Zwiedzanie Dubaju – najlepsze atrakcje

Zastanawiasz się, co warto zobaczyć w Dubaju? Dobrze trafiłeś. Kilka lat temu jeśli ktoś powiedziałby, że będziemy w Dubaju 2 razy w ciągu 2 lat nie uwierzyłbym. Jednak okazuje się, że w Zjednoczonych Emiratach Arabskich spędziliśmy w sumie 10 dni i udało nam się trochę poznać miasto, zobaczyć masę atrakcji Dubaju, miejsca bardziej popularne i te, do których dużo turystów nie dociera.

W odkrywaniu tego najszybciej rozwijającego się miasta na świecie pomagała nam Karolina – Góralka na walizkach. Mieszka ona na co dzień w Dubaju, ma ogromną wiedzę na temat miejsc, do których warto zajrzeć, kultury, tego gdzie warto pójść, a co można sobie odpuścić, jeśli np. nie macie wystarczająco czasu. Karolina z pewnością może Wam pomóc w zwiedzaniu miasta i Emiratów.

Poniżej załączamy mapkę, na której możecie popatrzeć, jak są rozmieszczone poszczególne atrakcje w mieście. Zawiera ona również 4 miejsca, które wiemy, że warto zobaczyć w ZEA (zaznaczone za zielono) – nam na część zabrakło czasu.

Historia Dubaju

Prawdopodobnie, życie na tych terenach sięga około 3000 r. p.n.e. kiedy to pierwsi pasterze zamieszkali tereny nad wyschniętym bagnem. Kilkaset lat później założono tutaj plantacje palm daktylowych (daktyle to do dziś naturalny klejnot miasta, spróbujcie koniecznie). Następnie około 500 r. p.n.e. Dubaj zaczął pełnić rolę ważnego miasta na szlaku handlowym pomiędzy Omanem a Irakiem.

Pomiędzy VIII a XIII w nastąpił mocny rozwój żeglugi, co spowodowało, że Dubaj stał się ważnym punktem na handlowej mapie świata. Dubaj swoją niezależność stracił w 1793 roku w skutek przejęcia władzy przez plemię Bani Yas, które osiedliło się w Abu Dhabi. Niezależność udało się odzyskać w 1833 r. Maktoum Bin Butti z plemienia Bani Yas (tego, które napadło na teren Dubaj) ogłosił niezależność od Abu Dhabi właśnie na terenach dzisiejszego Dubaju. Ciekawe jest to, że potomkowie dynastii do dzisiaj sprawują władzę w Emiracie Dubaju.

Od 1892 roku Dubaj był pod protekcją Wielkiej Brytanii. Od której wraz z 6 innymi Emiratami uzyskał niepodległość 2 grudnia 1971. Także ZEA, jako Państwo są stosunkowo młodym krajem. Jednak bardzo mocno rozwijającym się, poniżej możecie zobaczyć zdjęcie z końca lat 70/ początku 80, to niesamowite jak bardzo zmieniło się to pustynne miasto w ciągu ostatnich 40 lat.

CIEKAWOSTKA: Wiecie jakie warunki trzeba spełnić aby mieć formalny tytuł Szejka? Wystarczy, że posiadasz ziemię na której jest ropa.

źródło: https://www.thenationalnews.com/uae/heritage/dubai-world-trade-centre-turns-40-five-things-to-know-about-the-tower-1.830124

Dubaj kiedy jechać?

Chcielibyśmy wyjść od tego pytania, zanim zaczniecie się zastanawiać, które atrakcje zobaczyć, a które odpuścić. Zwiedzanie Dubaju w trakcie naszego lata (lipiec-sierpień), kiedy jest 50’C na ulicach, a mieszkańcy chowają się głównie w klimatyzowanych centrach handlowych, nie ma do końca sensu.

Rekomendowaną porą jest okres od października do końca kwietnia. W tych miesiącach jest naprawdę przyjemnie. W najzimniejszym grudniu mieliśmy temperatury około 26’C w dzień i 18’C w nocy, w trakcie wizyty w marcu było kilka stopni cieplej. Ważna informacja wiele atrakcji jak np. magiczny ogród czy Global Village jest zamknięta w miesiącach letnich. Jeszcze jedna informacja – przeważnie w okresie końca stycznia-lutego zdarzają się silne wiatry, które zawiewają do miasta piasek znad pustyni.

