Lista lektur dobrego podróżnika – które książki warto spakować do plecaka

Pewnie nie powinnam tego mówić, ale Blogi podróżnicze i elektroniczne treści, to nie wszystko. Wyjeżdżając na dłuższy wywczas, często brakuje internetu lub po prostu chcesz odpocząć od ekranu i poczytać coś na plaży, w górach, albo w drodze, lecąc samolotem. I tu nastaje powrót do tradycyjnego papieru, książki, którą możesz zabrać ze sobą wszędzie, która nie wymaga dostępu do wi-fi, która się nie rozładuje i bez obaw zabierzesz ją ze sobą na basen.

W trakcie naszych podróży zawsze staramy znaleźć się czas na chillout, gdzie pochłaniamy książki niczym pielgrzym po 40 dniowym poście. To jeden z momentów, kiedy czujemy, że w 100% relaksujemy się, bo każda książka pozwala wyłączyć myśli o codziennych planach i uciec w zupełnie inny świat.

lista najlepszych książek podróżniczych na wakajce

Czasem warto jest odpocząć od ekranów i odpłynąć – zaczytać się w jakiejś interesującej książce (najlepiej podróżniczej 😛 ). Jeśli borykasz się z problemem, który tytuł spakować do walizki, z pomocą przyjdzie Ci nasza lista.

Lista inspirujących książek o podróżach i kulturze, które warto zabrać na wakacje

Książka Busem przez świat o Australii

1.  Busem przez Świat – Australia za 8 dolarów | autor: Karol Lewandowski

Australia to kraj, który dla większości Polaków jest, najprościej mówiąc, marzeniem, jedną z pozycji na bucket list. Nie znam osoby, która nie chciałaby odwiedzić krainy kangurów, psów dingo, misiów koala i rdzennych mieszkańców – Aborygenów. Kiedyś taka podróż graniczyła z cudem, dziś jest trochę łatwiej, ale i tak nie każdy dostąpi zaszczytu pojechania w ten rejon.

Wszystko brzmi fantastycznie: Australia, słoneczna pogoda, egzotyczne zwierzęta, piękne plaże, jednym słowem raj na ziemi. Nic z tych rzeczy, bo kolorowy bus żyje swoim życiem, natrafia na różne przeszkody, a przygoda czeka na Ciebie w każdym rozdziale. Łatwo się domyśleć, że „Australia za osiem dolarów” to nie recepta na wakacje all inclusive, a przepis na prawdziwą przygodę. Sam autor pisze:

Dzięki załodze busa pokochacie Australię taką, jaka jest naprawdę – dziką, nieujarzmioną i bardzo zaskakującą”.

Całość dopełnia masa kolorowych zdjęć oraz UWAGA QR kody, dzięki którym posłuchasz dźwięków buszu, zobaczysz film z australijskimi wschodami i zachodami słońca, odwiedzisz sierociniec kangurów – poczujesz, że częściowo jesteś na miejscu. Książka napakowana jest praktycznymi informacjami, zaczynając od przygotowania, wyrobienia wizy, zakupu biletów, aż po praktyczne instrukcje, jak przeżyć w Australii za 8 dolarów.

Zainteresowani?  🙂 Książkę kupicie na blogu autora: https://www.sklep.busemprzezswiat.pl/ksiazki-busem-przez-swiat/

2. Gaumardżos! opowieści z Gruzji | autorzy: Anna Dziewit – Meller i Marcin Meller

Książka Mellera o Gruzji Gaumardżos! opowieści z Gruzji

Mała dygresja na początek: Nasz pierwszy dzień w Gruzji wyglądał, tak, że wylądowaliśmy na lotnisku w Kutaisi, przy wejściu do terminala lotniska, otrzymaliśmy małą buteleczkę wina, którą obaliliśmy około 15 minut później w marszrutce do Tbilisi. Podróż do stolicy była wesoła, ale najlepsze dopiero miało nadejść. Po oczekiwaniu zjawił się nasz przyjaciel – Sandro. Specjalnie dla nas, pożyczył od swojego kolegi bardziej komfortowy samochód (żeby wygodniej nam się jeździło), następnie zawiózł do hotelu, sprawdził czy wszystko jest ok, zabrał na obiad w górach w okolicach Tibilisi, przedstawił rodzinie, poczęstował 60 letnią czaczą, którą piliśmy z jego babcią. Na kolejne 4  dni wziął urlop, żeby pokazać nam swój kraj.

Tacy są Gruzini i dokładnie taki ich obraz przedstawia małżeństwo Mellerów, których bardzo lubię.

