Marrakesz – co zwiedzać

Marrakesz to na pewno najpopularniejsza destynacja wsród Polaków podróżujących do Północnej Afrryki. Dzisiaj pokażemy Wam różne miejsca Marrakeszu. Te warte zobaczenia, przereklamowane oraz darmowe atrakcje miasta.

O Maroku już pisaliśmy: atrakcje Maroka na 7 dni. Zapraszamy Was serdecznie na ten wpis, jest tam krótki opis wszystkich miejsc odwiedzonych przez nas w Maroko. Dodatkowo przczytacie też praktyczne porady m.in. o wypożyczeniu samochodu.

Na rozgrzewkę zapraszamy na fragment vloga, gdzie zobaczycie część z opisywanych atrakcji poniżej.

Marrakesz – co zwiedzać?

Bahia Palace w Marrakeszu

To nasz ulubiony Pałac w Marrakeszu. Chyba też z najlepszym PRem, bo tłumy są tutaj od samego rana. Zaczęliśmy zwiedzanie z pierwszymi wchodzącymi, meldując się chwilę przed 9:00 zaraz przed kasami. Pół godziny później zmierzały w naszą stronę 30-40 osobowe wycieczki.

Rekomendujemy taki początek dnia, dzięki temu będziecie mogli jakkolwiek poczuć urok Pałacu. Mimo, że odwiedzaliśmy Pałac w listopadzie (poza sezonem) tłum przy naszym wyjściu bardzo przypominał to co się dzieje 1.11. na wszystkich cmentarzach w Polsce.

Bahia Palace w Marrakeszu - maroko

Zwiedzanie Bahia jest zaskakujące na każdym etapie zwiedzania. Patrząc na mury otaczające kompleks nie możesz mieć pojecia co będzie w środku. Podobnie przechodząc między poszczególnymi dziedzińcami wewnątrz Pałacu. Nie wiesz jak duże będzie kolejne „podwórko” na które wejdziesz i jak jego architektura Cię zaskoczy. Znajdziesz tu też ogród o powierzchni 8.000 m2.

Zwiedzając Pałac cały czas zastanawiałem się nad tym, czego mi brakuje i zdecydowanie było to wyposażenie np. meble, obrazy, jakiekolwiek przedmioty. Podobno po śmierci ostatniego Sułtana, Pałac został cały rozkradziony. Bardzo tego żałuje, bo wrażenia ze zwiedzania byłyby jeszcze lepsze.

Pałac Bahia został wzniesiony pod koniec XIX wieku w 1890 roku. Ciekawostką jest to, że stawiono go z polecenia lokalnych wezyrów Si Ahmeda i Ba Ahmed (byli to najważniejsi urzędnicy państwowi). Panowie byli rodziną -ojciec i syn wymyślili sobie taką rezydencję i walnęli ją z rozmachem. Część pałacu należąca do synka jest większa 🙂

Naszym zdaniem punkt obowiązkowy na mapie Marrakeszu, a mało brakowało, a w ogóle byśmy go odpuścili. Zwiedzając marokański pałac można poczuć, jak wiele pracy kosztowało dopieszczenie tych detali, które nie zawsze widać na pierwszy rzut oka.

Koszt wejścia to 70 MAD – 7 Euro – naszym zdaniem warto (ciekawe jest to, że cena z roku na rok rośnie)

Pałac El Badi – najbardziej przereklamowana atrakcja Marrakeszu?

Tutaj też zaczęliśmy bladym świtem, dzień wczesniej. Przed 9:00 weszliśmy na główny dziedziniec Pałacu i naszym oczom ukazała się wielka scena i masa ludzi, którzy sprzątali po evencie. Mniej więcej po 2 minutach stwierdziliśmy, że zwiedzanie tego Pałacu z ekipą sprzątającą nie ma sensu i postanowiliśmy oddać bilety. Pan w kasie powiedział, że nie ma opcji, więc chociaż uratowaliśmy Francuzów, którzy już kupowali wejściówki.

Pałac El Badi - Marrakesh
Pałac El Badi - Atrakcje Maroka
Pałac El Badi - Atrakcje Maroka

Nazwa Pałacu, w tłumaczeniu znaczy „Cudowny-Nieporównywalny Pałac”. Pałac jakoś zatarł pierwsze złe wrażenie, ale naszym zdaniem nazwa pewnie była bardziej adekwatna w 1594 roku, zaraz po ukończeniu 16-letniej budowy. Dzisiaj potrzebna była spora wyobraźnia, żeby zwizualizować sobie, co mogłoby stać na miejscu obecnych ruin. Głównie ze względu na to, że jeden z władców postanowił rozebrać Pałac, a materiały z rozbiórki przeznaczyć na Pałac w Meknesie. Trzeba było mieć fantazję.

