Islandia – praktyczne porady

Jak przygotować się do wyjazdu na Islandię? Też się nad tym długo zastanawialiśmy, w tym poście odpowiemy na to pytanie. Postaramy się Wam ułatwić przygotowanie do zwiedzania tego niesamowitego kraju i zarzucić masą praktycznych porad. Powiemy Wam, co ze sobą zabrać, gdzie wynająć samochód, ile wydaliśmy i czy Islandia jest droga?

Zanim przejdziemy do opisywania Islandii, na samym początku chcemy zaznaczyć, że my Islandię odwiedziliśmy w lipcu 2020, spędziliśmy na wyspie 16 dni. Okres ten wiązał się z tym, że np. trzeba było zrobić obowiązkowy test na Covid-19* na lotnisku. Koszt 250 zł (zakup online), 310 zł (zakup na lotnisku). Jednak zwiedzanie w tym okresie dawało ten plus, że było znacznie mniej turystów i wszyscy byli pozytywni, bo byli negatywni na Covid 🙂

*Procedury związane z testem zmieniają się co chwila, trzeba niestety być na bieżąco, więcej info znajdziecie na covid.is

Jak dotrzeć na Islandię?

Najszybciej samolotem (około 4h), Wizz Air oferuje bezpośrednie loty do Keflaviku z Warszawy, Wrocławia, Katowic, Krakowa, Gdańska (także chyba z każdego regionu w Polsce znajdziecie bliskie lotnisko) – tłumaczy to też całkiem sporą liczbę turystów z Polski.

iSLANDIA - CZARNE PLAŻE
typowe plaże <3

Najtańsze bilety z Okęcia jakie widzieliśmy były w cenie około 320 zł (za lot w dwie strony) tylko z bagażem podręcznym i ze sporym wyprzedzeniem. My zapłaciliśmy 900 zł za bilet kupując z 2-tygodniowym wyprzedzeniem i pełnym bagażem dla naszej dwójki. Mieliśmy trochę tańszy przelot z Lufthansą (z przesiadką), ale z uwagi na Covid skasowali lot.

miasteczko Seydisfjordur
Seydisfjordur – przepiękne miasteczko na wschodnich fiordach

Możecie spróbować też promem z Danii (Hirsthals) do Seydisfjordur – płynie się 3 dni, plus można zrobić sobie 3-dniową przerwę na Wyspach Owczych. Nie powiemy Wam dokładnie ile to kosztuje ponieważ ceny nie są jawne na stronie głównego przewoźnika – Smyril Line. Trzeba napisać i wtedy tworzona jest dla Was kalkulacja. Jednak udało nam się znaleźć informacje, że w szczycie sezonu samochód z 2 osobami to koszt około 3.000-4.000 zł z najtańszą kajutą. – Naszym zdaniem opcja dla mocno zdeterminowanych, posiadających czas i takich, którzy mają samochód, którego nie będzie im szkoda na czasami trudnych trasach.

Co zabrać ze sobą na Islandię?

To lista bardziej pod kątem zwiedzania w okresie cieplejszym niż w trakcie zimy, taka wycieczka jeszcze przed nami. Jednak znajdziecie na niej dużo ciepłych rzeczy, które uwierzcie wcale nie są przegięciem.