„Kiedyś nieopatrznie zadzwoniłem do niego, że właśnie jeżdżę po Kachetii, kręcąc kilkuminutowy film o gruzińskim winie (…). Po godzinie pod ratusz zajechały trzy samochody i ósemka znajomych Meraba. A potem się zaczęło. Kolejne winnice i ludzie, supra w domku znajomych, bal maturalny, bankiet u gubernatora Kachetii, nocny powrót do Tbilisi”

Ten fragment oddaje w 100% to jacy są Gruzini, czytając książkę bardzo mocno poczujecie klimat Gruzji, a miłe wspomnienia wrócą. Gaumardżos w bardzo ciekawy sposób opowiada historię kraju, który miał sporo perypetii ze wszystkimi swoimi sąsiadami.

Książka Państwa Mellerów, nie jest o głównych atrakcjach i szlakach turystycznych Kaukazu, jest o czymś znacznie cenniejszym – o ludziach. To mieszkańcy Gruzji, ich gościnność sprawiają, że człowiek będąc poza granicami swojego kraju czuje się jak w domu. Jeśli jeszcze wahacie się przed podróżą do Gruzji, koniecznie sięgnijcie po Gaumardżos.

3. Pozdrowienia z Korei | autorka: Suki Kim

Książka o Korei Północnej - Pozdrowienia z Korei

Czas na małą kontrowersję 🙂 „Pozdrowienia z Korei” odkrywają kulisy najbardziej przerażającego reżimu Świata, opowiedziane z punktu widzenia nauczycielki dzieci północnokoreańskich elit. Jeśli interesujesz się kulturą innych narodów, ta książką wyrwie Cię z fotela. Poniżej fragmenty, które dają do myślenia.

„Wykładowcy mieli ograniczoną nie tylko swobodę ruchu ale także łączność, że światem.Wysyłałam co tydzień maila z wiadomością „Jestem bezpieczna„… Potulnie godziliśmy się z naszą sytuacją Jak szybko staliśmy się więźniami, jak szybko zrezygnowaliśmy z wolności, jak szybko nauczyliśmy się znosić jej utratę w milczeniu, niczym bite i poniewierane dziecko.”

Tak autorka książki opisywała sytuację zagranicznych nauczycieli misjonarzy, którzy byli zamykani w elitarnej szkole, by uczyć studentów języka angielskiego.

Słyszeliście o 7 cudach świata? Może znacie też 7 nowych cudów świata? Cóż w Korei Północnej  cudów jest aż 12 i wszystkie związane są z Wielkim Wodzem.

„Kiedy w 1994 roku Generał Kim Dzong Il przejmował władze, po śmierci Wiecznego Wielkiego Wodza Kim Ir Sena, powiedzieli [uczniowie szkoły PUST] cudów było tylko osiem, ale teraz mają ich dwanaście. Pierwszy to wschód słońca nad Baekdu-san (górą Baekdu), gdzie urodził się Kim Dzong Il. Drugi – sosny zimą w bazie wojskowej Dabak, gdzie Kim Dzong Il wpadł na pomysł polityki songun. Trzeci – azalie na wzgórzu Chulryong w pobliżu bazy frontowej, często odwiedzanej przez Kim Dzong Ila. Czwarty – nocny widok góry Jangja, gdzie Kim Dzong Il schronił się podczas wojny koreańskiej jako dziecko. Piąty – echo wodospadów Oolim, które Kim Dzong Il nazwał dźwiękiem potężnego i kwitnącego narodu. Szósty – horyzont nad polem Handrebul, miejsce reformy rolnej Kim Dzong Ila z 1998 roku. Siódmy – kwiaty ziemniaka z pół Daehongdanu, gdzie Kim Ir Sen walczył z japońskimi imperialistami, a Kim Dzong Il podtrzymywał rewolucyjnego ducha zakładając największą uprawę ziemniaków w kraju”

Wszystkich cudów nie napiszę, bo liczę, że sięgnięcie po tą książkę. Poziom abstrakcji, który się dzieje w opowieści Suki Kim i który de facto jest naturalnym zjawiskiem dla przeciętnego Koreańczyka z północy, nie zna granic. Tak książka otwiera oczy i skłania do refleksji na temat siły reżimu, propagandy i władzy, która jest w ręku jednego człowieka.

4. Swoją drogą – opowieści o trzech podróżach po inne życie | autor: Tomek Michniewicz

Książka podróżnika Michniewicza Swoją drogą - opowieści o trzech podróżach po inne życie

„Zabiorę Cię w dowolne miejsce na świecie. Pod jednym warunkiem – decyzję, dokąd chcesz lecieć i po co, musisz podjąć już, w tej chwili.”

