Babski weekend w Krakowie – co robić

Ostatnio nosi nas bardzo po Polsce, jak to mówią „cudze chwalicie swego nie znacie”, dlatego aby zaprzeczyć tej teorii, bierzemy na tapetę polskie miasta. Póki co penetrujemy duże miasta i staramy się weekendowo wycisnąć z nich jak najwięcej atrakcji. Tym razem zabierzemy Was do starej stolicy – KRAKOWA.

Pisząc ten post, zakładam (być może niesłusznie), że każdy z Was choć raz w życiu był już w Krakowie, przy okazji wycieczki szkolnej, koncertu, pracy? Mi samej trudno doliczyć się ile razy udało mi się odwiedzić Kraków i za każdym razem wracałam z niego z pozytywnymi wspomnieniami.

Wypad babski do Krakowa

Tym razem zmienił się nieco nasz skład podróżniczy, bo tylko jedno z nas udało się w małopolskie rejony, gdyż był to typowy babski wypad, w gronie moich najbliższych przyjaciółek. Opowiadając o planowanym wywczasie, każdy brał za pewniaka, że jest to wyjazd typu: szalony wieczór panieński, ale NIE. Był to klasyczny wypad za miasto w gronie 7 przyjaciółek, w trakcie którego udało nam się zwiedzić parę ciekawych miejsc, pomimo imprezowego życia i balangi do rana – jak widać da się.

Dziewczyny z wiankami na głowie

Parę słów o Krakowie – subiektywnie

Mówią, że w Krakowie nie lubią Warszawiaków, ale mi to nie przeszkadza, by stale do niego wracać. Miasto tętni życiem kulturalnym, odbywają się tu liczne festiwale filmowe, międzynarodowe koncerty, festiwale muzyczne, myślę, że gdybym miała określić Kraków jednym słowem, to była by to „sztuka” przez duże S. Wiele sławnych osób ze świata sztuki, teatru, muzyki, pochodzi właśnie z Krakowa, są to m.in: Grzegorz Turnau, Maciej Stuhr, Maja Ostaszewska, Leon Chwistek, Leon Kruczkowski, Antoni Wit czy niedawno zmarły Zbigniew Wodecki.

Krakowska aleja Sław
Krakowska aleja Sław

Będąc w Krakowie łatwo zauważyć, że na ulicach kłębi się pełno turystów. Zwłaszcza w weekendy Kraków stanowi mekkę wypadów kawalerskich i panieńskich, co sprawiło, że mieszkańcy miasta unikają rynku jak ognia.

Główne atrakcje Krakowa

Rynek główny Krakowa

Rynek Główny w Krakowie

Według mnie Kraków może się pochwalić najpiękniejszym rynkiem w Polsce. Pewnie Ci z Wrocławia, Gdańska, Poznania czy Warszawy będą polemizować, więc zapraszam do dyskusji. Dla mnie Krakowska Starówka, jeśli można tak to nazwać, jest the best of the best, ze względu na najstarszy w Polsce „hipermarket”- Sukiennice datowany na XIII w. oraz majestatyczny Kościół Mariacki z XIV wieku, z którego co godzina rozbrzmiewa urywany hejnał czterokrotnie w różne strony świata.

Rynek datuje się na ten sam okres co Sukiennice, które były miejscem spotkań kupców i w znacznym stopniu przyczyniły się do rozwoju miasta. Powierzchnia rynku zaprojektowana jest na kształt kwadratu 200×200 i zajmuje 4 hektary powierzchni, co czyni go jednym z największych rynków w Europie!

Warto też dodać, że Krakowska Starówka, w przeciwieństwie do Warszawskiej, nie została wysadzona w powietrze, więc spacerując po mieście oglądasz autentyczne budynki datowane na parę wieków wstecz.

Zamek Królewski na Wawelu

Zamek Królewski na Wawelu

Tej atrakcji nie da się pominąć, to jak pojechać do Paryża i odpuścić sobie Wieżę Eiffela. Zamek Królewski dominuje nad Krakowem i jest przepiękny. Budynek jest mieszanką stylów renesansu, baroku i klasycyzmu, a to ze względu na to, że był on na przestrzeni wieków wielokrotnie rozbudowywany i odnawiany. Powodem rozbudowy były liczne pożary, grabieże czy przemaszerowania cudzych wojsk.