„NAJwiększe” Atrakcje Dubaju

Zwiedzając to najbardziej zaludnione miasto w Emiratach Arabskich będziecie mieli wrażenie, że wszystko jest tutaj największe. Po czym po powrocie do Waszego miejsca zamieszkania, odwróci się to w przeciwną stronę i będziecie mieli wrażenie, że wszystko co na co dzień oglądacie jest niewielkie w porównaniu z Dubajem. W trakcie zwiedzania miasta na większości atrakcji będziecie mieli napisane w jakich dziedzinach pobiły rekord Guinessa. Praktycznie każda atrakcja czymś się musi wyróżniać, jeśli coś nie jest największym centrum handlowym świata to przynajmniej jest w nim stok narciarski 😉 Trochę się tu nabijamy, ale Dubaj zdecydowanie warto zobaczyć! Nie bez ironii nazywane jest miastem rekordów.

Burj Khalifa nocą

Burj Khalifa

A jak zaczynamy, to od największego kalibru – budynku, który jest chyba jeszcze bardziej rzucający się w oczy niż PKiN w Warszawie. Burj Khalifa, której czubek dosięga 828 metrów to pierwszy budynek, który zobaczycie lądując już samolotem. Sam proces budowy najwyższego budynku na świecie był stosunkowo szybki – prace trwały 5 lat. W trakcie budowy dubajski pocisk pobił kilka rekordów – został najwyższym wieżowcem na świecie odbierając ten tytuł tajwańskiemu Tajpej 101, który ma 509 metrów wysokości. Dodatkowo został najwyższą wolnostojącą budowlą detronizując kanadyjskie CN Tower (553 metry).

A co w ogóle znajduje się w najwyższym budynku świata?

Hotel Armaniego od poziomu 0 do poziomu 16 piętra oraz na piętrac 38-39, mieszkania, które dzielą hotel od 19 do 37 piętra i od 44 do 108 piętra mieszkania. Następnie od poziomu 111 do 154 znajdziecie biura z przerwami na restauracje czy punkty obserwacyjne.

Burj Khalifa - widok z 124 piętra
Burj Khalifa taras widokowy

Co widać z Burj Khalifa i ile kosztuje wjazd na taras widokowy?

Warto podkreślić, że na górę wjeżdża się jedną z najszybszych wind na świecie (chyba nikogo to nie dziwi?), która momentami jedzie 10 m/s (36 km/h), a wjazd na 124 piętro zajmuje 60 sekund. Niestety są tylko 2 windy dla turystów, które zabierają maksymalnie około 8-10 osób na pokład, więc dotarcie na szczyt trochę zajmuje.

Nam się udało być na punkcie obserwacyjnym na 124 piętrze. Jest to najwyżej położony punkt w budynku na jakim byliśmy – ponad 450 metrów. Widać stąd naprawdę całe miasto – w związku z tym, że teren jest naprawdę płaski, nic nie przesłania Wam widoku. A budynki, które widzicie z ziemi i wydają się Wam bardzo wysokie teraz możecie obserwować z góry. Jest tutaj taras na otwartym powietrzu. Wszystko wygląda z tej wysokości po prostu na mikroskopijne, nawet kilkupasmowe ulice nie sprawiają już takiego wrażenia.

Dodatkowo możecie stąd podziwiać miasto również zza szyby w zamkniętej części, możecie napić się kawy na wysokościach (Americano za 16 zł, brzmi jak cena w Starbucks w polskim mieście) czy kupić sobie pamiątki.

Można też wjechać na 148 piętro i tutaj już w ogóle mieć świadomość, że nie ma drugiego tak wysokiego budynku, który sięgnąłby do wysokości 550 metrów na jakiej znajduje się taras. Koszt wjazdu na wyższe piętra jest dodatkowo płatny dlatego my poprzestaliśmy na 124 piętrze. Na wyższe kondygnacje dociera mniej śmiertelników, więc na pewno możesz liczyć na bardziej prestiżowe zwiedzanie.

Ceny biletów Burj Khalifa:

Warto podkreślić, że ceny mogą się różnić w zależności od pory wizyty.
Na poziom 124 i 125 – 129 AED (od 129 zł)
Na poziom 148, 125 i 124 – 359 AED (od 359 zł)

Ciekawostki Burj Kahlifa

Dziękujemy bardzo Karolinie, która zwiedzała z przewodnikiem i dzięki niej możemy Wam trochę więcej opowiedzieć.