Takie pytanie zadał autor książki Tomek Michniewicz, swoim 3 najbliższym osobom: przyjacielowi, żonie i ojcu. Jak nazwa książki wskazuje, przeczytacie tu 3 całkowicie różne historie, które mają odmienić życie uczestników, sprawić, że zaczną inaczej postrzegać świat i zrozumieją, jak naprawdę wygląda życie podróżnika.

Rozmowa Tomka z taksówkarzem:

„- Powiem Panu coś. To nie zawiść, proszę tak tego nie odbierać. Ale Pan sobie jeździ, zobaczy kawałek świata, zdjęcie zrobi, napisze parę słów, potem posiedzi na słonku, kawę wypije … Bajka, nie życie. Każdy by się z panem zamienił w jednej chwili.
– Na pewno tak się każdemu wydaje.”

Piękno tych opowieści nie kryje się w egzotycznych miejscach, ładnych zdjęciach czy niebezpiecznych przygodach, które spotykają bohaterów. To, co wyróżnia tę książkę, to przedstawienie portretu podróżnika, który zmienia się (lub nie), gdy odkrywa „inny świat”.

Tomek w nietypowy, i moim zdaniem bardzo skuteczny, sposób ukazuje prawdziwą naturę podróżnika, który często natrafia na trudne momenty zwątpienia, przeszkody i niezrozumienie. Zimno i z dystansem analizuje każdą sytuację. Odważnie przedstawia swoje poglądy na temat poznanych ludzi i  ich kultury. To niesamowite, jak potrafi zmienić też Twoje postrzeganie i sprawić, że spojrzysz na dany temat z zupełnie innej perspektywy. Ta książką otwiera oczy!

Jeśli jesteś typem podróżnika, który w swoich wyprawach oczekuje czegoś więcej niż dużego basenu i drinka z palemką, koniecznie przeczytaj o plemieniu Baka mieszkającym w Kamerunie, o prawach kobiety w Arabii Saudyjskiej i o Nowym Orleanie – stolicy Jazzu.

5. Zagubiony w Chinach | autor: J. Maarten Troost

Książka o Chinach - Zagubiony w Chinach

Na wstępie, powiem, że „Zagubionego w Chinach” przeczytałam około 8 lat temu i sporo zawartych w niej statystyk, może być już nieaktualnych. Uważam, że nie ma to większego znaczenia, bo nie o liczby się rozchodzi, choć te potrafią zaskakiwać.

J. Maarten Troost już na samym wstępie zrzeka się miana podróżnika i znawcy, jednak bez przygotowania podjął się napisania książki o Państwie Środka.

„Autor nie przeczytał zbyt wielu książek podróżniczych. To prawda, że czasem określa się go jako pisarza podróżnika… W zasadzie nigdy nie pisał książek ani artykułów podróżniczych – w każdym razie takich jak te, które można znaleźć w kolorowych, błyszczących czasopismach. Z jego doświadczenia wynika, że te czasopisma wolą zamieszczać artykuł o zachodach słońca na jakiejś odległej tropikalnej wyspie lub przekonujące, że wyspa ta stanowi antidotum na wszelkie stresy kontynentalnego życia, a nie o tym, ze autor zaraził się tam tyfusem (to prawda!) lub o tym, że młodzi mieszkańcy wyspy jadą na wojnę do Iraku, ponieważ nie mają szansy na znalezienie pracy…. Woli wyłożyć kawę na ławę. A ponieważ jest to jego książka i może robić, co mu się podoba, spróbował napisać szczerze o Chinach”

Książkę wyróżnia ironiczny styl narracji, autor faktycznie wypowiada się z niezwykłą szczerością na temat mieszkańców Chin i ich kultury. Często przytacza ciekawe anegdoty i bazuje na danych statystycznych, co sprawia, że jego opowieści są jeszcze ciekawsze.  Przykładowo.

„W 2006 roku  wzniesiono tu tyle elektrowni, że mogłyby one dostarczyć prąd całej Francji. … Bank Światowy szacuje, że 700 tysięcy osób umiera co roku w Chinach na sutek oddychania zanieczyszczonym powietrzem. To mniej więcej tyle, ile wynosi liczba mieszkańców San Francisco, Indianapolis czy Austin.”

J. Maarten Troost  ma też duży dystans do własnej osoby i w zabawny sposób opisuje swoje gapiostwo i naiwność turysty, który jest na celowniku chińskich „Januszy biznesu”.

Zagubiony w Chinach, to lektura obowiązkowa, jeśli planujesz odwiedzić Pekin, Szanghaj, Hong Kong, Tybet czy pustynię Gobi. Pozwala zrozumieć zwyczaje mieszkańców Państwa Środka i uczy Cię, jak zachować się spokój w kryzysowej sytuacji.

