Muzeum Polskiej Wódki – weekendowe atrakcje Warszawy

Jaki myślicie, który produkt kojarzy się na całym świecie z Polską? Tak, dokładnie to wódka. Prawda jest taka, że znajdziesz ją w najdalszych zakątkach świata. Powiedzmy sobie szczerze nasz kraj słynie z dobrej wódki, tak jak Japonia słynie z Sake czy Francja z Cognacu. Można nawet posunąć się do stwierdzenia, że wódka po części jest wpisana w DNA każdego Polaka, warto więc zgłębić ten temat.

wodka-cytaty

Muzeum Polskiej Wódki opowie Wam całą 500-letnią historię tego trunku na ziemiach polskich i nie tylko. Zapraszamy do praskiego Konesera, gdzie niedawno otworzyło się jedno z ładniejszych, interaktywnych muzeów w Polsce. Nie boję się stwierdzić, że Muzeum Polskiej Wódki będzie za chwilę jedną z największych atrakcji w Warszawie. Tym bardziej cieszymy się, że zostaliśmy zaproszeni na przedpremierowe zwiedzanie i mieliśmy okazję posłuchać więcej o historii polskiej wódki z ust osób, dla których wódka to zarówno biznes jak i pasja.

Andrzej-Szumowski-prezes-polskiej-wódki

Czym jest Polska Wódka?

Pamiętaj, że nie wybierasz się do Muzeum Wódki tylko Muzeum POLSKIEJ Wódki! W trakcie podróży po muzeum usłyszysz jej definicje kilkukrotnie 😉

Wódkę można tworzyć na bazie 5 zbóż: żyto, pszenica, owies, pszenżyto, jęczmień oraz z ziemniaków. Żeby alkohol mógł nosić miano wódki, musi mieć co najmniej 37,5% alkoholu. Z kolei, żeby produkt móc nazwać „polską wódką”, cały proces produkcyjny, od momentu zebrania zboża, użycia wody z polskich ujęć i dalszej produkcji musi się odbywać na terenie naszego kraju. Dodatkowo Polska wódka musi mieć na swojej butelce napis „polska wódka / polish vodka”.

polska-wódka-butelka

Zwiedzanie Muzeum Polskiej Wódki

Teren, na którym znajduję się Muzeum, sam w sobie jest niespotykany. Jest to autentyczna fabryka Konesera, gdzie kiedyś produkowano polską wódkę. Obecnie kwartał ulic został odnowiony w ceglanym klimacie i cały „Koneser” już na ten moment może się podobać, mimo, że do całkowitego ukończenia projektu zostało jeszcze kilka miesięcy.

Muzeum Polskiej Wódki nie mogłoby się znajdować nigdzie indziej niż na Placu Konesera. Wchodząc do budynku, wejdziecie do wspaniałego lobby, w którym na ścianach zobaczycie wódkę, zarówno w butelkach, jak i w wersji płynnej na jednej ze ścian, spływającą po charakterystycznym logo muzeum, naszym zdaniem to woda, ale ciii… 😉

Sala kinowa – poznaj byłych pracowników

Całą przygodę z polską wódką rozpoczniesz w sali kinowej. W trakcie seansu usłyszysz historie ludzi, którzy pracowali przy polskiej wódce od dawna, w tym również pracowników wytwórni Konesera. Poznacie Panią, która pierwsza powiedziała Amerykanom, że polska wódka jest starsza niż rosyjska. Moim zdaniem film jest świetnie zmontowany i idealnie wprowadza w dobry nastrój do dalszego zwiedzania.

polska-wodka-sala-kinowa

Interaktywne muzeum

Czyli główna część pozwalająca lepiej poznać nasz narodowy trunek. Proponujemy zacząć zwiedzanie od poznania tego skąd przyszedł do Polski proces destylacji. Wszystko zaczęło się od arabskich uczonych, następnie procesem destylacji zainteresowali się mnisi, dalej pałeczkę przejęli gorzelnicy i wszystko skończyło się na kupcach.

W kolejnej części muzeum, możesz zobaczyć, co kiedyś dodawano do alkoholu i na tej podstawie przygotować swoją wirtualną wódkę. Wszystko odbywa się na interaktywnym ekranie, gdzie możesz połączyć produkty, a następnie napoić kupca i otrzymać werdykt czy trunek jest w ogóle możliwy do wypicia. (nasz nie był :P)

W muzeum znajduje się sporo eksponatów, które możesz dotykać, przekręcać i obracać. Możesz np. zakręcić wielką korbą, co spowoduje, że ze szklanych tub wyleci zboże. Możesz też „pomacać” ziemniaka w lodówce. Chodzi o to, aby każdy miał okazję dotknąć produktów, z których można robić wódkę. Wystawa wiernie odtwarza cały ten proces.

Historia wódki na ziemiach polskich

W muzeum dowiesz się również, że słowo wódka, pierwszy raz pojawiło się w użyciu w 1405 r, w dawnych czasach oznaczało staw, a na wódkę potocznie mówiło się akwawita (aquavita – woda życia) lub gorzałka co miało związek z procesem podgrzewania.

wódka-muzeum-warszawa

wodka-skad-nazwa

Następne kroki pozwolą Ci poznać, z jakich naczyń pito kiedyś wódkę. W trakcie zwiedzania zobaczysz również, jak pijała szlachta („jak macie pić, pijcie jak Polacy”  – Napoleon Bonaparte) i dowiesz się  o procesie destylacji spirytusu.

