Dobry aparat na dalekie podróże z plecakiem – test Olympusa OM-D E-M5 II

Od niedawna mamy przyjemność testować aparat do zadań specjalnych – bezlusterkowca Olympus OM-D E-M5 II. Jesteśmy na etapie poszukiwania „aparatu idealnego” dla każdego podróżnika, który większość czasu spędza z plecakiem i fotografuje w trudnych warunkach. Naszym kryterium była waga aparatu, odporność na wstrząsy i uszczelnienie, łatwość obsługi (nie jesteśmy profesjonalnymi fotografami), czas pracy, no i najważniejsze – jakość zdjęć, za które odpowiadał też m.in obiektyw Olympus M.Zuiko 12-40 mm f/2.8 ED PRO.

Dla nas „aparat idealny” to taki, który sprawdzi się w ekstremalnych warunkach, bez konieczności ciągłej zmiany obiektywów, mocowania do statywu czy używania dodatkowego doświetlenia. Jeśli też stoicie przed decyzją zakupu nowego sprzętu, koniecznie sprawdźcie wyniki naszych testów. Dla przypomnienia, testujemy i opisujemy nasze odczucia z poziomu pasjonata-amatora, który poszukuje prostoty i jakości.

Zajrzyjcie też na nasz Intagram, gdzie będziemy dodawać sporo zdjęć z naszych testów 🙂

szukamy najlepszego aparatu na podróże

Sprawy techniczne i budowa aparatu

Korpus OM-D E-M5 II wykonano ze stopu magnezu, model jest lekki i trwały (tak opisuje producent). Ponadto, cała obudowa została uszczelniona, co pozwala na korzystanie z aparatu w trudnych warunkach np. gdy pada deszcz, śnieg lub gdy robimy zdjęcia w warunkach wysokiego zapylenia na jakiejś pustyni.

Przyznam szczerze, że trochę zajęło mi czasu zanim odkryłam gdzie w aparacie ustawia się balans bieli i ISO. Logiczne dla mnie było, że ustawienia będę mogła zmienić klikając przycisk „Menu”. W Olympusie te parametry wybiera się za pomocą przycisku „OK”, jeśli działasz na trybie manualnym. Na początku trochę trudne do przyzwyczajenia, ale później to już tylko formalność.

Korpus OM-D E-M5 II

Czas pracy baterii

Z punktu widzenia podroży, czas pracy baterii jest bardzo ważny. Nigdy nie wiadomo, gdzie będzie kolejna okazja do naładowania akumulatorków, więc im dłuższy czas pracy na jednej baterii tym lepiej. W E-M5 II z racji na wyświetlacz podglądowy, czas pracy jest krótszy niż w przypadku lustrzanek, ale ekran można wyłączyć i skupić się na wizjerze – coś za coś.

Na stronie producenta napisane jest, że 1 bateria powinna starczyć na 750 zdjęć w trybie Quick sleep lub 80 minut filmu. Warto zakupić parę baterii, by mieć pewność, że aparat nie rozładuje się w ważnym momencie wyprawy. My w trakcie tygodniowego testu ładowaliśmy baterię tylko raz, więc całkiem nieźle, choć należy pamiętać, że w dłuższej podróży baterie mogą trzymać krócej ze względu na duże amplitudy temperatury oraz częstsze robienie zdjęć 🙂

Na szczęście akumulatorki ładują się bardzo szybko, więc bez obawy można jechać w podróż.

Waga kompletu

Waga korpusu  to 470 g (z akumulatorem), gdy dodamy do tego obiektyw M.ZUIKO DIGITAL ED 12-40 mm f/2.8 PRO o wadze 382 g, to już wychodzi nam 852 g. Czy to dużo? Patrząc na parametry i możliwości sprzętu, waga jest niespotykanie mała.

Sprawdź pełną specyfikację

obiektyw Olympus M.ZUIKO DIGITAL ED 12-40 mm f/2.8 PRO

Udogodnienia:

  • Odchylony ekran poglądowy LCD – bardzo wygodny element, który ułatwia pracę każdemu, kto zaczyna przygodę z fotografią. Ja już tak bardzo przyzwyczaiłam się do robienia zdjęć poprzez spoglądanie na ekran, że praktycznie przestałam przystawiać wizjer do oka. Oczywiście wizjer bardzo dobrze pracuje i z większą dokładnością pokaże Ci szczegóły kadru, jednak jeśli chcesz wykonać jakieś spontaniczne zdjęcia na szybko, bez godzinnego przygotowania, warto skorzystać z ekranu poglądowego.
  • Na pokrętle do trybu zdjęć jest opcja blokady, która zabezpiecza przed niechcianą zmianą trybu. Fajne rozwiązanie, bo z doświadczenia wiem, że zdarza nam się przez przypadek przekręcić pokrętło na inny tryb i dowiadujemy się o tym po fakcie.
  • Klawisze funkcyjne, dzięki którym zapiszesz swoje ulubione ustawienia. Przydatne rozwiązanie, które coraz częściej występuje w lustrzankach i bezlusterkowcach. Dla osoby podróżującej, dla której liczy się czasem 5 sekund, by zdążyć wykonać „to jedyne” zdjęcie, przycisk funkcyjny działa jak zbawienie. Model E-M5 II ma aż 6 takich przycisków, które możesz dostosować wedle własnych potrzeb i być przygotowany na każde światło i moment 🙂
  • Tryb cichy – dla nas MUST HAVE, gdy musimy czasem wykonać zdjęcia „z przyczajki” np. sprzedawcom na bazarze, ludziom na ulicy. Może brzmi to strasznie, ale tylko oni są w stanie pokazać historię i kulturę miejsca.
  • Filtry artystyczne – E-M5 II posiada 14 filtrów artystycznych, które urozmaicą każde zdjęcie i opowiedzą historię z innej perspektywy.
  • Łączność wi-fi – dla nas akurat bardzo przydane, jeśli chcemy dodać zdjęcie do insta stories lub na facebook’a.

Cena kompletu

Kupując oba produkty osobno (korpus + obiektyw) należy nastawić się na wydatek rzędu 8490 zł (ceny u producenta). Za dużo? To może lepiej kupić zestaw? Tu już cena wychodzi znacznie lepsza, bo za pakiet Olympus OM-D E-M5 II + obiektyw Olympus M.Zuiko 12-40 mm f/2.8 ED PRO przyjdzie Ci zapłacić 6899 zł (na camfoto.pl do kompletu dodają masę dodatków takich jak filtr UV, grip, torba na aparat, itp).

Jeśli to dalej za dużo skorzystaj z opcji Cashback i uzyskaj zwrot gotówki nawet do 900 złOferta czasowa (31.08.2018), więc warto się zastanowić, bo cena aparatu spada nam do 6 000 zł, więc oferta kusi coraz bardziej 🙂  Zobaczmy, jak aparat sprawdzi się w terenie.

Olympus OM-D E-M5 II zdjęcia w praktyce

Koniec teorii, czas przejść do praktyki. Poniżej wyniki naszych testów praktycznych. Staraliśmy się wykonać zdjęcia w różnych warunkach, przy użyciu różnych trybów zarówno automatycznych, jak i manualnych. W niektórych wypadkach sprawdzaliśmy też wbudowane filtry, która mają jeszcze bardziej uprosić korzystanie „zwykłym śmiertelnikom” z profesjonalnego sprzętu.

Zdjęcia przy ładnej pogodzie

Postanowiłam porobić trochę zdjęć Warszawskiej Starówki. Akurat miałam dzień pełnej lampy, niemal bezchmurne niebo a w tle kolorowe domy. To był dobry moment na przetestowanie, jak aparat radzi sobie w momencie  bardzo silnego naświetlenia.

Warszawska starówka

Warszawska starówka - rynek miasta

Warszawska Syrenka na starówce

Portrety ludzi i zwierząt

Robiąc portrety najczęściej używałam funkcji manualnej. Zaczęłam od kotów, gdyż mamy w domu 2 leniuchy, które pozwoliły pobawić mi się trochę przysłoną i osiągnąć efekt bokeh (który możesz uzyskać, jak masz jasny obiektyw). Testowany obiektyw M.Zuiko 12-40 mm f/2.8 ED PRO nie jest najjaśniejszym z możliwych, ale pozwolił mi osiągnąć zamierzony efekt. Aparat ma też wbudowaną funkcję SCN, gdzie można wybrać kategorię portrety, ale wolałam sama dostosować wszystkie parametry.

zdjęcia rudego kota

zdjęcia śpiącego kota

Zdjęcia nocne

Do zdjęć nocnych wybrałam panoramę Warszawy, którą zrobiłam z dachu jednego z budynków w centrum oraz zrobiłam parę zdjęć z nocnego spaceru nad Wisłą. Olympus E-M5 II nie posiada wbudowanej lampy i byłam ciekawa, jak aparat sprawdzi się przy zdjęciach nocnych. Tu testowałam zarówno zarówno z trybem automatycznym, jak i dedykowanymi funkcjami do zdjęć nocnych. Zdjęcia były robione na statywie (ofc).