  • Odzież termiczna – koszulki i kalesony (leginsy) – nawet w lipcu bardziej się przydawała niż t-shirty
  • Odzież trekkingowa – taka w której będzie Wam wygodnie chodzić po górach i która szybko będzie szybko schnąć
  • Kurtka przeciwdeszczowa – absolutny must
  • Buty trekkingowe – w zwykłych trampkach chodziliśmy bardzo sporadycznie
  • Czapka z daszkiem i zimowa – jeśli musicie wybrać jedną to zimowa. Uchroni przed wiatrem i ukryje kilkudniowy tłuszcz na włosach 😛 #dzienczapki
  • Rękawiczki – mogą być nawet cienkie, ale lepsze to niż nic, szczególnie jak nie możecie się opamiętać z robieniem zdjęć
  • Skarpety z wełny merynosa – nam się super sprawdzały, są bardzo przewiewne i dają dużo ciepła
  • Swetry / Bluzy – miałem jedną koszulę, nie założyłem ani razu
  • Ciepłe śpiwory – my pożyczyliśmy razem z autem
  • Strój kąpielowy – będzie wiele okazji żeby się zmoczyć 🙂
  • Ręczniki szybkoschnące – szczególnie jeśli podróżujecie w sposób kempingowy
  • Mydełko 100% naturalne – takie, które nie zanieczyści wody wtedy można wykąpać się w rzeczce czy źródełku, jednak nie róbcie tego jak są inni ludzie, żeby nie tłumaczyć się, że nie każde mydło zatruwa wodę
  • Osłonka na aparat – niestety aparaty fatalnie znoszą islandzką wilgoć, szczególnie tę przy wodospadach
  • Pokrowiec na plecak – potrafi mocno padać
  • Kapsułki do pralki – pralki występują na większości kempingów, ale środki do prania już nie zawsze
  • Butelka na wodę z filtrem – woda w większości miejsc na Islandii nadaje się do picia (i jest pyszna), więc nic tylko uzupełniać zbiorniczek
  • Okulary przeciwsłoneczne – jak słońce wychodzi na Islandii to nie ma przebacz, bez okularów to się nie uda
  • Krem do opalania – jak w każdych górach słońce potrafi przypiec
  • Środek odstraszający owady, w sezonie letnim, w niektórych miejscach mogłaby się przydać moskitiera zakładana na czapkę
  • Power Banki
  • Kubek termiczny / termos – ciepła herbatka w ciągu dnia jest idealna na rozgrzewkę, codziennie robiliśmy termosik, który regenerował nas po wichurze
  • Jedzenie – w sklepach na Islandii jest wszystko, ale w Polsce zaopatrzyliśmy się w czekolady, batony, kilka gorących kubków i kilka zupek chińskich
  • Alkohol – jest w absurdalnych cenach, więc proponujemy Wam zabrać go do limitu (1l mocnego alkoholu powyżej 20% i 1 butelka wina)

Wynajem samochodu Islandia

To opcja zdecydowanie najlepsza na zwiedzanie kraju i szczerze mówiąc ciężko wyobrazić sobie nam inny i wygodniejszy sposób na odkrywanie Islandii. Zbyt wiele publicznych autobusów na drogach nie widzieliśmy. Z kolei ceny wycieczek autokarowych trochę przyprawiały o zawrót głowy. Trafialiśmy na autostopowiczów.

Czy potrzebne jest auto z napędem 4×4 na Islandii?

To zależy. Oczywiście, że taka odpowiedź musiała paść 😀 Naszym zdaniem jeśli zamierzacie przejechać wyspę dookoła bez wjeżdżania w interior czy wyprawy na Fiordy Zachodnie to nie jest to konieczne.

4×4 daje jednak ten komfort, że znacznie mniej się stresujecie, a zjechanie w boczne drogi nie powinno być dla Was problemem. Czasami są również atrakcje, pod które będziecie mogli podjechać bliżej, jeśli będziecie posiadać 4×4.

Drogi na Islandii trafiają się bardzo różne.

Gdzie wynająć samochód na Islandii?

Naszym zdaniem najlepszą opcją jest firma IcePol. W życiu nie mieliśmy tak mało stresującego wynajmu samochodu, nie ma chodzenia i odznaczania każdej rysy na formularzu. Jest przyjemnie i miło od momentu odebrania z lotniska do końca wynajmu i odwiezienia na lotnisko.

Samochód dostaliśmy w pełni przygotowany i wyposażony: w kuchenkę, naczynia do gotowania, lodówkę, śpiwory, router Wi-Fi (bez ograniczeń internetu), przetwornicę, namiot na dachu (o tym więcej za chwilę). Dodatkowo wzięliśmy ze sobą krzesełka i stolik, bo liczyliśmy na wieczorne posiadówki na dworze, jednak klimat islandzki pozwolił nam to zrobić 2 razy. Także trochę niepotrzebnie zagracało nam bagażnik. Na kempingach często są miejsca, żeby usiąść na dworze.

