jak to mówią, jest po co wracać 🙂

Budynek określany przez wielu jako symbol bogactwa miasta – złotego XV wieku, kiedy powstał. To właśnie wtedy Walencja odgrywała ogromną handlową rolę, były tu utrzymywane stosunki z miastami Afryki Północnej, Włoch i Francji.

W budynku znajdziecie gotycką salę kolumnową, która najczęściej występuje na zdjęciach wyszukując hasło „giełda jedwabiu:” i wygląda ona super. Oprócz tego jeszcze wieża i sala, w której znajdował się kiedyś konsulat morski. Na środku znajduje się dziedziniec z pomarańczowymi drzewami.

3. Mercat de Colon

Hala trochę młodsza od Marketu Centralnego, wybudowana w latach 1914-1916, jest też o ponad połowę mniejsza 3,500 m2. Bywa określana jako przykład „walencjańskiego modernizmu”.

 Mercat de Colon

Charakter budynku jest jednak zupełnie inny, na Markecie znajdzie znacznie więcej restauracji – w sumie to większość usług, które tutaj funkcjonują to gastronomia. Hala jest otwarta do 1:30-2:00 w nocy co sugeruje, że życie nocne może tutaj być całkiem bogate.

Będąc w Walencji musicie koniecznie spróbować lokalnego przysmaku Orchaty! To napój roślinny, który jest dumą miasta. W smaku dość słodka, dla nas to przypominało połączenie mleka migdałowego z marchewką. Serwowane na zimno potrafi skutecznie ugasić pragnienie.

4. Plaza del Ayuntamiento

Jeden z bardziej reprezentacyjnych placów w mieście i też jeden z największych. To na nim odbywa się masa imprez w Walencji, w tym słynne Las Fallas (święto ognia, największa publiczna impreza na świecie). Zabudowa, która znajduje się dookoła placu powstała w latach 30, XX wieku.

Znajdziecie tutaj wiele budynków użyteczności publicznej takich jak przepiękny Ratusz czy Poczta Główna. My za wiele czasu tutaj nie spędziliśmy, ale warto popatrzeć na ciekawą modernistyczną zabudowę.

5. Muzeum Ceramiki w Walencji

To miejsce ma jedną z ciekawszych fasad budynków jakie widzieliśmy w życiu, budynek był wcześniej pałacem. Na zwiedzenie wnętrz podobno trzeba przeznaczyć około 2h, ponieważ pogoda chwilowo była ładna odpuściliśmy, jako, że nie pasjonujemy się aż tak ceramiką 😛

Jednak jeśli chcielibyście się zanurzyć w pałacowych wnętrzach i wystawach pięknej ceramiki podarowanej muzeum przez Gonaleza Marti (muzeum nosi jego imię) to zapewne warto szczególnie jeśli lubicie tego typu sztukę. Znajdziecie tutaj ceramikę od czasów prehistorycznych aż do obecnych. We wnętrzach odkryjecie również XIX-wieczne malarstwo oraz artystyczne tkaniny.

6. Katedra w Walencji

Kościół stoi w miejscu dawnego meczetu, pamiętajmy, że na tych terenach wpływy muzułmańskie były bardzo szerokie. Pierwsze święcenie kościoła datuje się na 1238 roku. Kościół w sumie był budowany przez ponad 700 lat, tak przeplata się tu masa różnych stylów architektonicznych. W środku znajdziecie mapki pokazujące, jak obiekt rósł na przestrzeni wieków.

Katedra jest znana z tego, że znajduje się w niej najpopularniejszy w katolickim świecie kielich – Święty Graal. Czyli Kielich używany przez Jezusa w trakcie ostatniej wieczerzy. Kielich został podarowany przez Alfonsa V Aragońskiego w 1436 roku.

Zdecydowanie historia, która stoi za Świętym Graalem jest ciekawsza niż rzeczywistości – to malutki puchar, który jest rozłożony na części i bez tabliczki (w języku hiszpańskim) nigdy byście nie powiedzieli, że to ten słynny kielich

Zwiedzanie katedry w Walencji

Wejście do katedry kosztuje 8 euro, wydaje się to stosunkowo dużo. Jednak dostajecie za tę cenę całkiem sporo atrakcji, samo zwiedzanie katedry to 40 minut plus z 15 minut na Wieżę widokową (dodatkowe 2 euro). Zwiedzając katedrę momentami można odnieść wrażenie, że jest się w Muzeum Sztuki, wszędzie widzimy malarskie dzieła, jest nawet wydzielona część muzealna z obrazami.