  1. Ceny najtańszych mieszkań w Burj Khalifa to ok. 5000 zł (patrząc na obecny rynek nieruchomości w Polsce wygląda to jak promocja)
  2. Umycie 24.000 okien zajmuje 3 miesiące, zespołowi liczącemu 36 osób.
  3. Koszt 3 minutowej reklamy na budynku to ok. 250 000 USD.

Dubai Mall – pokaz fontann

Zjeżdżamy z wysokości i przenosimy się do największego centrum handlowego na świecie. Uwaga z niego wchodzi się na Burj Khalifę (w okolicy food court). My nie jesteśmy fanami takich malli, więc miejsca Wam specjalnie nie rekomendujemy.

w centrum czeka na Was wielkie akwarium, które przyciąga sporo turystów.

Jednak zaraz przed samym centrum handlowym możecie oglądać pokazy fontann. Oczywiście jest tutaj kolejny rekord – największy na świecie system choreograficzny fontann.

Pokazy odbywają się codziennie od 18:00 do 23:00, co 30 minut.

Jest to atrakcja, którą możecie oglądać darmo. W internecie możecie znaleźć bilety za 45 AED za miejsca siedzące. Nie wiemy skąd dokładnie wtedy oglądacie fontanny, ale nam osobiście byłoby szkoda na to wydawać kasę tylko po to, żeby usiąść w lepszym punkcie widokowym 😉

Naszym zdaniem warto w trakcie któregoś wieczoru na to popatrzeć 😉

Dubai Harbor Creek

Dubai Harbor Creek
Dubai Harbor Creek - widok na Dubaj

Miejsce stosunkowo nowe, przede wszystkim jest tutaj najlepszy widok na zachód słońca nad Dubajem. Widać, że wszystko jest nowe i będzie się rozwijać. Na razie jest to deptak, z dużą liczbą atrakcji dla dzieci. Jest sporo miejsc, żeby sobie usiąść popodziwiać panoramę miasta czy zrobić super zdjęcie na Instagram. To nasz TOP5 Dubaju pod względem widoków. Mocno polecamy, tym bardziej, że atrakcja jest darmowa.

W okolicy stoją już nowe apartamentowce, z których zapewne widok na miasto rozwala system. W okolicy ma powstać Dubai Creek Tower, która ma mieć ponad 1300 metrów wysokości i jest budowana, chyba głównie po to, żeby przebić saudyjskie Jeddah Tower (1008 metrów wysokości), która odbierze tytuły Burj Khalifie.

Flamingi – w środku miasta – Ras Al Khor Wildlife Sanctuary

Dubaj jest miastem, które sukcesywnie się rozrasta, ale istnieją w nim jeszcze tereny niezabudowane i bardziej naturalne, właśnie na jednym z takich miejsc egzystują sobie flamingi. Miejsce jest mocno odgrodzone od ludzi. Zwiedzający są wpuszczani w bardzo małych grupkach tak, żeby nie przeszkadzać ptakom. Flamingów jest tutaj masa.

Miejsce można odwiedzać od 7:30 do 17:30 (od października do marca) i od 6:00 do 18:00 (od kwietnia do września). Ważne, żeby podkreślić, że jest to darmowa atrakcje w Dubaju.

My byliśmy o 17:00 i była kolejka do wejścia, zanim udało nam się dotrzeć do budki obserwacyjnej koło 17:20 to flamingi jak z zegarkiem w ręku zaczęły odlatywać na zamknięcie. Także sugerujemy być wcześniej.

Źródło: https://www.novotel-dubai-world-trade-centre.com/sites-attractions/around-hotel/ras-al-khor-wildlife-sanctuary/

Dubai Frame

Największa ramka na zdjęcia na świecie, ma 150 metrów wysokości i 93 metry długości. Jest stosunkowo nową atrakcją, została otwarta w 2018 roku. Mówi się o tym, że ramka została stworzona po to, żeby łączyć Stary Dubaj z Nowym Dubajem.

Wchodząc do budynku przechodzicie przez wystawę pokazującą, jak wyglądał Stary Dubaj, jak miasto się zmieniało na przestrzeni lat. Następnie wjeżdża się na samą górę, na której jest trochę interaktywnych wystaw i możecie chodzić po szklanej podłodze, może to podnosić trochę adrenalinę.

