Podróżnicze aplikacje i zabezpieczenia, które sprawdzą się w podróży

Ponieważ sporo osób pyta, jakich narzędzi używamy do planowania naszych wywaczasów, postanowiliśmy poświęcić temu oddzielny artykuł, gdzie opowiemy Wam o naszych life hackach. Chodzi o to, by nasz wywczas przebiegł sprawnie, bez niepotrzebnych niespodzianek i bezpiecznie.

Podejrzewam, że część narzędzi jest Ci dobrze znana, chociaż liczę, że nie wszystkie i, że uda mi się zainspirować Cię do lepszego planowania podróży.

Zanim jednak wyciągniemy smartfony, aparaty i wszelkie dobrodziejstwa dokumentujące Wasz wywczas, mam ważną radę, o której spora część zapomina lub bagatelizuje. Patenty związane z bezpieczeństwem…

podróżnicze aplikacje

3 TIPy jak zabezpieczyć sprzęt w podróży

1. Rejestracja sprzętu na wypadek kradzieży

Przed startem naszej półrocznej podróży mieliśmy sporą rozkminę, co się stanie jeśli ktoś ukradnie nam sprzęt w podróży. Wypadki chodzą po ludziach, a kradzieże jeszcze bardziej. Jakby tak się zastanowić, to zabieramy ze sobą sprzęt wartości xxxxxxx zł (bimbaliony 😛 )

Znajomy fotograf opowiedział mi o stronce Lenstag.com, gdzie można zarejestrować masę sprzętu, przez podanie numerów seryjnych i przypisaniu ich sobie do swojego konta. Sam zapis nie uchroni Cię przed utratą sprzętu, jednak pozwoli monitorować „zgubę”, gdy ktoś będzie chciał ją sprzedać w Internecie.

Rejestracja jest bezpłatna, więc zgłosiłam tam niemal wszystko: aparaty, laptopa, dodatkowe obiektywy. Jedynie drona nie mogłam zgłosić ale ponoć je da się łatwo namierzyć bez tego.

2. Zabezpieczenie Smartphona i Laptopa przed wirusami

Myślę, że Świat się dzieli na tych co zostali już shackowani wirusem i tych, którzy jeszcze mają to przed sobą (bo prędzej czy później to się wydarzy). Smartphony i mobilny Internet sprawiły, że staliśmy się łatwym łupem oszustów i wyłudzaczy – dlatego tak ważne jest by dbać o higienę sprzętów i ochrone przed niechcianymi gośćmi. I teraz zadam Wam pytanie:

Korzystasz z płatności mobilnych? Używasz revoluta? Podpinasz się pod sieci hotelowe lub hot spoty na lotniskach? Domyślam, się, że tak :p A to są momenty, gdzie łatwo stać się ofiarą wirusa 🙁

Z wiekiem człowiek mądrzejszy i my przestaliśmy już ufać, że nic się nie wydarzy. Dla świętego spokoju zakupiliśmy program antywirusowy, który chroni nas przed takimi atakami.

Tu mogę polecić Wam CyberRescue. Zaoferowali mi CyberOchronę+ z antywirusem F-Secure, gdzie w pakiecie mamy ochronę e-płatności, namierzanie skradzionego telefonu, pomoc 24h i wiele innych funkcji. A wszystko kosztuje nas 9 zł / msc za 3 urządzenia, więc myślę, że całkiem spoko oferta

cyber resuce - ochrona antywirusowa

3. Ubezpieczenie sprzętu w podróży

Możesz też pomyśleć o dokupieniu dodatkowego ubezpieczenia na sprzęt, bagaż i inne losowe wypadki. My co prawda zawsze szczędziliśmy na tego typu dopłaty do ubezpieczenia ale ryzyko nie zawsze się opłaca. Sporo firm ubezpieczeniowych posiada usługę dodatkowego ubezpieczenia sprzętu, warto zrobić rozeznanie, porównać koszty i sprawdzić warunki polisy. Cenniki są bardzo różne a oferty stale ulegają zmianom, więc tu nie podpowiem dokładnej firmy 😛

No dobrze, skoro zabezpieczyliście już swoje sprzęty, czas na zabawę. Czas na użyteczne aplikacje, które przydadzą się na wywczasie. Prezentowane aplikacje są darmowe (część na pewno będzie posiadać płatne dodatki lub rozszerzenia).