Podobną do tej jaką miał Sułtan Ahmad Ad-Mansur, który był pomysłodawcą wybudowania El Badi. Ściągał architektów z Europy do zaprojektowania swojego przedsięwzięcia, a część materiałów do budowy pałacu miała przebyć drogę aż z Indii.

Dzisiaj główna część to „baseny”, które jeszcze kilka lat temu były wypełniane wodą, teraz rosną w nich drzewa pomarańczowe. Oprócz tego są tutaj pozostałości lochów i wystawa fotograficzna. Naszym zdaniem 70 MAD – 7 Euro to wygórowana kwota, chociaż np. w Meknesie zwiedzając stare więzienie, czuliśmy, że mocniej przepłacamy 😉

Confluence Museuem w Marakeszu

Czyli Dar El Bacha. Chyba nasze największe pozytywne zaskoczenie i mega nieoczywiste miejsce w Marakeszu 🙂 To miejsce, gdzie można trochę bliżej poznać kulturę islamską oraz Marokańską.

Confluence Museuem w Marakeszu

Budynek, w którym znajduje się obecnie Muzeum został postawiony w 1910 roku i był domem Thami El Glaoui – Paszy Marrakeszu czyli odpowiednikiem naszego prezydenta miasta. Rządził on Marakeszem przez ponad 44 lata. Dom został odnowiono i jako Muzeum funkcjonuje dopiero od 2017 roku.

Naszym zdaniem to dzięki temu remontowi możemy dzisiaj podziwiać wspaniałą typową arabsko-mauretańsko architekturę w bardzo dobrym stanie. Cedrowe drzwi, mozaiki na podłogach i kolumnach były przepiękne – można powiedzieć instagramable place. Każdy fan ładnych zdjęć na pewno odnajdzie tutaj wiele kadrów.

Secret Garden – sekretny ogród Marakeszu

Chyba nie aż taki secret, bo obstawiam, że z jakieś 70% turystów odwiedzających Marakesz, na pewno słyszało o tej atrakcji. Jednak nazwa secret wzięła się stąd, że było to miejsce przez wiele lat niedostępne dla ludzi. Ogród istniej już od ponad 400 lat. Można tutaj naprawdę mocno poczuć klimat islamskich ogrodów i lokalnej architektury.

Secret Garden - sekretny ogród Marakeszu
Secret Garden - sekretny ogród Marakeszu

Naszym zdaniem podobny klimat Ogrodu był w Bahia Palace, Secret Garden nie jest zbyt wielki, jednak ma swój urok, mimo całkiem sporej liczby odwiedzających.

Wejście do ogrodu kosztuje 60 MAD, można dokupić również wejście na wieżę za 35 MAD. My wysłaliśmy tam tylko Bobra, która stwierdziła, że nie jest to warte tej ceny, na dodatek z wieży nie widać ogrodu, bardziej można podziwiać miasto. Naszym zdaniem to miejsce, które możecie odwiedzić jeśli macie

Secret Garden - sekretny ogród Marakeszu
A dokładniej widać to, proszę! nie ma za co, włąsnie oszczędziliśmy Wam trochę kasy

Plac Jemma El-Fna

Plac Jemma El-Fna Marrakesh

Obstawiam, że większość obrazków, które siedzą w Waszej głowie i są związane z Marokiem, to tłoczny i pokryty dymem z wszechobecnych grilli plac Jemma El-Fna. To miejsce jest mega klimatyczne, ożywa po zmroku, kiedy na całym placu wyrastają stragany z jedzeniem, sokami i nagle zjawia się masa gwarny tłum.

Trzeba być tutaj bardzo ostrożnym ponieważ jedno spojrzenie w kierunku namiotu z jedzeniem równa się namową, żeby zajść i wybrać właśnie jeden z kilkudziesięciu namiotów. Po 15 razie „dziekuję i nie jestem głodny„, dopadło nas zmęczenie i rezygnacja. W końcu, gdy zgłodnieliśmy, staliśmy i zastanawailismy się gdzie usiąść to 5 naganiaczy mało się o nas nie pobiło, jak o laskę na imprezie w remizie strażackiej. Podobnie, jak kawalerowie w remizie przekrzykiwali się w ofertach, pokazując same zalety. Nie wybraliśmy żadnego z nich, zdecydowaliśmy się na miejsce, z którego najmniej na nas krzyczeli 😉

Plac Jemma El-Fna Marrakesh - Maroko
Plac Jemma El-Fna Marrakesh

Jednak prawda jest też taka, że jest to jedno z droższych miejsc do jedzenia w Maroku, bardzo nastawione pod turystów. Zjedliśmy tutaj smacznie, chociaż na pewno nie był to nasz najlepszy posiłek w Maroko. Na placu jak i w całym Maroko zdecydowaniem polecamy soczki pomarańczowe (pyszne i tanie).