Oprócz tego zobaczycie stąd widok na Dubaj ten, w którym Burj Khalifa dominuje nad miastem i w drugą stronę na znacznie niższą zabudowę. Po zjechaniu na poziom parteru przejdziecie przez wystawę pokazującą, jak ma wyglądać miasto przyszłości z jednej strony interesujące z drugiej przerażające. Można się trochę poczuć jak na planie bajki – Jetsonowie.

HINT: Wejście z boarding Emirates za darmo. Jeśli go nie macie to koszt dla jednej to osoby to około 50 zł.

Ciekawostki Dubai Frame:

  1. Budynek ma 48 pięter, dotarcie windą na szczyt zajmuje 75 sekund (trzy razy niżej w Burj Khalifie, a czas przejazdu o 1/4 dłuższy)
  2. 2000 ton stali zostało zużytych do wybudowania budynku
  3. Powierzchnia Dubai Frame – 7,145 m2
  4. Budynek został zainspirowany przez logo Expo 2020, które odbędzie się w Dubaju w 2021 roku. My za dużego podobieństwa nie widzimy. Strona expo.

Stary Dubaj – dzielnica Al Fahidi

Przenosimy się teraz do najstarszej dzielnicy w mieście. Najlepiej przepłynąć się w tym rejonie łódką, za 1 dirhama, dzięki temu złapiecie klimat, jakbyście w ogóle zmieniali miasto. Po obu stronach Dubai Creek są tereny, na których poczujecie się bardziej, jak na marokańskim albo tureckim bazarze. Idąc po targu z tekstyliam za Bobrem dosyć szybko zaczęli krzyczeń: Shakira. Oczywiście zdarzało się też: „speszjal prajs for ju maj frend” Generalnie sprzedawcy są trochę nachalni, ale dla kogoś kto przeżył już podobne bazary ten pod względem nachalności nie będzie niczym wyjątkowym.

Podobnie jest z cenami, możecie spokojnie rzucać 50% tego co Wam powiedzą w pierwszej chwili i skończycie pewnie na urwaniu 30%. Mistrzowie negocjacji wykręcą tutaj lepsze wyniki. Wszystko jest też mocno zależne od sprzedawcy i od tego na ile Wam zależy na produkcie. My kupiliśmy 4 miseczki do domu w naprawdę fajnych pieniądzach.

Chodziliśmy po dzielnicy – Al Fahidi, która wygląda jak najczystsza arabska dzielnica jaką widzieliśmy w życiu praktycznie nie ma tutaj w ogóle ludzi, jest masa klimatycznych budynków. Nasze pierwsze skojarzenie było takie, że można się tutaj poczuć jak na planie Gry o Tron. Stary Dubaj jest postrzegany głównie jako miejsce, w którym znajduje się Spicy Market (przyprawy) i Targ Złota, my jakoś względnie szybko stamtąd uciekliśmy, także pewnie jeszcze musimy wrócić mocniej spenetrować tę część.

Al Shindagha Museum

Miejsce, które odkryliśmy już w samolocie w drodze do Polski. Do zobaczenia w trakcie kolejnej wizyty, najlepiej będąc w okolicy Al Fahidi. To interaktywne muzeum, które pozwala zdecydowanie lepiej poznać historię Emiratów. Polecana wystawa to „Narodziny Miasta” Jeśli ktoś z Was był to będziemy bardzo wdzięczni za komentarze. Muzeum wygląda super na zdjęciach. Koszt wejścia około 35 zł.

Waterfront Market – lokalny targ

Miejsce zdecydowanie w bardziej lokalnym klimacie i w stylu jaki my lubimy najbardziej, taki gdzie można trochę mocniej dosłownie „poczuć” lokalny koloryt. Na terenie znajduje się targ rybny, targ owocowy-warzywny, targ z wyposażeniem domu i przyprawami i z mięsem. Ostatniego nie widzieliśmy, z przyprawami nie zrobił na nas wielkiego wrażenia.

Jednak owocowo-warzywny i rybny bardzo nam się podobały. Wybór na nich były ogromny, ceny większości produktów niższe niż w Polsce. Przy targu rybnym dodatkowo znajduje się punkt, w którym mogą wam obrobić rybę, jest to genialna rzecz.