Ile kosztuje wynajem samochodu na Islandii?

Jeśli chodzi o ceny wynajmów to są one zdecydowanie wyższe niż np. w południowej Europie. Co patrząc na to jak zużywają się samochody na islandzkich drogach jest uzasadnione. W momencie, w którym zaczynaliśmy szukać samochodu ceny w IcePol za Dustera/Tuscana z napędem 4×4 i z namiotem na dachu były porównywalne do cen za wynajem Yarisa w globalnych ubezpieczalniach. Ceny są też mocno uzależnione od sezonu, w lecie jest sporo drożej.

My za samochód na 15 dni z namiotem na dachu zapłaciliśmy 4,500 zł z ubezpieczeniem, wiemy też, że była to trochę cena „Covidowa” w związku z małą liczbą wynajmów i też na długi okres wynajemu. Wszystkie powyższe gadżety były już wliczone w cenę. Najlepiej napisać do icepol maila z prośbą o wycenę.

Warto mieć na uwadze to, że cena paliwa na Islandii jest wyższa niż w Polsce. W okresie, w którym byliśmy w Polsce – około 4,5 zł/litr, na Islandii 6 zł/litr. Jeśli chcecie zrobić rundę dookoła kraju przejedziecie najprawdopodobniej około 4,200 km. Spalenie w Dusterze / Tuscanie jest na poziomie około 6,5-7,0 litrów na 100 km.

Jeśli ktoś z Was szukałby np. kampera to widzieliśmy na drogach kilka firm: CampEasy, Kuku Campers, Indie campers. Jednak jak patrzyliśmy na ceny to tutaj już się zaczynają sporo większe budżety.

Islandia – gdzie spać?

Kempingi na Islandii – jakie ceny?

Miejscem, w które zapewne spora grupa z Was trafi będą kempingi. Jest to stosunkowo najtańszy sposób podróżowania przez Islandię (nie licząc spania na dziko). Jeśli chodzi o ceny to wahają się one od około 40 – 65 zł za osobę na kempingu. Możecie jednak zaoszczędzić kupując Camping Card za około 600 zł. W ramach tego macie 28 noclegów dla 2 dorosłych i 4 dzieci do 16 roku życia.

najprostszy kamping – parę stolików, budka z kibelkiem i zlewozmywakiem – koniec.

Naszym zdaniem mega ciekawa opcja szczególnie przy dłuższych pobytach, jak łatwo policzyć karta możecie się zwrócić już po około 6-7 noclegach. Należy jednak pamiętać, że karta jest obsługiwana na wybranych kempingach, których np. nie ma długim fragmencie południowego wybrzeża. Najlepiej popatrzeć na mapę na powyższej stronie i zobaczyć na ile Wasza trasa pokrywa się z listą kempingów.

Gdzie kupić camping card?

Można kupić ją przez internet, ale my nie próbowaliśmy tej opcji. Proponujemy Wam kupić ją na pierwszym kempingu, na którym się zatrzymacie – na pewno karty są dostępne na kempingu w Grindavik – około 30 minut od lotniska w Keflaviku. Cena zarówno online, jak i na miejscu jest taka sama.

Jaki jest standard kempingów na Islandii?

Bardzo różny. Są kempingi, na których nie ma łazienki, ale jest kuchnia, są takie gdzie jest prysznic, ale płatny i są takie gdzie jest wszystko. My osobiście spodziewaliśmy się trochę wyższego standardu na kempingach.

Jednak należy pamiętać, że działają one przeważnie od maja do końca września, więc może właściciele nie chcą w nie za dużo inwestować.