Jestem w szoku, jak aparat wyciąga kolory i światła bez żadnej lampy. Jestem bardzo zadowolona z efektu, zwłaszcza, że nie cierpię korzystać ze sztucznego doświetlenia, które odbiera zdjęciom ich naturalności.

bober na dachu Warszawy

panorama warszawy

warszawa z dachu

warszawa noc

Warszawa nocą - Wisła

Zdjęcia Makro

Czyli zdjęcia, których zawsze chciałam się nauczyć i wydawały mi się piekielnie trudne do zrobienia, a jak się okazuje tu naprawdę, sporo zależy od obiektywu.

zdjęcia makro - motyl na łące

zdjęcia makro - motyl na łące - test aparatu

Zdjęcia w ruchu

Starałam się uchwycić biegającego Andrzeja i uzyskać efekt rozmytego tła i ostrego labradora. W tym wypadku nie do końca jestem zadowolona z efektu, ale nie ukrywam, że jest to też wina fotografa 🙂 Jeszcze muszę się w tej technice podszkolić, a nie należy ona do najłatwiejszych.

biegnący pies labrador

Zupełnie łatwiej jest uzyskać zdjęcie w ruchu, które jest całe wyraźne. Aparat bardzo dobrze radzi sobie z ostrością w ruchu.

Funkcje artystyczne

Tryb, który z naszego punktu widzenia jest akurat najmniej istotny, bo staramy się pokazywać świat i miejsca takimi jakie są, jednak mając w ręku Olympusa, grzechem było nie przetestować.

bober - blogczas na wywczas

Artur Koziśki - blog czas nawywczas

Plusy i minusy

Zacznę od pozytywnych rzeczy, bo jest ich więcej:

  • Wielkość i waga aparatu – to jedno z głównych kryteriów, którymi kierujemy się przy wyborze aparatu na naszą wyprawę. Bezlusterkowce słyną własnie z tego, że są lżejsze od lustrzanek i potrafią wykonać równie dobre zdjęcia. Oczywiście na wagę ma wpływ obiektyw, który dobierzesz do kompletu, jednak same body, jest odpowiednich rozmiarów i wagowo spełnia nasze oczekiwania.
  • Ekran podglądu – model OM-D E-M5 II ma ta przewagę, że ma stały podgląd na wyświetlaczu, który wygina się w każdą stronę. To pozwala mi zrobić zdjęcie jakiemuś dużemu budynkowi od dołu bez konieczności kładzenia się na chodniku. Wystarczy że odegnę ekran w odpowiednią stronę. Nowszy model jest już bardziej ograniczony pod tym względem.
  • Kompatybilność z różnymi obiektywami – można do woli przebierać w ofercie obiektywów, w zależności od potrzeb fotografa
  • Stabilizacja – producent często wspomina o 5- osiowej stabilizacji obiektywu i faktycznie jest ona na bardzo wysokim poziomie. Dla osób podróżujących to bardzo ważna funkcja, bo jak niejednokrotnie pisałam często zdarzają się momenty, gdy nie masz czasu wyciągać statywu i masz kilka sekund na uchwycenie kadru. Dobra stabilizacja to podstawa.

Minusy:

  • Cena aparatu – Po zniżkach cena kompletu to 6 000 zł, znacznie więcej niż aparat z podstawowym obiektywem kitowym ale za jakość trzeba dopłacić i według nas warto. OM-D E-M5 II z obiektywem M.ZUIKO DIGITAL ED 12-40 mm f/2.8 PRO to już coś więcej niż zabawka do robienia zdjęć. Zestaw oferuje łatwy przeskok z trybu amatora na tryb osoby bardziej zaawansowanej. Jeśli dysponujesz wolnym budżetem i chcesz robić coś więcej niż zdjęcia w trybie auto, propozycja Olympusa jest strzałem w dziesiątkę.
  • Wielkość przedniego uchwytu – o ile cały korpus jest fajnie zaplanowany, guziki są w wygodnych miejscach, jest też blokada trybu, o tyle sam uchwyt znajdujący się z przodu aparatu jest moim zdaniem za mały i sprawia, że aparat dla niektórych większych dłoni może się niewygodnie trzymać w jednej ręce. Na szczęście można go powiększyć dokładając gripa.

subiektywna ocena aparatu Olympus

Nasza opinia końcowa

Przyznam szczerze, że aparat oddaję z bólem serca. Oczywiście zawsze się mówi, że to fotograf ma największy wpływ na zdjęcie, kompozycje i jakość, jednak jeśli dysponujesz dobrym sprzętem możesz być miernym fotografem, a maszyna wyciągnie braki za Ciebie. I tak jest w tym przypadku. Sama zauważyłam sporą różnicę w jakości naszych zdjęć i udało mi się osiągną efekty, których nie udało mi się wcześniej stworzyć za pomocą mojego kitowego obiektywu w Lumix.

Dziękujemy firmie Olympus Polska za użyczenie nam aparatu do testów, mamy nadzieję, że aparat trafi jeszcze kiedyś w nasze ręce 🙂

A czym Wy robicie swoje zdjęcia? Może korzystacie właśnie z Olympusa? 🙂

(Visited 151 times, 1 visits today)