Kupiliśmy 3 kg tuńczyka, zanieśliśmy go i po kilku minutach dostaliśmy piękne filety, obrobione za 2,25 zł za kg. Jeśli nie mielibyście możliwości zgrillowania go w miejscu, w którym będziecie spać. Na zewnątrz targu znajdziecie knajpy, do których możecie pójść z obrobioną rybą i Wam ją usmażą, zgrillują. Nie wiemy ile to kosztuje, ale fajna opcja, żeby zjeść świeżą rybkę z widokiem na morze.

Nie lubicie ryb? Koniecznie odwiedźcie sąsiadującą halę z owocami, warzywami i dobrem narodowym – daktylami! To właśnie tu znajdziecie przeróżne zioła, sałaty, owoce i warzywa – można targować się, by zbić trochę cenę lub wypróbować towaru przed zakupem – ceny znacznie lepsze niż w marketach i wybór ogromny. My kupiliśmy siatkę daktyli i mango, które smakowało prawie tak dobrze jak mango, które jedliśmy na Filipinach. Rada – nie czekajcie zbyt długo z jedzeniem – w ciepłym Dubaju świeże jedzonko szybko się psuje – szkoda by się miało zmarnować 🙂 PS. Bober poleca soczki z granatów – są zdrowe, pyszne i w tej części Świata smakują najlepiej.

Alserkal Avenue – sztuka nowoczesna

W naszych wycieczkach zawsze staramy się znaleźć jakiś element sztuki nowoczesnej. To chyba największa artystyczna dzielnica w jakiej kiedykolwiek byłem. Masa wysokich hangarów, na parterach, których znajdują się przeróżne wystawy. Jak w przypadku wielu tego typu wystaw czasem podpisy pod pracami są bardzo przydatne w interpretacji 😉

Jeśli lubicie sztukę nowoczesną to miejsce, które powinniście odwiedzić. Wstęp na wystawę jest darmowy.

Miracle Garden – ogród cudów

Już przed wejściem do ogrodu widać skąd nazwa „Miracle”, niektóre instalacje kwiatowe są tak wielkie, że wystają znad ogrodzenia ogrodu. Ostatnie Arboretum, które oglądaliśmy było w trakcie naszego weekendu w Wielkopolsce.

Jednak to w Dubaju ma znacznie inną formę jest przede wszystkim zrobione tak, żeby było widać ogrom, w polskim ogrodzie dominują zdecydowanie różne gatunki i skupienie na merytorycznym opisie roślin. W Dubaju chodzi przede wszystkim o to, żeby kwiaty tworzyły niesamowite konstrukcje. Znajdziecie tutaj m.in. konstrukcje samolotu, oczywiście obrandowaną emirates.

Przyznaje się, że zobaczyłem to zdjęcie w internecie i ono skłoniło nas do przyjścia tutaj. Ten samolot pobił rekord Guinnessa jako największa stworzona kiedykolwiek konstrukcja z kwiatów – 100.000 roślin. Budowało go około 200 osób przez pół roku.

Oprócz tego znajdziecie masę innych równie ciekawych konstrukcji, jak chociażby postacie ze znanych bajek Disneya czy pasaż z kwiatowych serc.

Jeśli chodzi o liczby to ogród ma powierzchnie 72.000 m2 i znajduje się tu według oficjalnej strony 150 milionów roślin. Ogród jest stosunkową nową atrakcją (działa od 2013 roku) i patrząc na liczby roślin widać jak systematycznie przybywa w nim kwiatów z roku na rok.

Wejście do ogrodu kosztuje ok. 50 zł. Wydaje się to całkiem sporo, jednak w tyle głowy należy mieć to ile musi kosztować utrzymanie takiego ogrodu w takim klimacie. Ogród jest otwarty tylko w miesiącach listopad-maj.

Global Village

To chyba jedno z najbardziej zakręconych miejsc jakie odwiedziliśmy w Dubaju, które tylko przez pół roku działalności przyciąga aż 7 milionów odwiedzających.

W dużym skrócie to 27 pawilonów, które reprezentują około 70 krajów. Możecie tutaj poczuć się, jak na bazarach w lokalnych krajach, czyli powiedzmy idziecie sobie do pawilonu Indii i możecie znaleźć przyprawy, ciuchy i wszystko, co sobie wymyślicie. Odwiedzenie wszystkich pawilonów, możecie być całkiem sporym wyzwaniem. W tych, do których weszliśmy w wielu momentach było czuć „chińszczyznę”.