Najlepsze aplikacje podróżnicze i nie tylko

Mapy – aplikacje związane z lokalizacją

Tu postaram się zebrać wszystkie narzędzia, których używamy w trasie, jak wiecie błądzenie to nasza specjalność (ale zdarzają się właśnie wtedy, gdy olewamy pomocnicze mapy 😛 ). Ważne, by mieć minimum 2 różne mapy w telefonie, gdyż google apps nie jest bezbłędny, a w niektórych krajach jest nawet zablokowany. My zazwyczaj korzystamy z 3 (serio są miejsca, gdzie trzeba żonglować).

google.maps – chyba nie trzeba się za dużo rozpisywać. aplikacja pokaże dostępne trasy, objazdy, korki. A ostatnio widziałam nawet komunikaty na temat policyjnych patrolów z suszarkami i serio to działało!

maps.me – chyba druga najpopularniejsza apka do nawigacji. Jej dużym plusem jest możliwość pobrania map i korzystania z nich w trybie offline. W wielu górskich rejonach pokazuje szlaki turystyczne 🙂 Jednak Żarteks nie lubi funkcji nawigacji w samochodzie.

waze – to również produkt googlowy i to z niej zaciągane są dane o korkach i problemach na drodze. Aplikacja przeznaczona jest głównie dla kierowców. Pokazuje dogodne trasy, fotoradary, ograniczenia prędkości na wybranym odcinku, cenach na stacjach paliw. To dobra alternatywa dla Google Maps i Yanosika.

Aplikacje związane z platnosciami i walutami

Revolut – pisaliśmy o nim w oddzielnym wpisie o kartach wielowalutowych To nasza ulubiona apka do płatności za granicą. Zdecydowanie ją polecamy, bo pozwala kontrolować wydatki, robić szybkie przewalutowania po korzystnym kursie, zarządzać kasą.

aplikacja walutowa revolut

Globe convert – bardzo fajna aplikacja, która szybko przelicza waluty, co pozwala nam weryfikować czy opłaca nam się wymienić kasę w kantorze. Zaletą apki jets też to, że można tam przelicza bardzo różne miary np. Mile na km czy galony na litry. Nie wiem jak wy ale jak słyszę, że coś ma ileś „łokci” to oblewa mnie pot, więc GlobeConvert jest moim wybawieniem. Działa również offline.

aplikacja do liczenia waluty i innych miar

Aplikacje fotograficzne

Magic hour – ostatnio sporo używałam podczas pobytu w Maroku. Aplikacja, która informuje mnie kiedy zaczyna się złota godzina – ulubione światło do zdjęć Bobra. Możesz nastawić sobie cykl przypomnieć np. 30 min przed złotą godziną, by zaplanować postój w konkretnym miejscu przy najbardziej sprzyjających warunkach. Taaak dobre światełko robi robotę 😉

aplikacja do mierzenia złotej godziny

Unfold – W trakcie naszej podróży dostawaliśmy masę pytań w czym robimy stories: no to macie odpowiedź 🙂 jeśli jesteś fanem Instagrama i lubisz tworzyć w podróży Insta Stories – koniecznie pobierz unfolda, by skorzystać z ciekawych szablonów. Są szablony darmowe i płatne, dzięki którym zrobisz eleganckie sety stories #bezfuszerki

aplikacja do stories unfold

Adobie photoshop – chyba najbardziej znany program do obróbki zdjęć 🙂 Aplikacja mobilna ma też wersję darmową, więc nie trzeba wykładać grubej kasy (jak w przypadku wersji desktopowej), by móc edytować zdjęcia. Często używam do korekty kolorystycznej obrazów lub do korekty światła. No dobra przyznam się, czasem też usuwam z twarzy jakiś trąd #wiecznanastolatka – musicie mi wybaczyć.

photoshop aplikacja mobilna

Inshot – program do edycji filmików i zdjęć – pozwala na ucinanie, spowalnianie, kolorowanie, dodawanie naklejek i elementów ruchomych na wasze zdjęcia i filmy. Często używamy do cięcia naszych stories, tak by mieć pewność, że będzie to dobrze ułożone na linii czasu.