Katedra ma dosyć bogaty wystrój i coś co uwielbiamy w zwiedzaniu większości kościołów w Hiszpanii, czyli możliwość okrążenia całej świątyni łącznie z przejściem za ołtarzem.

Dla odważnych jest też poziom -1 gdzie znaleźć można ludzkie szczątki,

Z ciekawostek w kościele jest wi-fi oraz woda święcona w dyspenserze. Katedra zdecydowanie podąża za duchem czasu 😀

Wieża Katedry

Jeżeli lubicie oglądać miasta z góry, to chyba w Walencji ciężko o lepsze miejsce w tym rejonie miasta. Widok na 4 strony świata, niestety za kratami. Nas osobiście jednak jakoś nie do końca powalił, było ok, ale po raz pierwszy od dawna miałem wrażenie, że miasto, które zwiedzam o wiele lepiej prezentuje się z poziomu ulicy. Wejście na górę jest po stromych schodach, więc atrakcja dla aktywnych fizycznie.

7. Plaza de la Virgen

Plac znajdujący się tuż obok katedry, warto z jego perspektywy zobaczyć katedrę, na środku jest fontanna, jednak moim zdaniem są ciekawsze place w Walencji. To miejsce spotkań młodych artystów, którzy przychodzą tu ćwiczyć swoje szkice.

8. Kościół św. Mikołaja w Walencji

Bardzo mały kościółek położony w pobliżu katedry. Jego charakterystyczny elementem jest przepiękne zaaranżowane wnętrze, szczególnie bardzo starannie wymalowane freski.

Pisząc ten post widzę, że godziny, w których można odwiedzać kościół trochę się unormowały od 9:00 do 20:00, jednak w trakcie naszej wizyty kościół był zamknięty po 16:00.

9. Turia Park

Ciężko mi Was nakierunkować w jedno konkretne miejsce, dlatego, że Park Turia ciągnie się przez całe miasto – znajduje się on w dawnym korycie rzeki Turia. W latach 60′ ubiegłego wieku postanowiono wyprowadzić rzekę z miasta, ze względu na to, że co chwilę wylewała, co utrudniało funkcjonowanie, a jedna z powodzi zabrała życie kilkudziesięciu mieszkańców. Operacja zakończyła się sukcesem, rzekę wyprowadzono z miasta, a w zamian mieszkańcy dostali piękny park. Mimo, że pierwotnie miała znajdować się tutaj trasa szybkiego ruchu.

10. Miasto w mieście – Miasto Sztuki i Nauki

Położone również w dawnym korycie rzeki mini miasto, przez mieszkańców nazywane miastem przyszłości, zostało oddane do użytku w 1998 roku. Zaraz po przyjechaniu na miejsce na pewno zdziwicie się rozmachem tego kompleksu (350,000 m2) i wielkością budowli, które tutaj stoją. Przemieszczanie się pomiędzy obiektami może zajmować nawet kilka do kilkunastu minut pomiędzy tymi najbardziej od siebie oddalonymi.

Po środku pomiędzy budynkami znajdują się fontanny, widzieliśmy zdjęcia, że można w nich popływać na SUPie, jednak mamy wrażenie, że są do tego lepsze miejsca ponieważ baseny są stosunkowo nie duże i płykie.

L’Umbracle

Duża szansa, że najpierw traficie pod palmy – to tu znajduje się parking dla samochodów (w trakcie naszej wizyty było sporo miejsc na okolicznych ulicach). Jednak nad samym parkingiem znajdziecie bardzo fajny ogród, z wieloma rodzajami roślinności przykryty lekką białą konstrukcją. Naszym zdaniem idealne miejsce na zdjęcia.

El Palau de les Arts Reina Sofía

Budynek o owalnym kształcie, który znany jest z tego, że wystawiana jest w nim Opera, oprócz tego grane są tu liczne koncerty w budynku znajduje się kilka sal do tego przystosowanych.