Sama konstrukcje Global Village jest dosyć ciekawa ponieważ przed każdym pawilonem jest wielka kilkunastometrowa brama, a po wejściu za nią są budki jak na bazarze. Wszystko jest ułożone na planie dużego owalu, po środku, którego znajdują się fontanny czy duża scena, na której codziennie ktoś inny daje występ.

Oprócz tego znajdziecie tutaj dużo jedzenia, my wybraliśmy się na pływający market, na którym dominowała kuchnia azjatycka.

Naszym zdaniem miejsce ciekawe do zobaczenia, bo o niczym na taką skalę na świecie nie słyszeliśmy. Może byśmy tu wrócili będąc w Dubaju, jednak na pewno nie byłoby to miejsce w TOP. Jednak jak dla nas trochę za głośno, za dużo ludzi i za dużo dziwnych produktów.

Otwarte jest od października do kwietnia, a wejście kosztuje około 15 zł. Fajny sposób na zagospodarowanie wieczoru, global village działa od 16:00 do 00:00 w piątki i soboty do 1:00.

Emirates Mall – stok w centrum handlowym

Centrum handlowe wielkości 220,000 m2 czyli około 5-krotnie mniejsze od Dubai Mall (1 124 000 m2) i dokładnie 2x większe od warszawskiej Arkadii. Przez osoby mieszkające w Dubaju doceniane bo jest do ogarnięcia dla przeciętnego mieszkańca.

Jednak dla turysty najciekawsze będzie to, że znajduje się tutaj strefa zimowa, w której utrzymuje się temperatura -2’C. Będziecie mogli zjechać na jabłuszku/oponie, pobawić się w snowparku czy pojeździć na nartach. Znajdziecie tutaj wyciąg krzesełkowy – czteroosobowy. Popatrzyliśmy na tę atrakcję przez szybę w centrum handlowym, stwierdziliśmy, że stok jest krótszy niż warszawska Górka Szczęśliwicka i że mamy w Polsce setki stoków, które są lepsze, więc nie było sensu testować. Jak się później okazało najdłuższa trasa ma 400 metrów. Cena dodatkowo nie była zachęcająca – wahają się od około 30 zł za podstawowe atrakcje do 300 zł. Pakiet jeżdżenia na nartach przez 2h kosztował ok 200 zł. Jednak uważam, że fajnie takie miejsce zobaczyć, jak pewnego rodzaju zjawisko.

Źródło: https://www.gulftoday.ae/lifestyle/2020/11/20/ski-dubai-wins-world-best-indoor-ski-resort-for-fifth-consecutive-year

Plaże i nadmorskie pasaże w Dubaju

Uwielbiamy miasta leżące nad wodą, dzięki temu nawet w sporym mieście można poczuć morską bryzę, które nieodzownie kojarzy się z wakacjami. Linia brzegowa Dubaju jest stosunkowo długa i na pewno znajdziecie tutaj jeszcze więcej tego typu miejsc, my nie przyjeżdżaliśmy do Dubaju z zamiarem plażowania 😉

The point – najwyższa fontanna świata

Zapraszamy Was na palmę czyli sztucznie usypane wyspy zaraz przy dubajskim nabrzeżu. Jednak od razu Was zapewniamy będąc na palmie nie poczujecie, że jesteście w takim miejscu, chyba, że odpalicie nawigacje. To miejsce to też nadmorski pasaż z ponad 80 restauracjami.

Jednak obecnie stało się ono popularne głównie ze względu na pokazy fontann – największych na świecie. Platformy pod fontannami mają powierzchnie 14.000 m2, znajduje się na nich 3.000 LEDów i potrafią wyrzucić wodę na 105 metrów w góre.

Pokazy są bezpłatne i odbywają się od 18:00 do 22:30 (w tygodniu) albo 00:00 (w weekendy) w odstępach co 30 minut. Jeden pokaz trwa około 5 minut. Jednak musicie brać pod uwagę okoliczności pogodowe, w dniu, w którym byliśmy, wiało zbyt mocno i pokazy zostały odwołane.

Źródło: https://www.mediaoffice.ae/en/news/2020/October/04-10/Worlds-Largest-Fountain-to-Launch-at-The-Pointe

La Mer – nadmorska dzielnica

Miejsce przez lokalny punkt informacyjny nazwane – najlepszą dzielnicą nadmorską w Dubaju. Bardzo fajny pasaż, który podobno rośnie z każdym miesiącem.