Jeśli mielibyśmy Wam polecić 3 kempingi z karty, które odwiedziliśmy to na spokojnie możemy rekomendować:

  • Kemping Grindavik – Tjaldsvaedi (blisko lotniska, najlepszy w jakim byliśmy na wyspie),
  • Kemping Skagaströnd (w północnej części – idealny na zrobienie prania)
  • Kemping Seydisfjordur – (położony na północnym-wschodzie – w miejscu do którego przypływają promy).
Jeśli traficie na pole bez prysznica, skorzystajcie z darmowych ciepłych źródełek

Czy na kempingach są miejsca?

Przez ten okres, w którym my jeździliśmy spotkaliśmy się tylko jeden raz, że kemping (nie był na kartę) był przepełniony i nie przyjmował gości. Są jednak miejsca, w których czasem będziecie musieli poczekać na prysznic, do kuchni czy docisnąć namiot/samochód bliżej do sąsiadów. Jednak nawet oficjalna strona promocji Islandii, mówi o tym, że kempingi raczej nie bywają przepełnione.

W czym spać na kempingu?

Jeśli macie luksus podróżowania kamperem to w nim na pewno będzie Wam najwygodniej. Można też rozstawiać namiot, tylko musicie go zabrać z Polski albo wypożyczyć / kupić na miejscu. Można spać w samochodzie, tylko sugerujemy Wam zabrać wtedy materac bo inaczej może być bardzo twardo, jest to też trochę upierdliwe bo będziecie musieli rzeczy przerzucać na przednie siedzenia, żeby zrobić miejsce do spania.

Jak wygląda spanie na dachu w namiocie?

Naszym zdaniem jest to mega fajna opcja, ponieważ namiot rozkłada się w 15 sekund i macie gotowe spanko. Ja należę do wysokich osób (190 cm) i bez problemu mieściłem się na długość. Kluczowe w spaniu w namiocie na dachu jest ustawianie się twardą częścią namiotu do wiatru. Niestety bardzo mocny wiatr czuć na górze, z 15 nocy, 2 musieliśmy spędzić w środku w samochodzie.

Bez różnicy gdzie będziecie spać koniecznie trzeba mieć ciepły śpiwór (na minusowe temperatury) ponieważ noce są bardzo zimne.

Spanie w hostelach / guesthousach

Niestety nie było nam dane spać w żadnym takim miejscu. Widzieliśmy jednak fajne hostele, które były poprzerabiane ze starego budynku poczty czy szkoły, musi być klimat. Czasami zdarzają się też bardzo fajne domki, z takich, którym mogliśmy się przyjrzeć z bliska – te w okolicach lotniska w Keflaviku wyglądały na takie godne rekomendacji.

Ceny żywności na Islandii? Gdzie robić zakupy?

Naszym zdaniem można bez problemu zrobić stosunkowo tanie zakupy na Islandii – jednak warto trzymać się dwóch marketów Bonus i Kronan. Dzięki temu Wasz portfel mocno nie ucierpi. Sprawdziliśmy jeszcze Netto Discount, ceny są nieznacznie wyższe o około 20% niż w Bonusie. Są produkty, które są w cenach bardzo zbliżonych do naszych, ale są takie jak np. sery, które są sporo droższe niż u nas. Cen mięsa nie analizowaliśmy dogłębnie, bo nie jemy, ale wydały nam się sporo wyższe.

Ceny mocnego alkoholu są kilkukrotnie wyższe niż u nas, dlatego sugerujemy zabrać alkohol z Polski. Poza tym alkohol ten kupicie tylko w specjalnych sklepach, jak lokalsi mówią otwarty o bardzo dziwnych godzinach.

