Moja lista książek podróżniczych, które warto przeczytać – cz. 2

W zeszłym roku napisałam moją prywatną listę książek podróżniczych, które sprawiły mi sporo przyjemności i pozwoliły odkryć fascynujące kultury i obyczaje różnych zakątków Świata.

Postanowiłam ponownie zainspirować Was i skłonić do wybrania jednej z moich pozycji na kolejny Wywczas. Mam często wrażenie, że coraz mniej czytamy zwalając to na tempo życia i nieustający brak czasu na relaks. Wymówki się kończą, gdy przychodzi czas wolny na plaży czy przy basenie, a tam zdecydowanie przyda się dobra lektura. W końcu trzeba się jakoś zrelaksować a plaża, drineczek i dobra książką brzmi jak bardzo dobry plan 🙂

Przygotowałam dla Was kolejną porcję przygód zapisanych na kartach książek. Wybrane pozycje to opowieści o różnych częściach świata lub poradniki, które mogą Was zainspirować do odbycia podobnej przygody lub nieodległego wywczasu.

1. „Pilot Ci tego nie powie” Patrick Smith

Książka, która wpadła w moje ręce całkiem przypadkowo, gdyż nigdy nie byłam fanka lotnictwa. Mało tego, szalenie boje się latać, więc poznawanie tajników jednym słowem mnie przerażało.

Książka to zbiór pytań i odpowiedzi, które nurtują niejednego wywczasowicza. Na wszystkie zagadnienia odpowiada amerykański pilot z długoletnim doświadczeniem, który w życiu widział nie jedno. Czytając książkę miałam czasem wrażenie, że główny bohater jest wręcz zirytowany niektórymi pytaniami, co na początku bardzo mi przeszkadzało, bo sama utożsamiałam się z tym lękiem i niepewnością. Jednak na końcu doszłam do wniosku, że mimo takiej narracji dowiedziałam się wiele przydatnych rzeczy. Jak np.:

  • Ile ważą samoloty i dlaczego w gorące dni, trzeba odciążyć maszynę
  • Do czego służą te śmieszne „lotki” na końcu skrzydeł
  • Ile kosztuje samolot oraz fakt, że sporo lini lotniczych nie posiada swoich samolotów tylko je dzierżawi
  • W której linii można podsłuchiwać kabinę pilotów
  • …… oraz masa innych zaskakujących faktów

Fragment książki:

„W 1993 roku byłem kapitanem trzydziestosiedmioosobowego samolotu, kiedy w dziób trafił piorun z chmury burzowej cumulonimbus. Zobaczyliśmy i usłyszeliśmy niewiele więcej niż niezbyt efektowny błysk i głuchy odgłos. A oto, jak wyglądała rozmowa:

„Co to było?”
„Nie wiem”. [Wzruszenie ramionami]
„Piorun?”
„Możliwe”

Mechanicy znaleźli później czarną plamkę na przodzie kadłuba.”

Książka pomogła mi zrozumieć jak działają samoloty, czy są bezpieczne i jak przestać panikować wsiadając do kolejnej wielkiej maszyny. Teraz boje się trochę mniej choć wiem, że latanie to w dalszym ciągu powietrzna ruletka 😛 Gorąco zachęcam Was do pogłębiania wiedzy na temat lotnictwa, każdemu się przyda.

2. „Busem przez Świat – Kanada i Alaska”

Skoro już nie boicie się latać, można śmiało wybrać się w jakąś dalszą destynację na kolejny wywczas np. Alaskę! Zapraszam do kolejnej książki autorstwa Karola i Oli Lewandowskich twórców: Busemprzezswiat.pl

Sięgnęłam po nią gdyż od dawna marzyły mi się kierunki Kanada i Alaska, byłam bardzo ciekawa ich przygody. Książka, tak jak wcześniejsze, jest napisana lekkim językiem, podzielona na mini rozdziały. Nadaje się idealnie na krótkie chwile relaksu (w moim wypadku do tramwaju 17 jadącego na Mordor). Dodatkowo znajdują się w niej piękne zdjęcia opisywanych miejsc, co pomaga przenieść się w opisywane miejsce, w tamten czas. Ale przechodzę do meritum.

Z książki „Busów” przeczytałam sporo ciekawych rzeczy na temat dzikich mieszkańców Kanady i Alaski. Dowiedziałam się, jak zachować się w sytuacji spotkania dzikiego niedźwiedzia, jak spakować się na podobną podróż oraz poznałam masę ciekawostek na temat krajów np. to, że władzom Alaski zależy, by mieszkało w niej coraz więcej ludzi, dlatego każda osoba mieszkająca w Alasce dostaje raz w roku 1000 dollarów. Dodatkowo w całym stanie nie ma podatków! Szok. Nic tylko jechać na Alaskę.