Zamek Królewski na Wawelu

Kompleks składa się z Zamku, Katedry Wawelskiej (gdzie odbywały się koronacje królów), dziedzińca z krużgankami arkadowymi, pięknej bramy wjazdowej porośniętej bluszczem oraz pięciu wież mieszkalnych.

Smok ziejący ogniem

Smok wawelski atrakcja

Legendę o ziejącym ogniem smoku, który terroryzował miasto zna chyba każdy. Myślę, że jest to najpopularniejsza legenda w Polsce. Jeśli jednak jakimś cudem ominęła Cię ta historia, poniżej w dużym skrócie:

Krótka legenda o Smoku Wawelskim:

Dawno, dawno temu, na Wawelu, w smoczej jamie mieszkał straszliwy Smok, który prześladował mieszkańców miasta. Aby zaspokoić apetyt smoka, mieszkańcy musieli składać mu w ofierze żądaną liczbę bydła. Obywatele mieli dość i postanowili zabić smoka używając do tego nielada podstępu. Pomysłodawcą całej intrygi został szewczyk Skuba, który postanowił zaserwować na obiad oszukaną owcę wypchaną siarką. Potwór pożarł kukłę na raz i poczuł żar i palenie w gardle, spragniony wypił pół Wisły aż pękł. Miasto zostało uratowane. Tak przynajmniej wygląda jedna z wersji tej opowieści.

Na pamiątkę legendy,  postawiono blaszanego smoka, który jeśli chcesz może zionąć prawdziwym ogniem. Aby to uczynił wystarczy wysłać SMS pod wskazany numer i zapłacić za pokaz. Fajna atrakcja nie tylko dla dzieci.

Sukiennice – Podziemia Rynku

Sukiennice Krakowie

Podziemia Sukiennic były jedną z atrakcji, którą każda z nas chciała zobaczyć i postawiłyśmy sobie za punkt honorowy, że nie wyjedziemy, dopóki tam nie wjedziemy. Każdy kto był już tam wcześniej, pozytywnie rekomendował atrakcję, wiec byłyśmy podekscytowane.

Wnętrze sukiennic

To zadziwiające, że fundamenty Starego Rynku zostały odkryte tak późno, bo dopiero w 2005 roku. Prace badawcze trwały do 2010 roku, w których było zaangażowanych 21 archeologów i 120 osób zatrudnionych do pracy fizycznej.

Cała ekipa odkryła 12 000 m2 powierzchni dawnych murów, 600 m2 bruków, 177 grobów, 2,5 tony wyrobów ceramicznych i ich fragmentów oraz około 200 tysięcy kości zwierzęcych.

Muzeum w piękny sposób opowiada historię kupców Krakowskich, odtwarza to jak miasto żyło handlem i rozwijało się na przestrzeniach lat. W środku znajdziesz sporo multimedialnych wystaw, będziesz mógł się zważyć na gigantycznej wadze i posłuchać historii miasta i jego najważniejszych zabytków.

Podziemia Rynku są bardzo obleganą atrakcją, nowoczesne muzeum gości codziennie tysiące turystów. Pamiętaj by zapisać się on line na konkretną godzinę, inaczej będzie Ci trudno wejść z ulicy do środka.

Czas trwania atrakcji: ok 75 minut
Koszt biletu: 21 zł normalny, ulgowy 18 zł

Bazylika Mariacka oraz Wieża Mariacka

Kościół Mariacki

Kolejna atrakcja, której nie da się ominąć będąc na Krakowskim Rynku. To właśnie tu możesz obejrzeć jeden z najpiękniejszych  gotyckich ołtarzy stworzony przez wybitnego rzeźbiarza Wita Stwosza, który swoje największe dzieło tworzył przez 12 lat! Ołtarz Mariacki zapewnił autorowi nieśmiertelność i stał się wizytówką Krakowa. W „Podziemiach Rynku” dowiesz się, że ołtarz nie miał lekkiej historii, zwłaszcza w okresie wojennym, gdzie został on całkowicie rozebrany i zabrany przez okupantów. Odtworzenie na nowo dzieła, wraz z konserwacją spróchniałego drewna, trwało niemal tyle samo lat co jego pierwsza produkcja.

Będąc w Bazylice, koniecznie wejdź na wieżę. Wyższa wieża, zwana Północną, mierzy 82 metry i to własnie z niej, o wyznaczonych porach usłyszysz, urywany hejnał. Druga wieża (południowa) mierzy 62 m i pełni funkcję dzwonnicy.