Poniżej przykładowe ceny produktów:

  • Makaron Barilla Penne – paczka 1 kg – 9 zł
  • Makaron no-name Penne – paczka 1 kg – 6 zł
  • 6 sporych wrapów – 6 zł
  • Dip do nachosów – 9 zł
  • Sos do wrapów 350 gram – 6 zł
  • Sos do makaronów – 400 gram – 9 zł
  • Pomidory (lokalne – średniej jakości) – 1 kg – 6 zł
  • Papryka 1 kg – 15 zł
  • Cukinia – 1 kg – 12 zł
  • Bakłażan – 1 kg – 15 zł
  • Opakowanie rukoli – 11 zł
  • Sok jabłkowy 1 litr – około 4 zł
  • Coca-cola – 1,5 litra – około 7 zł
  • Jajka – 10 sztuk – około 13 zł
  • Słoik ogórków konserwowych – 680 gram – 7 zł
  • Ser żółty w plastrach – 0,5 kg – 25 zł
  • Chleb paczkowany – od 9 do 12 zł
  • Nasz hit – pizzobułki – 12 zł
  • Ręczniki papierowe – 4 sztuki – 6 zł
  • Piwo – 2,25% w markecie – około 4 zł (uwaga nie za dobre)
  • Whiskey – Ballantines – 0,5 litra – około 140 zł

Ile wydaliśmy na atrakcje?

Najlepsze w zwiedzaniu Islandii jest to, że większość atrakcji jest bezpłatna, w trakcie pokonywania całego kraju musieliśmy zapłacić za wejście na jeden krater wulkanu – 12 zł, dodatkowo w dwóch miejscach musieliśmy zapłacić za parking (około 21 zł) – jednego dało się uniknąć.

Jeśli chcecie przetestować bardziej niestandardowe atrakcje, tak jak wieloryby czy rejs po lagunie polodowcowej musicie mieć świadomość większych kosztów.

  • Za rejs na szybkiej i kameralnej (14 osób) łódce, dzięki której mogliśmy lepiej podążać za Wielorybami zapłaciliśmy ok 430 zł od osoby. Można to zrobić taniej na większej łodzi za ok 300 zł, ale nie są one aż tak zwrotne i jest tam znacznie więcej osób. Były to ceny z 20% zniżkami ze względu na covid.
  • Na rejs po zatoce polodowcowej wybraliśmy szybki ponton dzięki, któremu można podpłynąć pod sam lodowiec – kosztowało to ok. 300 zł od osoby, można to zrobić za około 200 zł amfibią, ale nie będziecie mogli wtedy powiedzieć, że „lodowce to Wam z ręki jadły”

Podsumowanie kosztów za wycieczkę na Islandię

Szykując się na Islandię byliśmy nastawieni na dwie rzeczy, że będzie bardzo bardzo drogo i że będzie jednak trochę cieplej 😀

Okazało się, że da się Islandię zrobić w sensownym budżecie, jak na skandynawski kierunek. Wystarczy unikać jedzenia w knajpach i spania w drogich miejscach, a budżet okaże się do okiełznania. Jeśli chodzi o nasze wydatki na 16 dni to wyglądały one następująco:

  • Bilety lotnicze – 1,800 zł
  • Samochód – 4,500 zł
  • Paliwo – 1,450 zł na przejechanie 4700 km
  • Jedzenie – zakupy ze sklepu – 750 zł + 200 zł jedzenie na mieście
  • Atrakcje: Wieloryby – 860 zł, Lodowce – 585 zł
  • Kempingi – karta kempingowa – 600 zł, inne kempingi – 200 zł
  • Test na Covid – 500 zł

W sumie dało to nam 11,445 zł, czyli koło 5,700 zł na osobę, spokojnie od tej kwoty można byłoby odrzucić test na Covid-19 i któreś z atrakcji i zmieścilibyśmy się w 5,000 zł, tylko kiedy znowu moglibyśmy skorzystać z takiej atrakcji, którą zapamiętamy do końca życia (a to ważniejsze od pieniędzy). Na pewno można jeszcze trochę zejść z ceny biletu, auta 4×4 na tyle dni w lepszej cenie raczej nie znajdziecie.

Dajcie znać czy to Waszym zdaniem dużo czy mało?

I ostatnia rzecz, pamiętajcie zabierzcie dużo ciepłych rzeczy ze sobą! Jeśli podobały Ci się treści w tym poście zapraszamy na nasz profil na Instagramie – zobaczysz na nim zapisane instastories z podróży.