El Museu de les Ciències Príncipe Felipe

Muzeum nauki, słyszeliśmy, że jest to największy (42,000 m2) tego typu obiekt w Europie, otwarty w 2000 roku. Gdyby padało w trakcie naszego pobytu albo było nieznośnie gorąco, na pewno zameldowalibyśmy się tutaj na zwiedzanie. Lubimy tego typu miejsca, w których w namacalny sposób możemy poczuć osiągnięcia nauki. Wejście do muzeum kosztuje 8 euro. Kliknijcie w dokładny cennik, również innych atrakcji terenie miasteczka.

L’Hemisfèric

Napiszę tylko „oko” i już będziecie wiedzieć o jaki budynek chodzi. W środku znajduje się planetarium (koszt wejścia 8 euro, w pakiecie z innymi atrakcjami taniej), największe kino IMAX w Hiszpanii – ekran o powierzchni 900 m2.

Oceanarium

Największe w Europie (tak oni wszystko muszą mieć największe 😛 ), liczące 110 000 m2. Więcej nie będziemy pisać, dlatego, że nie wspieramy atrakcji takich jak zoo czy oceanaria, w których znajdują się delfinaria.

Co jeszcze oglądać w Walencji?

Na naszej mapce znalazły się takie punkty jak Ogród Botaniczny i Institut Valencià d’Art Modern czyli trochę natury i sztuki nowoczesnej, ciężko nam coś więcej powiedzieć o tych miejscach, bo nie widzieliśmy ich na żywo. Może ktoś z Was tam był i może zarekomendować albo odradzić?

Jeśli chcielibyście bardzo pójść na plaże i nie mielibyście czasu jechać do portu Saplaya to wiele osób lokalnych wybiera Malvarossę. Jednak z rozmów z mieszkańcami wynika, że nie jest to najlepsza plaża w regionie, raczej taki substytut.

Gdzie spać w Walencji?

Jeśli chcecie dużo chodzić to najlepiej gdzieś w centrum miasta np. tutaj osobiście miejsce nie testowaliśmy dlatego, że mieliśmy swoje miejsce do kimania w okolicy Denii, ale gdyby nie to szukalibyśmy we wskazanym miejscu.

Co oglądać w bliskiej okolicy Walencji?

Port Saplaya – nietypowa atrakcja Walencji

Port Saplaya

Port Sa Platja znajduje się około 8 km od centrum miasta, czyli w sumie bliżej niż Kabaty albo Młociny od centrum Warszawy. Jeśli chcielibyście przyjechać tutaj samochodem, to polecamy zaparkować pod parkingiem Auchan zaraz przy wjeździe do dzielnicy.

Co nas tutaj urzekło? Port Saplaya to bardzo klimatyczne domki, które powstały w okolicy lat 70-tych. Mają one przepiękne kolory elewacji i są umiejscowione w porcie dla małych jednostek. Chodzi się tutaj wzdłuż portowych kei i odkrywa co raz to nowe idealne kadry na zdjęcia. My w tym miejscu mieliśmy naszą „sesję z brzuszkiem”. Ciekawe jest to, że jak popatrzycie na Port Sa Platja na Google Maps to nie zobaczycie żadnych kanałów (wody) na mapie w trybie dróg – trzeba się przełączyć na tryb satelity.

Oprócz tego jest tutaj całkiem przyjemna plaża, ciężko nam coś więcej o niej powiedzieć, dlatego, że jak byliśmy to akurat delikatnie padało. Podobno w sezonie można zobaczyć tutaj wielu surferów. Idealne miejsce dla tych co, chcą odpocząć od zgiełku miasta.

Parc Natural de Albufera

Idealne miejsce na zakończenie dnia, gdyż najpiękniej wygląda o zachodzie słońca. Wiele osób przyjeżdża tu właśnie w tym celu, aby posiedzieć na pomoście i pochillować/ zrobić zdjęcie. Dla nas miejsce za bardzo przypomina polskie krajobrazy. Coś w stylu jeziora, które wygląda idealnie przy zachodzie słońca. Niestety pogoda podczas naszych dwóch pobytów w Walencji była bardzo nieprzewidywalna, więc finalnie tam nie dotarliśmy.

Zdjęcia kont: @nadaimporta oraz @phaisanshots

Sami widzicie, że sporo rzeczy oglądaliśmy z zewnątrz z racji napiętego harmonogramu. Warto więc zatrzymać się w Walencji na dłużej by na spokojnie poczuć klimat miasta. My już wiemy, że do Walencji wrócimy i mamy nadzieję, któregoś dnia rozbudować ten post o nowe doświadczenia.