6. Wałkowanie Ameryki | autor: Marek Wałkuski

Książka o Stanach Zjednoczonych - Wałkowanie Ameryki

Zmieniamy kontynent i przenosimy się do Stanów Zjednoczonych Ameryki – miejsca, które zawsze kojarzy mi się się ze stolicą kina, drapaczami chmur, fanatykami NFL, centrum polityki zagranicznej, kolebką fast foodów i nieprawdopodobnie grubych ludzi. (Oczywiście wiem, że USA słyną z wielu innych fantastycznych rzeczy i od razu prostuję, że kraj ten jest dla mnie fascynujący).

Wracając do wątku Ameryki wałkowanej przez Marka Wałkuskiego, powiem, że jest to bardzo dobra propozycja za równo dla osób wybierających się do USA, jak i tych którzy już byli i chcą lepiej zrozumieć kraj i jego kulturę. Autor porusza wiele trudnych tematów związanych z m.in religią, prawem posiadania broni, rasizmem czy imigrantami. Jak na prawdziwego korespondenta przystało, dokładnie opisuje wybrane zagadnienia i sprawnie przytacza ciekawostki, które łapią utarte stereotypy.

„W USA człowiek na co dzień spotyka się z bezinteresowną uprzejmością. Przekonanie, że trzeba pomagać innym, Amerykanie mają tak głęboko wpojone, że czują się w obowiązku wskazać drogę, nawet gdy sami jej nie znają. …Obcokrajowcy często zarzucają Amerykanom, że zachowują się sztucznie i są nieszczerzy. Jednak oni właśnie takiego zachowania uczyli się od dziecka i w ich kulturze jest to zupełnie naturalne.”

Autor często powołuje się na ciekawe badania i podaje statystki, jednak jego komentarze są bez emocji. Ze stoickim spokojem relacjonuje fakty.

„… średni majątek rodziny białych Amerykanów sięga 170 tysięcy dolarów, podczas gdy u czarnych wynosi wynosi zaledwie 28 tysięcy. W Savannah, gdzie 60% mieszkańców stanowią Afroamerykaninie, przeciętny roczny dochód gospodarstwa domowego nie przekracza 30 tysięcy dolarów, podczas gdy średnia krajowa wynosi 50 tysięcy.”

Moim zdaniem „Wałkowanie Ameryki” to obszerna, socjologiczna obserwacja. Książkę polecam osobom, które chcą się dowiedzieć o Ameryce czegoś więcej, które chcą zrozumieć zachowanie mieszkańców ich patriotyzm i przekonania.

7. Jadę sobie – Azja. Przewodnik dla podróżujących kobiet | autor: Marzena Filipczak

Książka o podróżowaniu po Azji - Jadę Sobie

Ostatnia propozycja to zapiski podróżującej dziennikarki i redaktorki dużych tytułów, takich jak Gazeta Wyborcza czy Metro, która postanawia odbyć półroczną podróż po Azji – sama! W przewodniku przeczytasz sporo na temat podróżowania po Indiach, Wietnamie (sami byliśmy – warto), Tajlandii, Malezji i Kambodży. Spora część książki jest napisana w formie pamiętnika.  Autorka szczegółowo opisywała swoje doświadczenia, komentowała to co ją zaskoczyło lub zdenerwowało. Jest też trochę jak Martyna Wojciechowska, bo w swoich opowieściach pokazuje historie i zdjęcia prawdziwych ludzi, zupełnie inny świat niż ten pokazywany w katalogach firm podróżniczych.

Samotne podróżowanie, jest wyzwaniem, a kobiety niestety mają pod górę – Jadę Sobie genialnie to obrazuje.

„Wiele osób zarówno w podróży, jak i po powrocie, pytało mnie czy ja się nie boję/ bałam jechać sama. I co jest najgorsze? Brud, tłok, upał,samotność, ciągłe próby oszustw, nieustanne zaczepianie, inna mentalność miejscowych, problemy ze znalezieniem hotelu, podróżowanie nocą, robaki, biegunka? – wyliczali to, co im doskwierałoby najbardziej. Nikt nie trafił. Dla mnie najgorsi, najbardziej natarczywi, uciążliwi, utrudniający życie, byli miejscowi faceci. I dopóki nie jest się samotnie podróżującą kobietą, nie zrozumie się tego.”

Mam nadzieję, że choć trochę Was zainspirowaliśmy i nie wyjedziecie na wakacje bez podręcznej książki. Jak oceniacie nasze propozycje? Które książki warto dodać do listy lektur? Jesteśmy ciekawi Waszych typów 🙂

(Visited 496 times, 1 visits today)