W książce znajdziecie też sporo zasłyszanych historii, bo Karol z Olą spotykali się z różnymi ludźmi, którzy z chęcią dzielili się swoim doświadczeniem. Często byli to Polacy, którzy wyemigrowali paręnaście lat temu i tęskno im było do rodaków.

Fragment książki – Spotkanie z niedźwiedziem

„Musicie być gotowi na to, że kanadyjska czy alaskańska puszcza to nie przelewki. Po pierwsze uważajcie, jeżeli będziecie rozkładali się z namiotami w pobliżu źródeł wody. Zwierzęta przychodzą tam wieczorem i rano, żeby się napić. Kiedyś podczas polowania zachciało mi się herbaty, więc oparłem strzelbę o drzewo i poszedłem do auta. Kiedy wyjmowałem termos, za plecami usłyszałem rumor. Obróciłem się. zobaczyłem stojącego na dwóch łapach grizzly. Do dzisiaj nie pamiętam, jakim cudem tak szybko wtarabaniłem się do auta. siedziałem tam zamknięty 2 godziny, a grizzly chodził dookoła i sapał mi w szyby. Od tamtego czasu nigdy nie rozstaję się z bronią.”

Głównym celem podróżników było dojechanie do obozu Supertrampa, który był wielkim wyzwaniem z racji utrudnionego dostępu do miejsca. Czy udało im się zrealizować swoje marzenia? Tego Wam nie powiem, zapraszam do lektury 🙂

3. Odetchnij

To zupełnie inna pozycja niż reszta. Nie ma tu fabuły ani bohaterów. W książce znalazłam natomiast masę inspiracji i pięknych zdjęć Polski. To doskonały poradnik dla osób, które potrzebują uciec z miasta na jakiś czas i pomieszkać w nietypowych miejscach (nawet na dwa dni). Książka ma 2 edycje pisane przez 2 różne autorki: Aleksandra Bogusławska (duzepodroze.pl) i Aleksandra Klonowska- Szałek współzałożycielki Slowhop.com.

Pierwsza część to przewodnik po 62 wyjątkowych domach gościnnych w całej Polsce, druga zaś koncentruje się na rejonie Warmii i Mazur. Do każdego z wybranych przez autorki miejsc dołączona została lista okolicznych atrakcji – „prawdziwych perełek”, historycznych i kulturalnych ciekawostek.

2 miejscówki przetestowaliśmy na własnej skórze i mogę powiedzieć, że były to strzały w 10-tkę. Jeśli szukasz niebanalnych miejsc wypadowych, koniecznie zajrzyj do rekomendacji.

W drugiej edycji książki dowiesz się: gdzie dobrze zjeść i kupić lokalne przetwory? Jakich atrakcji kulturalnych lub sportowych nie przegapić? A przede wszystkim – co przeżyć, by poczuć niepowtarzalny klimat Warmii i Mazur.

4. Chrobot – Tomasz Michniewicz

Książka, która wygrała nagrodę Travelera w 2019 roku i mnie to nie dziwi. Sama najgłośniej biłam brawo, gdy Tomek odbierał statuetkę. Książka zupełnie inna niż jego wcześniejsze propozycje. To piękny reportaż, który pokazuje historie 7 ludzi z różnych kultur, które opowiadają o ich życiu od dziecka, dzięki czemu możemy choć w minimalnym stopniu zrozumieć ich motywacje, ich rozwój. Dorastać i poznać świat ich oczami, razem z nimi.

Poznajemy przekrój życia każdej osoby, a ich dorastanie i opowieść dzieją się w jednym czasie. Dzięki temu możemy porównywać sobie i zauważać różne różnice i motywacje ludzi dorastających i żyjących w Kolumbii, Japonii, Ugandzie, Kalkucie, Springfield, Finlandii i Zimbabwe.

Do dziś zastanawiam się, jak Tomek zebrał te fantastycznie historie, jak ułożył je chronologicznie i pokazał nam świat ludzi, który dla nas jest nieznany, wręcz niepojęty.

Fragment książki:

„Madhuri wyszła za mąż. Miała dwanaście, może trzynaście lat. Nie wie. Do dziś zresztą nie wie, w jakim jest wieku. Santosha znała z podwórka. Widywała go codziennie, mieszkali niemal przez ścianę. Sporo starszy syn sąsiadów. Teść był znajomym ojca, ustawili ożenek, zanim Madhuri przyszła na świat”.

Każda z tych postaci, przeżywała inaczej pierwszy dzień w szkole, pierwszą miłość, pierwsze prace i wchodzenie w dorosłość. Początkowo było mi trudno zapamiętać kto jest kim, ale po jakimś czasie załapiecie i wszystko ułoży się w jedną całość 🙂 Gorąco zachęcam Was do odkrywania tych kultur.

5. „Życie seksualne kanibali” – J. Maartena Troosta

Tego autora powinniście już znać, bo pojawił się na mojej wcześniejszej liście książek podróżniczych. Tym razem nasz pisarz wyjeżdża do tropikalnego Raju, a przynajmniej tak mu się wydawało. Jeśli interesuje Was, jak wygląda życie na wyspach Pacyficznych, to prawdziwe, a nie robione pod turystów, to jest książka dla Was.