aplikacja inshot do edycji zdjec i filmow

Aplikacje transportowe

Uber/ grab – sama nie wierzę, że polecam tą apke, bo w Warszawie nie cierpię korzystać z Ubera (ten kto tu mieszka zrozumie) ale za granicą potrafi być zbawieniem. Zdarza się, że Uber wypada taniej niż komunikacja i pozwala zaoszczędzić sporo czasu. W wersji Azjatyckiej polecam Graba – działa na podobnych zasadach. Słyszałam też, że w niektórych krajach można zamówić wypasiony przejazd uberowy jakimś Maseratti czy inną super lux furą. Na mnie nie robi to takiego wrażenia ale Uber-kopter kiedyś bym przetestowała 😛

bike share buddy – coś dla fanów rowerowych wycieczek. Aplikacja pozwala odszukać Ci stacje rowerowe w stylu veturilo w 45 krajach

blablacar – dzielenie przejazdów. Osobiście popieram tą aplikację z 2 względów: z perspektywy ekologicznej, bo możesz dołączyć do kogoś, kto ma miejsce w aucie i możecie razem dzielić ślad węglowy niż tworzyć 2 oddzielne. Drugi aspekt to czysto finansowy, współdzielenie przejazdu często jest znacznie tańsze niż bilet pociągowy czy samolot. Pamiętajcie by mieć ze sobą odliczoną gotówkę – to najczęstszy problem przy rozliczeniu – kierowcy mogą nie mieć czasu na jeżdżenie do bankomatu.

Aplikacje pomagające planować podróż przed i na miejscu

Pack point – apka, którą warto użyć przed wyciągnięciem walizki. Pomoże Ci zaplanować listę rzeczy, które powinieneś spakować do plecaka czy walizki. Aplikacja uwzględnia prognozę pogody, więc doradzi Ci np. czy dopakować parasolkę. Na podstawie wpisanego czasu wywczasu przeliczy ile par bluz, t-shirtów czy spodni zapakować do plecaka

Road Trippers – taki trochę tripadvisor, który podpowiada Ci o fajnych miejscach w okolicy. Fajna apka jeśli nie masz czasu na dokładne planowanie tylko koncentrujesz się na lokalnych atrakcjach, bo aplikacja podpowiada CI co czeka Ci za rogiem, na drodze, gdzie warto wejść.

Spotted by locals – aplikacja dla tych, którzy pragną zejść z utartych szlaków i skorzystać z propozycji lokalsów. Niestety to jedyna apka za którą trzeba zapłacić, ale jest to związane z tym, że Twórcy nie wpuszczają tam reklam, nie współpracują z restauracjami czy hotelami, właśnie po to by wiarygodnie rekomendować, miejsca niekomercyjne, sprawdzone przez mieszkańców. Aplikacja działa offline 🙂

Use-it – darmowa alternatywa dla spotted by locals 🙂 Zaletą apki jest jej dostępność w trybie offline i ma bardzo prosty interfejs, co pozwala wyszukać po kategorii fajnych miejscówek zlokalizowanych w obrębie lokalizacji

Aplikacja dla „oszczędzających”

couchsurfing – o nim pisaliśmy już oddzielny post Couchsurfing od A do Z. Aplikacja stara jak świat, ale mało kto wie, że można tam też wyszukiwać nie tylko hostów ale fajnych wydarzeń czy spotkań. My np. dzięki aplikacji znaleźliśmy się na super imprezie Sylwestrowej w Tajwanie 😛 Oczywiście poznaliśmy też sporo super hostów i sami gościliśmy też ludzi u siebie 😉

Too good to goo – moje okrycie z końca roku 2019 🙂 aplikacja która walczy z wyrzucaniem niezjedzonego jedzenia w knajpach. Pięknie napisana z motywującymi obrazkami pomaga restauracjom i oszczędnym podróżnikom „pozbyć się jedzenia” w bardzo atrakcyjnej cenie. Zaletą jest to, że kupowany pakiet jedzeniowy jest zawsze niespodzianką, bo kupujesz niesprzedany produkt.

Trousted Housesitters – aplikacja dla pet sitterów. W zamian za opiekę nad zwierzętami możesz mieszkać w domach na całym świecie (a jak dobrze wiecie nocleg to drugi największy koszt wywczasu). Możesz udostępniać swój dom i zwierzęta lub pomagać komuś w opiece podczas jego nieobecności. Członkostwo jest płatne na rok – ma to przesiać wszystkich tych, co chcą tylko za darmo żyć w cudzym domu i zweryfikować czy nadasz się na opiekuna zwierząt.