Cena za wejście do Bazyliki – 10 zł bilet normalny, ulgowy – 5 zł
Cena za wejście na wieżę – 15 zł normalny, ulgowy (wpuszczane są dzieci od 7 lat) – 10 zł

Lustrzany labirynt – absolutny HIT

Atrakcja, która wydarzyła się z przypadku, bo nigdy wcześniej o niej nie słyszałam, a została ona nam sprzedana przez naganiacza na ulicy. WARNING Jeśli cierpisz na klaustrofobię, pokój luster nie jest dla Ciebie.

Labirynt Lusetr Kraków

Jak łatwo można się domyśleć, atrakcja polega na wydostaniu się z lustrzanego Labiryntu. 30 metrowy pokój, pełen luster to wyzwanie. Zwłaszcza, że w trakcie szukania drogi, zmienia się co chwila światło, a w tle leci psychodeliczna muzyka. Lustra ustawione są w przeróżnych kątach, a na trasie jest sporo ślepych uliczek, co utrudnia zadanie. Dobrze jest w trakcie zwiedzania rozdzielić się od znajomych i odnajdywać ich na różnych etapach pokoju. My uśmiałyśmy się po pas, dlatego gorąco polecam atrakcję.

Czas trwania: 10-15 minut (ale to zależy od Ciebie)
Koszt: 14 zł (szukajcie na gruponie zniżek, trafiają się kupony, gdzie w tej cenie wchodzą 2 osoby)

W tym samym budynku znajdują się jeszcze 2 pokoje – jeden z Googlami do Wirtualnej Rzeczywistości, drugi pokój z milionem świateł, możesz kupić w pakiecie bilet na 3 atrakcje za 20 zł – choć według nas lustra są najlepsze i wystarczające.

Kazimierz – żydowska dzielnica i stolica zapiekanek

Powiem szczerze, że gniewam się na siebie, że tak mało czasu poświęciłyśmy na zwiedzenie Kazimierza. Można zwalać na deszczową pogodę, ale tylko winny się tłumaczy. Postaram się braki nadrobić tu, w moim poście.

Ulice Kazimierza

Mało osób wie, że Kazimierz był kiedyś oddzielnym miastem założonym przez Kazimierza Wielkiego w 1335 roku (Król chciał mieć niedaleko domu, miasto nazwane jego imieniem – to ma sens). Miasto posiadało swój rynek, na którym obecnie dużo się nie dzieje. Dziś centrum życia stanowi Plac Nowy, obok którego znajdziesz dużo restauracji,  kawiarni i klubów. Na samym jego środku odnajdziesz też wielki ceglany okrąglak, gdzie bardzo późną nocą kupisz słynne zapieksy 🙂  To właśnie tu mieszkańcy Krakowa, przychodzą się zresetować (przy głównym rynku bawią się tylko turyści).

Zapiekanki na Kazimierzu

Wracając do historii, Kazimierz swój największy rozkwit przeżywał w XV i XVI wieku, jednak od połowy XVII wieku miasto stopniowo gasło, przy szybko rozwijającym się Krakowie i postanowiono przyłączyć go do Krakowa. Kazimierz zasłyną z żydowskiej kultury, przed II wojną większość mieszkańców posiadała żydowskie korzenie. To zjawisko nie jest przypadkowe, gdyż ludność żydowska została tu przesiedlona w XV w. przez Jana Olbrachta, w związku z silną nietolerancją Krakusów.

Ulice Kazimierza w Krakowie

Budynki Krakowa

Znajdziecie tu bardzo dobrze zachowane synagogi, do których warto wejść do środka. Warte zwiedzenia są:

  • Synagoga Remu – jedyna Synagoga, w której regularnie odbywają się nabożeństwa i jest głównym miejscem modlitw Żydowskiej społeczności. Synagoga została zbudowana w XVI wieku. Zaraz obok budynku znajduje się najstarszy w Europie Cmentarz żydowski o nazwie Cmentarz Remu. Ul Szeroka 40
  • Synagoga Tempel – jedna z czynnych synagog w mieście, jednak nabożeństwa nie są odprawiane aż tak często. Jest to nietypowa synagoga, gdyż do II Wojny Światowej była to świątynia judaizmu reformowalnego, gdzie łączono obrzędy nabożeństw żydowskich z chrześcijańskimi. Ulica Miodowa 24
  • Synagoga Poppera – budynek z XVII wieku, niegdyś jedna z najładniejszych synagog, jednak po Wojnie bardzo ucierpiała i zubożała. Ulica Szeroka 16
  • Synagoga Kupa – budynek również z XVII wieku, jego nazwa wywodzi się ze słów kupat tzedakah, co oznacza puszkę ofiarną – budowę synagogi sfinansowano z hojnych datków mieszkańców. Budynek był również nazywany Synagogą Szpitalną lub Ubogich, ze względu na jej bliskie położenie z dawnym szpitalem żydowskim oraz liczną frekwencją najbiedniejszych Żydów. Ulica Miodowa 24

Oczywiście Kazimierz poza Synagogami ma też przepiękne kościoły: Kościół Bożego Ciała oraz Kościół na Skałce. Warto przespacerować się po dzielnicy, gdyż same uliczki są bardzo klimatyczne.

Gdzie zjeść? Krakowskie knajpy, które są godne polecenia

Hawełka przy głównym rynku

Hawełka przy rynku głównym

Poszłyśmy tam za rekomendacją Pauliny, gdyż miejsce to słynie z najlepszej szarlotki, która podawana jest w pakiecie z duża kawą za 14 zł. Szybko przekonałyśmy się, że nie tylko ciasta są godne polecenia. Pozostałe dania z karty są równie dobre, zwłaszcza rozgrzewające zupy: barszcz, rosół i żurek, które postawiły nas na nogi i rozgrzały, po chłodnym spacerze.

Tatar z Pawełki

Hawełka słynie z polskiej kuchni, my testowałyśmy pierogi, śledzia i tatar. Wszystkie dania z wyjątkiem ostatniego były na 6+ (tatar był trochę za słabo posiekany). Jedzenie zaserwowane w Hawełce, tak nam zasmakowało, że wróciłyśmy do restauracji kolejnego dnia.

Moja Cafe Bistro – najlepsze śniadanie w Krakowie

Cafe Moja - Kraków

Odważnie muszę przyznać, że w tym miejscu piłam najlepszy koktajl zwany Detoxem oraz zjadłam najlepszą śniadaniową tortille. Dziewczyny były zachwycone z jajecznicy, kanapki z jajkiem w koszulce i pancaków. W dużym skrócie, co nie zamówiłyśmy, było dobre i w rozsądnej cenie. Jeśli planujesz wartościowe śniadanie – to miejsce jest godne sprawdzenia. Na zachętę parę zdjęć 🙂

Wesoła Cafe – dobra kawa, ale trudna obsługa

Wesoła cafe w Krakowie - neon

Naszym drugim wyborem śniadaniowym była kawiarnia Wesoła, która słynie z dobrej kawy. Trzeba przyznać, że jeśli szukasz czegoś więcej niż standardowe capuccino czy latte, to Wesoła na pewno spełni twoje oczekiwania. Do wyboru masz sporo wyjątkowych kaw, w tym kawy z Chemexa czy Dripa. Wesoła słynie również z bardzo ładnego wystroju. Już na wstępie powiat Cię wielki neon „Lepiej pić kawę niż nie” – co w sumie jest słusznym stwierdzeniem.

Wracając do tematyki śniadaniowej, tu nie było już tak pysznie jak w Mojej Cafe, jednak na pewno trzeba docenić, że wybór spory i wszystko bardzo świeże, wyrabiane na miejscu. Niestety dla nas minusem okazała się obsługa, a konkretnie dziewczyna, która przyjmowała zamówienia i nie była w stanie od początku do końca spisać wszystkich pozycji, jej praca była bardzo powolna. Cóż może pierwszy dzień pracy, na pewno warto dać jej szanse 😛

Transport do Krakowa – pociąg, samolot czy samochód?

Nie tylko piękne zabytki czy imprezy okolicznościowe wpływają na tak dużą popularność miasta. Sam fakt, że mogę się tu dostać w mniej niż 3 godziny, sprawia, że weekendowy wypad może dziać się na całkowitym spontanie. Kraków jest doskonale skomunikowany z innymi miastami i dzięki temu gości bardzo dużo turystów z różnych krajów.