Tu nie przeczytacie o rajskich kurortach, drinkach z palemką czy romantycznych kolacjach w towarzystwie delfinów. Dowiecie się natomiast sporo o Atolu Johnston, który w latach sześćdziesiątych został wykorzystany przez Stany Zjednoczone do atmosferycznych prób nuklearnych. Amerykanom nie wystarczyło spuszczenie bomby atomowej. Na wyspie składowane są wspaniałe wynalazki laboratoriów typu gaz bojowy i inne zmyślne substancje do zabijania.

No dobra, teraz żeby Was tak nie odstręczać od wyprawy na Wyspy Pacyfiku, to dodam, że nasz autor opowiada o 2 letnim życiu w Tarawie na Kribati, która jest o tu:

Jak to się stało, że nasz bohater wylądował dosłownie na końcu świata? Jego Partnerka dostałą pracę w organizacji rządowej i wysłano ich właśnie do Tarawy. Tak wyglądało ich lądowanie (fragment książki)

„Pędziliśmy nad pasem startowym jak przechylony poduszkowiec, tuż nad ziemią. Nadal w powietrzu. A potem zaczęliśmy się wznosić. Tarawa zniknęła. Błękitny ocean. Błękitne niebo. Znowu. Po chwili odezwał się pilot:
– Eee… sorry. Świnie na pasie. zrobimy kółko i spróbujemy znowu.
Jego głos nie zdradzał emocji. Żadnego drżenia. Żadnego braku tchu”

Czytając jego relację, byłam w dużym szoku, jak wygląda życie na wyspie. Walka o jedzenie, które nie jest „aż tak przeterminowane” czy lokalny problem załatwiania się do Oceanu to tylko jedne z problemów, które autor opisuje. Dodam, że cała książka nasiąknięta jest moim ulubionym ironicznym i szyderczym językiem. Co można innego robić w sytuacji bez wyjścia. Pozostaje śmiech przez łzy.

6. „Król Kebabów i inne zderzenia polsko-obce” – Marta Mazuś

To lektura, do której sięgnęłam z 4 lat temu i w sumie nie wiem czemu nie opisałam jej we wcześniejszym artykule? Zaintrygował mnie tytuł i koncepcja, pokazująca jak wygląda nasz kraj oczami emigrantów, naszych gości. Często myślę o tolerancji, o tym jak inne kultury czują się w moim mieście. Jak czuje się tu osoba czarnoskóra, a jak Azjata? Czy jesteśmy dobrymi gospodarzami?

W książce, podobnie jak w Chrobot, przeczytacie o historiach osób różnych narodowości, którzy przyjechali do Polski z różnych powodów i próbowali tu ułożyć swoje życie. Części z nich się udało, część uważa nasz kraj za jeden z bardziej nieprzyjemnych i brutalnych. I to mi się bardzo w tej książce podoba, nie ma lukru, nie ma przeinaczania i wybielania historii.

Fragmenty książki:

W Polsce ja sprzątam bazar i muszę być z tego dumna. Muszę sobie wmawiać tę dumę. Bo mam 50 lat i wyższe wykształcenie. Na Ukrainie studiowałam handel i ekonomię, pracowałam na posadzie kierownika sklepu … Te firmy z czasów sowieckich już dawno nie istnieją. W burdelu nie biorą w takim wieku. Bazar sprzątać zostaje.”

„Maho chciał zostać w Polsce. Znalazł przyzwoity lokal, nie mówiąc wcale po polsku, dogadał się jakoś z pośrednikami. Dwóch Polaków przewiozło umowy, Maho podpisał, zapłacił. I tyle. Nieźle zarobili na nim Polacy. Przez następne dwadzieścia lat Maho będzie ich szukał, ale nie odszuka”.

W książce znajdziecie też fragmenty ciekawych debat na temat tego jak Polacy są otwarci na różnorodność kulturową oraz jaki wpływ ma na to religia. Król kebabów to genialna książka, dla osób, które interesują się socjologią, różnorodnością i tematem związanym z tolerancją.

Na dziś to tyle. Mam nadzieję, że trochę Was zainspirowałam i że będziecie skorzy sięgnąć po jedną z powyższych propozycji 🙂 Czytanie jest COOL i musimy wspólnie dawać dobry przykład, by ludzie oczekiwali od życia czegoś więcej niż kawałka Insta Stories z ładnego kurortu. Świat jest cudowny! A każda kultura warta odkrycia.

Miłego czytania.

Aaaa i jeśli jest jakaś ciekawa pozycja, której tu nie dodałam, a czujcie, że warto o niej napisać przy kolejnej dawce inspiracji, to piszcie w komentarzach, będziemy czytać 😉

(Visited 282 times, 46 visits today)