Jako, że muzeum ma w nazwie Polska, dowiesz się w których regionach kraju kiedyś i dzisiaj było najwięcej gorzelni. Udzielimy rąbka tajemnicy, obecnie gorzelni nie ma tylko w Świętokrzyskim i Opolskim.

fabryki-wodki-w-polsce

W muzeum poznasz bardziej nowożytną historię wódki od 1918 roku oraz historie, jak wódka służyła jako waluta, również do wykupywania więźniów z więzienia na Skaryszewskiej w trakcie II WŚ. W tej sali jest również chyba największe nagromadzenie butelek. Zobaczysz, jak zmieniło się podejście do etykiet oraz do kształtów butelek na przestrzeni lat, w specjalnej gablocie stoją butelki wszystkich „polskich wódek”.

gabloty z wódkami - muzeum polskiej wódki

Ostatnia sala jest najbardziej interaktywna. Możesz pobawić się na wielkich ekranach, zobaczyć m.in. jakie przekąski są serwowane do wódki w poszczególnych regionach czy zakręcić wielkim kołem fortuny, żeby usłyszeć „gorzko, gorzko”.

Odpowiedzialne spożywanie alkoholu

Muzeum dba o odpowiednią edukację racjonalnego i odpowiedzialnego spożywania alkoholu, dlatego w ostatniej sali będziesz mieć okazję założyć okulary pokazujące, jak widać świat pod wpływem poszczególnych widełek promilowych. Jak dla mnie ostre przegięcie, bo 0,6-0,8 promila obstawiam, że miało 90% osób czytających ten post, a ja świata nigdy nie widziałem tak, jak pokazywały te gogle. My również jesteśmy tego zdania, że wszystko jest dla ludzi tylko w umiarze i jak to mówią w filmie Sztos „bo pić to trzeba umić”.

okulary-promile

Sklep z pamiątkami

Jak w każdym duży muzeum, wychodzi się przez sklep z pamiątkami, chociaż możesz natrafić tu na niezłe perełki. W sklepie znajdziesz wiele pamiątek związanych z wódką oraz limitowane edycje wódki ze specjalnymi muzealnymi etykietami. Możesz nabyć również wódkę Pan Tadeusz, której etykietę Muzeum może przygotować z Twoim imieniem, nie ukrywam, że trochę zamarzył mi się Pan Artur 😀

Degustacja wódki

bary-muzeum-polskiej-wodki

Bober, była trochę przerażona ta częścią, raczej nie garnie się do picia wódki na szoty, ale odwiedzenie Muzeum Polskiej Wódki bez degustacji, jest bez sensu. Jak wygląda to w praktyce:

Dostaniesz 3 kieliszki, z wódką z ziemniaków (Luksusowa), pszenicy (Ostoja) i żyta (Wyborowa). W trakcie degustacji, poznasz różnice w smaku pomiędzy 3 typami wódek.

My już wiemy, że wódka z żyta smakuje nam najmniej, bo jest najostrzejsza. Dodatkowo dowiesz się, że nie powinno się porównywać koloru wódki 😉 temperatura do degustacji to temperatura pokojowa, zaś do spożywania to temperatura 6-8’C.

Degustacja pozwoliła nam odkryć na nowo Luksusową, jeśli w najbliższym czasie trafi nam się „wódkowa” impreza to zabierzemy ze sobą charakterystyczną butelkę tego trunku 🙂 O każdej z 3 wódek usłyszysz sporo ciekawostek m.in. taką, że Luksusowa jest najlepiej sprzedającą się wódką z ziemniaków, Ostoja to wódka z Bieszczad produkowana z pszenicy Ozimej, a za Wyborową stoi 91 lat historii i była serwowana podczas pierwszego lotu Concorde. Zachęcamy do tego aby do biletu (40 zł) dokupić opcje degustacyjną (15 zł).

Wystrój Muzeum Polskiej Wódki

Muzeum zaprojektował wybitny architekt – Mirosław Nizio, który swój wkład miał m.in. w to jak wygląda dzisiaj Polin czy Muzeum Powstania Warszawskiego. W każdym elemencie muzeum widać niesamowitą dbałość o szczegóły, wszystko jest bardzo spójne architektonicznie i zrobione z wielkim kunsztem, jak chociażby deski na muzealnych podłogach, które zostały stworzone ze starych beczek. Jeśli chcesz poczuć architektoniczny klimat polecamy odwiedzenie baru 3/4 zaraz po wyjściu z muzeum, bar jest przepiękny.

Muzeum Polskiej Wódki trzeba odwiedzić

Muzeum w bardzo interesujący sposób pokazuje historię naszego narodowego trunku. Wiele wystaw dzięki swojej interaktywności jest mocno wciągających. Naszym zdaniem muzeum ma ogromny potencjał, żeby być miejscem jednym z najchętniej odwiedzanych w Warszawie. Nam zabrakło trochę czasu na dokładniejsze zwiedzenie. Na pewno wrócimy do Muzeum Polskiej Wódki, tym razem nasze kolejne zwiedzanie zakończymy w innym barze, który wyglądał niesamowicie klimatycznie. W trakcie zwiedzania mieliśmy również okazję spróbować kilku przysmaków z kuchni restauracji Zoni, było bardzo smacznie, na pewno do niej wrócimy na dłuższy obiad.

wodka-cytaty

Tym  oto pozytywnym akcentem rozpoczynamy cykl artykułów poradnikowych na temat atrakcji Warszawy. Biorąc pod uwagę, że oboje jesteśmy z Warszawy, aż ciężko zrozumieć czemu zajęło nam to tle czasu? Hymm nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Obiecujemy poprawę 🙂 i niedługo zasypiemy Was propozycjami na weekendowe atrakcje w stolicy.

(Visited 653 times, 1 visits today)