Oprócz tego na placu spotkacie dużą liczbę różnych muzyków, zaklinaczy węży (bardzo nie pochwalamy), artystów, kobiety malujące ręce henną czy lokalsów opowiadających dziwne historie.

Plac Jemma El-Fna Marrakesh

Jeśli chcecie się lepiej przypatrzeć na cały Plac najlepiej usiąść, w którejś z knajp z ulokowanymi tarasami na 1 pietrze. Jedynie będziecie musieli kupić coś do picia, żeby móc usiąść w tym miejscu, w spokojniejszej atmosferze. Ceny były wysokie, jak na Maroko, porównywalne do warszawskich kawiarni. Ale płacisz za pocztówkowy widok i możesz w spokoju popatrzeć jak w zabójczym tempie montownae są jedzeniowe stragany.

Naszym zdaniem Dżemaa El-Fna to miejsce, które trzeba koniecznie zobaczyć będąc w Marrakeszu, by poczuć kulturę Maroka, która przyciąga ludzi od 900 lat. Jest to też darmowa atrakcja Marakeszu, co warto mieć na uwadze przy niskobudżetowych podróżach.

Medina w Marakeszu

To miejsce, które odchodzi od Placu Dżami El-Fna, w wiele stron. Jest to chyba największe i najbardziej rozłożyste targowisko jakie widzieiśmy w życiu. Targowisko jest ulokowane między ulicami. Podzielone na strefy takie, w których kupisz np. przyprawy, leki, skórzane produkty itd. My sugerujemy poszukać sklepów z lampami robią one super wrażenie:

Mamy wrażenie, że to miejsce, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie 🙂 Musieliśmy się trochę hamować, Maroko jest miejscem, z którego można byłoby wywieźc kilka kilogramów pamiątek i w naszym wypadku do urządzenia mieszkania.

Jeśli chodzi o targowanie to pewnego rodzaju, oboowiązek. Nienawidzimy tego robić, ale rzucenie 40% na początek zawsze jest dobrym pomysłem, a uwierzcie nie urazicie nikogo. Jednak jeśli ktoś się zgodzi na Wasze 40% to wtedy już wypada kupić, bo inaczej naprawdę możecie urazić handlarza.

Jakie jeszcze miejsca odwiedzić w Marrakeszu?

Ogrody Majorelle – zwane również ogrodamy Yves Saint Lauren – to miejsce, który może być subsystutem dla Secret Garden. My je odpuściliśmy tylko i wyłącznie ze względu na to, że słyszeliśmy, że są tam wielkie tłumy. Koszt 70 MAD + 30 za Muzeum.

House of photography – miejsce, w którym podobno są przepiękne zdjęcia Marakeszu, nam nie udało się dotrzeć. Na mapie odnaleźliśmy miejsce o identycznej nazwie, okazało się, że są dwa takie domy. Miejsce, w którym byliśmy to malutka wystawa, zajrzeliśmy tylko jednym okiem do środka. Dodatkowo trzeba byłoby za nią zapłacić 50 MAD, a wszystko miało być za darmo. Tak że odpuściliśmy.

Koutubia Mosque – meczet Księgarzy, jedna z wyższych wież w mieście, widzielismy z daleka, ale nie podchodziliśmy.

Gdzie spać w Marrakeszu?

Riad El Maktobu – to nasz prawie najlepszy nocleg w Maroku. Bardzo czysto, wszystko ładnie urządzone, w dosyć wysokim lokalnym standardzie. Jedyna rzecz, która była dziwna, że pierwszego dnia na śniadanie, dostaliśmy jajka, drugiego trzeba było za nie zapłacić.

Riad jest źle umiejscowiony na mapach google, maps.me i mapach iphone, także najlepiej poprostu umówić się w konkretnym miejscu na odbiór. Właściciele mogą odebrać Was również lotniska.

medina marrakesh
Medina to jeden wielki Escape Room, ale w takich miejscach warto się gubić

Marakesz – zwiedzanie

Naszym zdaniem Marakesz ma mnóstwo atrakcji, które warto zobaczyć. Miasto ma swój klimat. W szybkim tempie 1,5-2 dni wystarczą na poczucie miasta. Niestety w Marakeszu czuliśmy się trochę jak bankomat, ludzie chcieli nas prowadzić w jakieś miejsca, mimo, że znaliśmy drogę i dziękowaliśmy za pomoc. Oprócz tego mówili, że np. jakimiś fragmentem nie da się przejść/przejechać, po czym okazywało się, że się da. Podstawowa rada w Marakeszu – nie ufaj lokalsom!