Jest to miejsce gdzie spokojnie można byłoby spędzić cały dzień. Mignęła nam gdzieś informacja, że znajduje się tutaj ponad 80 restauracji. Oprócz tego park wodny i masa ciekawych graffiti. Cała zabudowa architektoniczna tego miejsca jest bardzo ciekawa i spójna. Może się to trochę kojarzyć z planem filmowym. Czasami może być trochę sztucznie, jak np. patrząc na tory kolejowe / tramwajowe, mimo, że żaden transport szynowy nigdy tutaj nie jeździł.

Jednak naszym zdaniem bardzo ciekawe miejsce, trochę atrakcji dzieje się tutaj na bieżąco, w okresie około-świątecznym można było zobaczyć np. choinki czy wieczorne pokazy filmowe. Naszym zdaniem bardzo przyjemne miejsce, do które warto zobaczyć będąc w Dubaju.

Marina

Dzielnica, która na pierwszy rzut oka wygląda raczej mało chilloutowo i wywczasowo głównie za sprawą wielkich budynków, które tutaj stoją. W zdecydowanej większości z nich znajdziecie biura i apartamenty.

Docelowo w dzielnicy ma się znaleźć 200 budynków, które będą wyższe niż 200 metrów, a port ma mieć możliwość pomieszczenia około 700 jednostek. Ambitne plany, ale patrząc na to w jakim mieście się znajdujemy nie dziwi nas to.

Jeśli chodzi o plaże w tym miejscu to czuliśmy, że jest to jedno z bardziej popularnych miejsc w całym Dubaju przez co jest tutaj gęsto. Chociaż trzeba przyznać, że jest tutaj całkiem dobra infrastuktura. Nie spodobało nam się, że jest tutaj, że np. na plaży w środku miasta jest Pan z wielbłądem, na którym można sobie zrobić zdjęcia na tle wysokich budynków.

Plaża koło Burj al Arab

Plaża leży zaraz koło jednego z najlepszych (7-gwiazdek) i najwyższych hoteli na świecie. Czym bliżej hotelu tym więcej ludzi. Jest tutaj nadmorski deptak, po którym naszym zdaniem warto się przejść i poszukać bardziej ustronnego miejsca. Plaże mocno upodobali sobie surferzy (tak można surfować w Dubaju – byliśmy w szoku). Jest tutaj infrastruktura w postaci przebieralni czy łazienek. Jednak nie ma zbyt wielu barów / restauracji.

Wydarzenia kulturalne w Dubaju

Od naszego pobytu kilka lat temu w Barcelonie, kiedy odwiedziliśmy Pałac Muzyki Katalońskiej stwierdziliśmy, że fajnie byłoby korzystać w odwiedzanych przez nas miastach z atrakcji kulturalnych.

Akurat w trakcie naszego pobytu w Dubaju nie mieliśmy okazji skorzystać z za wielu wydarzeń wydarzeń w tym stylu. Mieliśmy pójść na show na lodzie (ale niestety bilety się szybko wyprzedały). Jeśli chcielibyście pójść na show gimnastyczne to dużo osób rekomenduje La Perle. Podobno poprzez pandemię zwolniono wiele osób i show nie jest aż tak spektakularne. Jednak przy następnej wizycie na pewno byśmy skorzystali.

Jeśli szukalibyście kulturalnych atrakcji w Dubaju takich jak koncerty czy ciekawe wydarzenia sportowe to zajrzyjcie na wydarzenia, które dzieją się na Coca-Cola Arena. W operze w Dubaju też są bardzo ciekawe eventy, sprawdźcie co się dzieje akurat w trakcie waszego pobytu.

Dubaj na kilka dni

Z każdą kolejną wizytą w Dubaju odkrywamy coś nowego! To w ogromnym stopniu zasługa naszego „lokalnego przewodnika” – Góralka na walizkach. Mamy wrażenie, że nie widzieliśmy jeszcze sporej liczby rzeczy, ale to akurat dobrze, bo będzie po co wracać 🙂 Patrząc na tempo powstawania miejsc wartych zobaczenia w Dubaju obstawiam, że szejkowie do naszej kolejnej wizyty jeszcze czymś nas zaskoczą. My o Dubaju mamy bardzo dobrą opinie i zdecydowanie polecamy to miejsce na urlop 🙂