Gdzie na weekend – Toruń

Toruń – idealny na weekend

Toruń, to chyba najbardziej pozytywne zaskoczenie zeszłorocznych wyjazdów. Był okres wakacyjny. Każdy gdzieś, wyjeżdżał, a my z zazdrością wyczekiwaliśmy wyjazdu do Wietnamu. Kiedy znajomi zaproponowali wyjazd na weekend do Torunia, odpowiedź była natychmiastowa – TAK. Okazało się, że w ostatni weekend września ma miejsce wydarzenie o nazwie „Toruń za pół ceny”. Szybko zarezerwowaliśmy tani hotel i zaczęliśmy zbierać ekipę znajomych na weekendowy podbój stolicy piernika.

Pomnik Kopernika - Toruń na weekend
Pomnik Kopernika

Co warto zwiedzić – TOP 5 atrakcji Torunia

Dla mnie Toruń pozostanie miastem interaktywnych muzeów. W wielu miejscach obsługa wciela się w postacie z innych epok i zabawia gości sytuacyjnymi żartami mówionymi w staropolskiej mowie. Jest to ciekawe doświadczenie, nie tylko dla młodych huncwotów.

1. Żywe Muzeum Piernika

Numer 1 na mapie zwiedzania Torunia. Żywe Muzeum Piernika to nie jakieś tam nudne muzeum historii ciasta. W tym obiekcie, dowiesz się jakie składniki stworzą idealny toruński piernik. Zadbają o to aktorzy, którzy w przezabawny sposób zdradzą „tajną” recepturę pierników i w praktyce pokażą, jak go przygotować. Zabawa gwarantowana dla całej rodziny – każdy przy stole stworzy innego piernika, którego potem można zabrać do domu.
Koszt wstępu: ok 12 zł.

Muzeum Piernika Toruń
Wejście do Muzeum Piernika

2. Planetarium

Drugą atrakcją, z której skorzystaliśmy, było planetarium. Wybór filmów jest dość szeroki. Warto zrobić wcześniejszą rezerwację przez stronę internetową planetarium. Dla nas było to fajne przeżycie, ale pokaz, który był wyświetlany, jest grany tam już od kilku lat. Dobrze byłoby odświeżyć troszkę ofertę. Jeśli komuś uda się wytrzymać cały pokaz bez zmrużenia oka, będzie moim idolem. Wygodne fotele i gwiazdy na wyciągnięcie ręki, to miejsce aż się prosi o drzemkę.

Toruńskie planetarium
Toruńskie planetarium

Koszt: 15-25 zł

3. Dom Legend

Absolutny HIT naszej wycieczki. Atrakcja nieplanowana, ale ponoć takie są najlepsze. Zaczęło się od Pana chodzącego przez główną ulicę z kulą przyczepioną do nogi. Aktor namówił nas do odwiedzenia Domu Legend Toruńskich, w których dzieją się dziwne rzeczy. Zaciekawieni, zdecydowaliśmy się wziąć w tym udział, a wierzcie mi było warto!  Zabawa trwa nieco ponad godzinę i polega na „aktywnym” odkrywaniu toruńskich legend. Co to oznacza? To, że role są odgrywane przez turystów. Aktorzy wybierają spośród wąskiej grupy, osoby, które będą  wcielały się w role bohaterów legend.

Toruński Dom Legend
Jedna z atrakcji wycieczki i kolejna szansa na poznanie nowej legendy

Według mnie to fantastyczna metoda, na przyswajanie historii tego miasta. Zabawy jest co niemiara, zarówno dla dużych, jak i małych. Dużym plusem jest to, że praktycznie każdy jest wytypowany do jakiejś roli, więc przydadzą Ci się zdolności aktorskie – mi np. przypadła rola Germańskiego krzyżaka.

Koszt: ok 10 zł

4. Widok z Wieży Ratuszowej

W trakcie naszej wycieczki skorzystaliśmy jeszcze z możliwość wejścia na Wieżę Ratuszową, skąd rozpościera się widok na całe śliczne miasto. Muszę przyznać, że Toruń zachwycił mnie swoim pięknem. Schody na szczyt są bardzo strome, ale warto wdrapać się na to ostatnie piętro 🙂

Koszt: 13 zł – trochę dużo, ale widok jest naprawdę znakomity.

5. Fontanna Cosmopolis

Wieczorem usiedliśmy sobie przy fontannie Cosmpolis – na pokazie światło i dźwięk, też na pewno warto zobaczyć, zależy od Waszego nastawienia, jak długo wytrzymacie, my posiedzieliśmy około 20 minut. Jest to fajne miejsce, by się zrelaksować i odpocząć po ciężkim dniu zwiedzania.

Fontanna Cosmopolis nocą - Toruń
Fontanna Cosmopolis nocą – to idealny pomysł na wieczorny chillout

Ogólne wrażenia

Toruń zdecydowanie polecam na weekend, nie tylko za „pół ceny”. Dla nas największą oszczędnością była cena hotelu. Za muzea też zapłaciliśmy mniej, ale ceny bez z zniżek są naprawdę przystępne – ok. 12-20 zł.

Ciekawym doświadczeniem, była też wizyta w popularnej naleśnikarni Mannekin, która dla przeciętnego, niecierpliwego Warszawiaka, jest raczej miejscem niedostępny (kilometrowe kolejki na Marszałkowskiej, potrafią odstraszyć niejednego naleśnikożercę). Okazało się, że w Toruniu są 2  punkty tej knajpy, a kolejki są nieporównywalnie mniejsze. Zdecydowanie polecamy to miejsce na obiad. Koszt (naprawdę treściwego) naleśnika to jedynie 15 zł.

Do Torunia na pewno wrócimy wkrótce. Nawet na jeden dzień na naleśniki bez kolejki. A tak na serio, wiemy, że Toruń ma jeszcze wiele do zaoferowania, jak np Krzywa Wieża i Bunkier Wisła, których nie zdążyliśmy odwiedzić.

Jeśli jesteście w okolicy polecamy Wam również wycieczkę na kilka dni do Bydgoszczy.

(Visited 502 times, 1 visits today)