Pociąg z Warszawy do Krakowa

Odkąd pamiętam, do Krakowa zawsze jechałam pociągiem. Jest to według mnie najwygodniejszy transport, a podróż PKP Intercity może potrwać nawet 2,5 h. Oczywiście jeśli jedziesz ferrari i łamiesz wszystkie przepisy, to pokonasz ten odcinek znacznie szybciej, ale póki co pociąg dominuje w tej kategorii. Warto też dodać, że przyjeżdżając do Krakowa pociągiem, od razu lądujesz w centrum miasta i nie musisz spędzać czasu na transfery.

Bober w pociągu

Minusy: Zdarzają się opóźnienia, cena za bilet może być spora jeśli kupujesz na ostatnia chwilę, może Ci się trafić felerny współpasażer, który nie daje żyć. Tu niestety jest loteria, trzeba mieć szczęście.

Cena biletów: 60 -150 zł; jeśli porywasz się na pierwszą klasę (o której poświęcimy osobny artykuł) koszt w  Pendolino to ok 230 zł

Samolot z Warszawy do Krakowa

Oczywiście nic nie będzie szybsze niż samolot. Czas lotu to niecała godzina, ale trzeba dodać czas odprawy, czas na odebranie bagażu, transport na lotnisko, transport do miasta – trochę to trwa ale jak się postarasz wyprzedzisz Pendolino. Ja jeszcze nigdy nie leciałam samolotem do Krakowa, może kolejnym razem przetestujemy jakąś linię lotniczą 😉

Bezpośrednich lotów z Warszawy do Krakowa jest bardzo dużo, LOT lata tam niemal co 2 godziny, więc nie trudno o bilet. Loty rzadko są opóźnione, więc masz raczej pewność, ze zdążysz na czas.

Minusy: Te same co w pociągu –  towarzystwo, może okazać się skrajnie niedopasowane do Twojego stylu życia. Inna wada, jest taka, że nie każdy dobrze znosi latanie, ja osobiście boję się latać i robię to tylko wtedy kiedy znacznie przyśpieszają podróż.

Koszt lotów: 290 zł

Podróż samochodem z Warszawy do Krakowa

Jeśli chcesz być całkowicie niezależnym od obcych przewoźników, możesz też z powodzeniem wybrać opcję transportu samochodem. Do pokonania masz 299 km i według Google Maps taki dystans osiągniesz w czasie 3 godziny i 40 minut.

Do dzisiaj jest dla mnie fenomenem, jak dwa najbardziej zaludnione miasta polski mogą nie być połączone drogą szybkiego ruchu. Tym bardziej patrząc na to, że udało się połączyć Warszawę z Łodzią, Gdańskiem, Poznaniem czy Wrocławiem, ale z Krakowem już nie. S7 do Krakowa jest w budowie, ale dwoma pasami do Krakowa nie dojedziesz na pewno w pierwszym dwudziestoleciu tego wieku.

Obecnie dwoma pasami pojedziesz na pewno przez ponad połowę drogi, jednak ze sporymi przerwami. Za niedługo do użytku zostanie oddana obwodnica Radomia i brakujące fragmenty drogi do Kielc, następnym etapem jest Jędrzejów. Jeśli droga do tego momentu zostanie oddana, to już tylko ostatnie 80 km będzie wyzwaniem. Na ten moment mimo wszystko nie wybierałabym drogi przez Katowice, która jest dłuższa o ponad 80 km, a czasowo wygląda bardzo podobnie.

Koszt transportu (paliwo + opłaty): ok 120 zł w jedną stronę

Noclegi

Kraków ma bardzo bogatą bazę noclegową. My zazwyczaj jadąc dużą ekipą, korzystamy z airbnb lub booking, gdzie wynajmujemy całe mieszkania. Wychodzi to znacznie taniej niż spanie w hotelach. W trakcie naszego wyjazdu spędziłyśmy 2 noce w Mirror Apartment, z którego jesteśmy bardzo zadowolone i możemy śmiało dalej rekomendować. Miły właściciel, który dba o swoich gości, a apartament w bardzo dobrej lokalizacji.

Jeśli dalej nie czujecie się przekonani do wizyty w Krakowie, podsyłam jeszcze trochę zdjęć samych ulic i budynków. Kraków jest architektoniczną petardą i jestem pewna, że Ty też szybko się zakochasz w krajobrazie.

 

(Visited 1 575 times, 11 visits today)