Roomer travel – aplikacja, która została stworzona po to by ludzie wymieniali się rezerwacjami hotelowymi bez tracenia pieniędzy. Zdarza się, że zrobiliście rezerwację, której nie można odwołać. Z pomocą przychodzi Roomer, gdzie możesz odsprzedać miejscówkę i uratować troche kasy. Możesz też polować na takie miejscówki i zapłacić mniej za super miejscówkę. My jeszcze nie korzystaliśmy ale brzmi obiecująco.

Last minute flight – aplikacja dla łowców promocji, która pozwala wyszukać Ci najtańsze bilety lotnicze online. Aplikacja porównuje masę ofert i wyszukuje najtańsze opcje w oparciu o filtry jakie ustawisz. Konkuruje z popularnymi porównywarkami jak esky, kayak, jetradar czy hopper.

Dobre VPNy

Jeśli planujesz podróż np do Chin, to wiedz, że bez VPN nie przetrwasz dnia 😛 Republika Chińska lubi kontrolować wszystkich ludzi nie tylko obywateli więc skutecznie blokuje Google, Facebooka i inne zachodnie programy. Aby mieć kontakt ze Światem potrzebny będzie VPN. Co ważne musisz go ściągnąć przed wjazdem do Chin. My parę ich przetestowaliśmy (bo uwaga po paru dniach użycia Chińscy specjaliści wyłapywali naszą blokadę i skutecznie ją obchodzili, więc konieczne było żonglowanie VPNami #truestory). VPN ma ten plus, że jeśli jesteś zagranicą podpinasz się pod polski serwer i możesz sobie trzasnąć np. film/seriale dostępne tylko dla Polski.

CyberGhost VPN – to program, z którego byliśmy najbardziej zadowoleni. Pierwszy miesiąc był bezpłatny ale my zdecydowaliśmy się finalnie na pół roku. Obecnie pakiet roczny 63,50 euro. To trochę ponad 20 zł na miesiąc, także nie ma dramatu. My korzystaliśmy z pakietu półrocznego obecnie nie ma takiego w ofercie. Wybieracie tylko kraj (a właściwie jeden z prawie 6000 serwerów) przez który checie się połączyć – każdy ogarnie. Co ważne można go zainstalować na 7 urządzeniach.

NordVPN – to z nim zaczęliśmy naszą przygodę VPNową. W Chinach w pierwszych dniach wszystko śmigało jak szalone i nie można było nic zarzucić. Jednak szybko zostaliśmy namierzeni przez chińskie władze 😀 które odcięły nam kontakt ze światem. Był chyba jeszcze prostszy w obsłudze niż CyberGhost. Pakiet roczny prawie 75 euro. Należy pamiętać jednak, że pierwsze 30 dni jest darmowe. Ponad 5500 serwerów. Pamiętam też, że na sprzętach z androidem/windows mieliśmy więcej problemów niż na iOS. Działa na 6 urządzeniach. Jest to VPN najczęściej rekomendowany w internecie.

Darmowy VPN, okazuje się, że są i takie 😉 jednak nie ma nic za darmo, przeczytaliśmy kilka testów i okazuje się, że część firm sprzedaje Wasze dane, a spora część darmowych VPNów należy do Chin. Jednak jeśli szukacie czegoś darmowego to użytkownicy polecają Hotspot Shield – należy mieć tylko na uwadze, że jest on ograniczone w przesyle danych do 500 MB dziennie – akurat dla nas przy dodawaniu instastories, czasami to za mało i jeśli chcecie netlfixować też możecie być mało. Działa tylko na jedno urządzenie i jest zawalony reklamami. Jednak jest uważany za bezpieczny i najbardziej polecany z darmowych opcji.

Pamiętajcie, że aplikacja powinna być użyteczna i pomagać przed i w trakcie wywczasu. Każdy potrzebuje innych informacji, dlatego na pewno odnajdziecie swoje ulubione top 5. Pamiętajcie jednocześnie, że aplikacje potrafią być dobrodziejstwem technologicznym ale i furtką dla hackerów, dlatego warto odpowiednie zabezpieczyć telefon korzystając z programu antywirusowego.